Co cesarskie, cesarzowi

Jeżeli miasto jest już bogate w infrastrukturę telekomunikacyjną i każdy, kto tylko chce, może zamówić łącze o oczekiwanej pojemności, po cenie, na którą go stać, czytaj - na konkurencyjnych warunkach, to wtedy dobrym pomysłem jest instalowanie przez miasto darmowych hot spotów.

Jeżeli miasto jest już bogate w infrastrukturę telekomunikacyjną i każdy, kto tylko chce, może zamówić łącze o oczekiwanej pojemności, po cenie, na którą go stać, czytaj - na konkurencyjnych warunkach, to wtedy dobrym pomysłem jest instalowanie przez miasto darmowych hot spotów.

Wówczas przestrzeń miejska staje się przyjazna - place i parki zaludniają się uczącą się młodzieżą, będącymi na granicach pracy i wypoczynku biznesmenami. Jakość przestrzeni miejskiej poprawia się kulturowo. Nie trzeba siedzieć w domu lub pracy, aby mieć kontakt z cyberprzestrzenią.

Jeżeli jednak darmowy hot spot staje się substytutem normalnego szerokopasmowego dostępu, czyli za publiczne pieniądze robimy tak, że biznesmen, który się dotąd sceptycznie zastanawiał, czy mu się opłaca rozprowadzić nowe kable po domach, teraz będzie się zastanawiał jeszcze bardziej sceptycznie, to może być problem, a problem jest jeszcze większy, kiedy samorząd jest dla takich dylematów stroną.

Czy w imię interesu publicznego nie pojawią się trudności wobec działań komercyjnych, np. w decyzjach administracyjnych, pozwoleniach? Ryzyko nie jest wielkie i można przymknąć na nie oko, jeżeli traktować to jako zabawę i promocję. Trzeba jednak też uważnie szacować czynniki ryzyka inwestycyjnego, nawet w tak drobnej sprawie, czy jakość obsługi nie byłaby lepsza, jakby zamiast za darmo, dać to biznesmenowi, który chce to robić np. za złotówkę.

W Rzeszowie niepokoi mnie nieco troska o bezpieczeństwo klienta, przez co blokuje się Skype'a. Gdzie jest granica interwencji w to, co wolno? Gdzie kończy się interes publiczny, a gdzie zaczyna się wolny, komercyjny rynek, który ustala ceny i jakość poprzez konkurencję? Co to jest ten Internet socjalny? Chyba nie chodzi o osoby z laptopami na ławce w parku?


TOP 200