Clinton zmienia plany

Podczas kampanii wyborczej kandydat na Prezydenta USA, Bill Clinton przedstawił projekt polityki w zakresie hitech, traktując ją jako jeden z głównych punktów swojego programu.

Podczas kampanii wyborczej kandydat na Prezydenta USA, Bill Clinton przedstawił projekt polityki w zakresie hitech, traktując ją jako jeden z głównych punktów swojego programu. Clinton mówił o "informatycznej autostradzie", na którą chciałby skierować gospodarkę narodową. Obiecywał przeniesienie do sfery cywilnej części funduszy, wykorzystywanych przez wojsko na badania i rozwój. Wyrażał nadzieję, że rozwój informatyki i przemysłu komputerowego może ułatwić wzrost gospodarczy, stworzyć nowe miejsca pracy i dopomóc w redukcji deficytu budżetowego, który wynosi 300 mld USD. Obecnie rzecznik Prezydenta-elekta stwierdził, że w pierwszym okresie sprawowania władzy Clinton nie podejmie decyzji przyznających priorytet przemysłowi informatycznemu. Co najwyżej, wprowadzona zostanie ulga podatkowa w wys. 10% dla tych firm, które zdecydują się zainwestować w nowy sprzęt lub postawić nowe zakłady produkcyjne. Zdaniem rzecznika, gospodarce amerykańskiej potrzebne są inwestycje prywatne, a nie pomoc rządowa. Komentatorzy tej wypowiedzi wysuwają przypuszczenie, że na zmianę stanowiska Prezydenta- elekta mogła wpłynąć wojna cenowa w przemyśle komputerowym. Rzecznik dodał jednak, że w przyszłości Clinton może powrócić do stanowiska przedstawionego podczas kampanii wyborczej.