Co czeka nasze komputery

Motorem postępu w budowie procesorów są potrzeby rynku związane z wydajnością, sprawnością energetyczną, zmniejszeniem rozmiarów serwerów oraz ich niezawodnością.

Postęp techniki przekłada się wprost na coraz większą moc obliczeniową, dzisiejsze komputery są nie tylko szybsze, ale także sprawniejsze energetycznie. Argumentem przemawiającym za migracją są oszczędności. "W przypadku wymiany serwera sprzed czterech lat na nową maszynę o porównywalnej wydajności, można oczekiwać ROI w ciągu mniej niż dziewięciu miesięcy. Wynika to z większej sprawności energetycznej nowych serwerów" - mówi Bernardette Andrietti, dyrektor Intela w Europie, która była gościem specjalnym konferencji Intela "Inwestycje w IT w trudnych warunkach ekonomicznych - Nowe technologie metodą na zwiększenie konkurencyjności i oszczędności w firmie". Jej patronem był tygodnik Computerworld.

Komputery duże i małe

Mikroprocesory Nehalem, wykonane w standardzie 32 nm będą dostępne pod koniec 2009 r. Następnym krokiem będą ośmiordzeniowe procesory Nehalem multiprocessing. Pod koniec 2010 r. zamierzamy zaś wprowadzić architekturę Centibridge, która dostarczy dwa razy większą wydajność obliczeń zmiennoprzecinkowych.Bernardette Andrietti, dyrektor Intela w Europie

Rewolucję w ograniczeniu zużycia energii ma przynieść premiera procesora Nehalem. "Mikroprocesory te, wykonane w standardzie 32 nm będą dostępne pod koniec 2009 r. Następnym krokiem będą ośmiordzeniowe procesory Nehalem do maszyn wieloprocesorowych. Pod koniec 2010 r. zamierzamy zaś wprowadzić nową architekturę Sandy Bridge, która dostarczy dwa razy większą wydajność obliczeń zmiennoprzecinkowych. Takie przyspieszenie prędkości obliczeń będzie wynikać m.in. ze zmiany architektury jednostki zmiennoprzecinkowej ze 128 do 256 bitów" - mówi Bernardette Andrietti.

Komputerami, które odniosły spektakularny sukces, są netbooki, pozbawione wielu urządzeń peryferyjnych, wyposażone w niewielki ekran i stosunkowo wolne procesory, ale dostępne za niewygórowaną cenę i spełniające podstawowe potrzeby. Nie zawierają one napędu DVD, są proste i lekkie. Coraz bardziej wzrasta jednak ich wydajność. Trudno ocenić, czy mogą realnie zagrozić zwykłym notebookom. Większość nabywców takich minilaptopów posiada już drugi komputer.

"Zakup netbooka nie oznacza wycofania z eksploatacji dotychczasowego komputera PC, raczej będzie to jego uzupełnienie o niewielki, przenośny komputer do podstawowych zadań, takich jak przeglądanie Internetu, e-mail czy praca na edytorach tekstu. Netbook nie zastąpi nigdy notebooka, bo nie zapewni nigdy wystarczająco sprawnej pracy z kilkoma wersjami dużych prezentacji w najnowszej wersji programu Microsoft Power Point, czy różnymi aplikacjami multimedialnymi. Użytkownicy poszukujący uniwersalnego komputera wybiorą raczej standardowego laptopa" - komentuje Bernardette Andrietti.