Co dalej z Optimusem

Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego zatrzymali prezesa zarządu Optimusa Piotra Lewandowskiego.

Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego zatrzymali prezesa zarządu Optimusa Piotra Lewandowskiego.

Zatrzymany został także Michał Lorenc, były prezes firmy, który sprawował tę funkcję do połowy lipca br. Sprawa ma związek z kontrowersyjnym podniesieniem kapitału zakładowego spółki i potencjalnym sfałszowaniem uchwały rady nadzorczej firmy, w wyniku której czerwcową emisję akcji Optimusa objął Michał Dębski, jednocześnie prezes Zatry, która produkuje PC dla tej spółki, stając się jej głównym akcjonariuszem. Komisja Papierów Wartościowych i Giełd oraz prokuratura podjęły śledztwo w tej sprawie. Komisja zadecydowała o wykluczeniu Optimusa z GPW i nałożeniu na nią 500 tys. zł kary. Zatrzymania Piotra Lewandowskiego i Michał Lorenca oznaczają zapewne, że w kulminacyjnej fazie znalazło się postępowanie prowadzone przez prokuraturę.

W sprawie Optimusa - podobnie jak w aferze z 2002 r. związanej z zatrzymaniem Romana Kluski - pojawia się wątek polityczny. Wtedy, jak zapewnia były prezes i właściciel Optimusa, chodzić miało o szykany aparatu państwowego wobec spółki. Teraz, w wersji jaką przedstawia Michał Lorenc w rozmowie z Parkietem wynika, że pewne osoby z kręgów politycznych - z którymi miał kontakt Piotr Lewandowski - miały pomóc Optimusowi w otrzymaniu kredytu w Pekao. Pilnie potrzebny był kapitał, a banki niechętnie rozmawiały z firmą. "Kosztem za przysługę" miała być zgoda na objęcie akcji spółki przez Michała Dębskiego. Michał Lorenc zapewnia, że godząc się na to rozwiązanie był przekonany, iż działa w ramach prawa, a podniesienie kapitału miało nastąpić w ramach tzw. kapitału docelowego (podniesienie kapitału w pewnym określonym przedziale nie wymaga wtedy zgody WZA). Teraz Piotr Lewandowski i Michał Dębski zaprzeczają tym informacjom i odżegnują się od związków z tajemniczą grupą interesów, która miała pomóc Optimusowi zdobyć kredyt.

NWZA Optimusa 3 listopada nie przyjęło uchwały w sprawie nowej emisji akcji, mimo tego, że firma bardzo pilnie potrzebuje kapitału. Co teraz? Pojawiły się spekulacje o możliwym złożeniu przez Optimusa wniosku o upadłość z układem. Uchwała o emisji ponad 39 mln akcji musi poczekać do czasu wyjaśnienia przez sąd kwestii zmian w KRS i potencjalnego anulowania czerwcowego podwyższenia kapitału. Tak przynajmniej zapowiadał Zbigniew Jakubas, dysponujący największym pakietem akcji spółki. Zarząd opracował więc "strategię ratunkową". Spółka chce m.in. pozyskać pieniądze z odszkodowań od byłych członków zarządu. Oskarżenia obejmujące działania na szkodę spółki Optimus kieruje do wielu członków zarządu i rady nadzorczej firmy z kilku ubiegłych lat. Na liście znajduje się w sumie ponad 25 nazwisk. Wśród nich są m.in. Tomasz Chlebowski, Andrzej Winderszpil, Wojciech Kostrzewa i oczywiście Michał Lorenc. Roszczenia kierowane do byłych członków zarządu trudno jednak uznać za strategię pozyskania środków na rozwój.


TOP 200