Co dalej z IACS?

Polska może nie zdążyć ze stworzeniem na czas zintegrowanego systemu zarządzania unijnymi dotacjami rolnymi IACS. Takie obawy wyraził Paweł Samecki, podsekretarz stanu w Urzędzie Komitetu Integracji Europejskiej.

Polska może nie zdążyć ze stworzeniem na czas zintegrowanego systemu zarządzania unijnymi dotacjami rolnymi IACS. Takie obawy wyraził Paweł Samecki, podsekretarz stanu w Urzędzie Komitetu Integracji Europejskiej.

Komisja Europejska zawiesiła ok. 18 mln euro dotacji z programu PHARE, przyznanej na wsparcie stworzenia tego systemu. "Komisja ma wątpliwości odnoszące się do relacji między polskim współfinansowaniem, które zostało przeznaczone na kontrakt z firmą Hewlett-Packard, a tą częścią, którą finansuje PHARE. Drugie poważne pytanie dotyczy koncepcji i strategii informatyzacji systemu IACS" - twierdzi Paweł Samecki.

W założeniach IACS ma być gotowy do końca 2002 r., na rok przed zakładanym wstąpieniem Polski do Unii Europejskiej. W systemie IACS powinny być wtedy zarejestrowane wszystkie polskie gospodarstwa rolne. W razie opóźnienia Polska może stracić nawet kilka miliardów euro, przyznawanych rocznie na bezpośrednie dopłaty dla rolników. Dotychczas Komisja Europejska zażądała oficjalnie jedynie zwrotu 3 mln euro. Zdaniem obserwatorów, wiele wskazuje na to, że Komisji Europejskiej nie podoba się przede wszystkim wykorzystanie środków pomocowych z programu PHARE do zakupu usług i rozwiązań oferowanych przez firmy spoza Unii. Kraje Piętnastki proponowały bowiem Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa rozwiązania informatyczne własnych firm.