Co dwie głowy to nie jedna

Z Benem Hsiehem, przedstawicielem firmy Twinhead International Corporation, rozmawia Krzysztof Matey.

Z Benem Hsiehem, przedstawicielem firmy Twinhead International Corporation, rozmawia Krzysztof Matey.

- Tajwańska firma Twinhead powstała w 1984 roku, jest więc w wieku „przedszkolnym", jednak jej wyroby są znane i wzbudzają duże zainteresowanie. Dzisiaj Twinhead posiada swoje biura w 4 krajach, a sieć dystrybucji obejmuje ponad 50 państw, w tym również Polskę. Jak do tego doszło?

- Na rynek polski próbowaliśmy się dostać od roku 1988. Początkowo była to wymiana pism, wysyłanie prospektów i materiałów o naszej firmie i jej produktach. Tak zszedł rok 1989. Przewidywaliśmy już wtedy, że rynek polski się otworzy. Rynek na Dalekim Wschodzie zaczął się kurczyć, a rynki Europy Wschodniej stawały się coraz bardziej atrakcyjne, to nas zdopingowało. Pierwsze kontakty z firmą nawiązaliśmy w 1990 roku. Naszą zasadą jest szukanie na nowym rynku wiarygodnego partnera, partnera znającego dobrze dany rynek, mentalność ludzi i takiego, który wie, czego chce. Od tego tylko krok, by zostać naszym dystrybutorem. My zapewniamy produkty wysokiej jakości, a nasz dystrybutor musi zapewnić sprawny serwis. Ponad rok współpracujemy z KAREN-em. Oczywiście mieliśmy też kontakty z innymi firmami. Po tym niemal rocznym okresie próbnym wybraliśmy na partnera w Polsce firmę KAREN.

- Czy KAREN jest jedynym partnerem Twinheada na polskim rynku?

- Tak, jest to nasz jedyny partner na tym rynku. My traktujemy to jak małżeństwo. Wybieramy takiego partnera, który zapewni rzetelną obsługę i dbałość o polskiego klienta.

- Co Twinhead proponuje w Polsce?

- Oferujemy wszystkie nasze produkty - komputery: od laptopów po wyspecjalizowane serwery. Wkrótce będziemy też oferowali nasz najnowszy wyrób - komputer typu notebook. Mamy nadzieje, że KAREN poradzi sobie z tym ' wszystkim.

- Czy Polska jest pierwszym krajem z byłych krajów socjalistycznych, jakim zainteresował się Twinhead?

- Od Polski zaczynamy. Następnym krajem będą Węgry. Mamy tam już kandydata na partnera. Jeśli mamy kontrahenta, to jest łatwa sprawa. My sprzedajemy, on kupuje. Wybór partnera jest trudny, potrzeba przynajmniej roku, by go wszechstronnie sprawdzić.

—Czy mógłby Pan spróbować ocenić pierwszy rok obecności Twinheada w Polsce?

- Nie jest to łatwe. Największe wrażenie zrobił na nas nasz partner -firma KAREN. Nie raz korzystaliśmy z ich rad, jak prowadzić nasze interesy na polskim rynku. Wybór właściwego partnera jest największym naszym sukcesem. Jeśli chodzi o sprzedaż, to najlepiej sprzedającym się naszym produktem w Polsce jest laptop - Super- lap 386SX.

- A jak Pan ocenia polski rynekkomputerowy?

.- Nie ma takich samych rynków, każdy ma swoje właściwości. Z tego, co widzę, oceniam, że polski rynek komputerowy będzie coraz trudniejszy. Moje pierwsze wrażenie było takie, że klienci interesują się tylko ceną. Obecnie przekonałem się, że interesuje ich też jakość. To staje się dominujące. W związku z tym Twinhead oferuje wysoką jakość za rozsądną cenę. Naszą jedyną słabością na tym rynku jest nieznajomość nazwy Twinheada. Chcemy ją przybliżyć naszym przyszłym klientom, dlatego będziemy prowadzić różne działania marketingowe, m.in. cykl wystaw lokalnych komputerów Twinhead.

—Znakiem firmy Twinhead jest rysunek sylwetek dwóch głów połączonych okrędiem. Samą nazwę firmy można przetłumaczyć na polski jako „bliźniacze głowy". Przypomina to polskie przysłowie: co dwie głowy, to niejedna. Czy zna Pan to powiedzenie?

- Tak, już je słyszałem. Wiem, co to oznacza - we dwójkę łatwiej rozwiązuje się wszelkie problemy. Wierzę, że wspólnie z KAREN-em stanowimy taką dwójkę i potrafimy rozwikłać każdy problem naszych klientów.


TOP 200