Co dalej z Optimusem?

W mediach znowu pełno Optimusa i ponownie nie chodzi o nowości w ofercie firmy. To z pewnością jeden z cięższych tygodni dla spółki. Nie dość, że Centralne Biuro Śledcze zatrzymało 30 października jej obecnego oraz - jak się okazuje - także byłego prezesa, to tego samego dnia Optimus opublikował słabe wyniki finansowe. Jednakże plany dotyczące nowej emisji, jak zapewnia spółka, nie zmieniły się.

Jak już informowaliśmy funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego zatrzymali prezesa zarządu Optimusa Piotra Lewandowskiego. Zatrzymany został także Michał Lorenc, były prezes firmy, który sprawował swoją funkcję do połowy lipca br. Sprawa ma związek z kontrowersyjnym podniesieniem kapitału zakładowego spółki i potencjalnym sfałszowaniem uchwały rady nadzorczej firmy, w wyniku której czerwcową emisję akcji Optimusa objął Michał Dębski, stając się głównym akcjonariuszem firmy. Kiedy o sprawie zrobiło się głośno wyjaśnieniem potencjalnych nieprawidłowości w Optimusie równolegle zajęły się Komisja Papierów Wartościowych i Giełd oraz prokuratura. Efekty działań KPWiG poznaliśmy pod koniec sierpnia. Komisja podjęła decyzje o wykluczeniu spółki z GPW i nałożeniu na nią 0,5 mln zł kary finansowej. Zatrzymania Piotra Lewandowskiego i Michał Lorenca oznaczają zapewne, że w kulminacyjnej fazie znalazło się postępowanie wyjaśniające prowadzone przez warszawską prokuraturę.

W sprawie Optimusa - podobnie jak w aferze z 2002 r. związanej z zatrzymaniem Romana Kluski - pojawia się wątek polityczny. Wtedy, jak zapewnia były prezes i właściciel Optimusa, chodzić miało o szykany aparatu państwowego wobec spółki. Teraz wręcz przeciwnie. Z wersji wydarzeń jaką przed stawia Michał Lorenc w rozmowie z Parkietem wynika, że pewne osoby z kręgów politycznych - do jakich dojścia miał Piotr Lewandowski - miały pomóc Optimusowi w załatwieniu kredytu w Pekao. Pilnie potrzebny był kapitał, a banki niechętnie rozmawiały z firmą. "Kosztem za przysługę" miała być zgodna na objęcie akcji spółki przez Michała Dębskiego. Lorenc zapewnia, że godząc się na takie rozwiązanie był przekonany, iż działa w ramach prawa a podniesienie kapitału miało nastąpić w ramach tzw. kapitału docelowego (podniesienie kapitału w pewnym określonym przedziale nie wymaga wtedy zgody WZA). Były prezes Optimusa przekonuje jednocześnie, że został zmanipulowany i nie miał nic wspólnego ze sfałszowaniem uchwały rady nadzorczej w której znalazł się zapis o wyłączeniu prawa poboru dla dotychczasowych akcjonariuszy, chociaż na posiedzeniu nie było o tym mowy. Piotr Lewandowski, odpowiedzialny wówczas za kontakty z KPWiG, miał go zapewniać, że wszystko jest w porządku i spółka spełnia wymogi informacyjne, chociaż nie przesyłała na czas informacji o dokonywanych transakcjach. Piotr Lewandowski i Michał Dębski zaprzeczają tym informacjom oraz odżegnują się od związków z tajemnicza grupą interesów jaka miała pomóc Optimusowi zdobyć kredyt i stanąć na nogi.

Ratunek na GPW

Niezależnie od wyników postępowania prokuratury i ewentualnego postawienia zarzutów jej członkom obecnego lub byłego zarządu, najważniejszą sprawą dla Optimusa jest pozyskanie kapitału. Po decyzji Komisji Nadzoru Finansowego uchylającej wykluczenie z giełdy odżył plan nowej emisji akcji. W połowie października Piotr Lewandowski informował, że firma jest w stanie stosunkowo szybko wyjść na prostą. W ramach nowej emisji publicznej, planowanej na luty 2007 r. miał zaoferować do 39 mln akcji po cenie 1 zł. Pieniądze te byłyby przeznaczone na spłatę zadłużenia i sfinansowanie nowych projektów. Ostatnie wydarzenia w spółce nie budzą zaufania inwestorów. Decyzja w sprawie emisji ma jednak zapaść już 3 listopada na WZA. Jak zapewniają przedstawiciele Optimusa odbędzie się ono w zaplanowanym terminie.

Optimus zakończył kolejny kwartał ze stratą. W III kw. przychody spółki spadły, aż o 40% do 26,5 mln zł (z 44,1 mln zł w III kw. 2005). Okres czerwiec-wrzesień firma zamknęła ze stratą operacyjną wynoszącą 1,27 mln zł (0,34 mln zł rok wcześniej). Po trzech kwartałach wynosi ona 3,48 mln zł (2,8 mln zł w tym samym okresie 2005 r.). Spółka mimo wszystko zwraca uwagę na pewne pozytywne wskaźniki - zwłaszcza wypracowanie wysokiej wynoszącej 12,8 % marży na sprzedaży. "Biorąc pod uwagę zbyt mały kapitał obrotowy oraz konieczność spłat w III kwartale dwóch rat kredytu w banku BPH SA (łącznie 2,0 mln zł), spółka musiała skoncentrować się na sprzedaży najbardziej rentownych grup produktowych" - czytamy w raporcie Optimusa za III kw. 2006. Po trzech kwartałach br. przychody Optimusa sięgają 116 mln zł, a w tym samym okresie 2005 r. wynosiły 128 mln zł. Wiele zależy od tego jaki okaże się dla firmy teoretycznie najlepszy dla branży IV kw. roku.

Największym akcjonariuszem Optimusa od kilkunastu dni ponownie jest Zbigniew Jakubas ( 14,7% akcji). Michał Dębski (dotychczas będący w posiadaniu 29,35 akcji spółki) zmęczony zamieszaniem wokół kontrowersyjnej transakcji, sprzedał "niewygodne" papiery. Nadal pełni on funkcje przewodniczącego rady nadzorczej spółki Optimus.


TOP 200