Clinton i telekomunikacja

Jednym z elementów kampanii wyborczej teamu Clinton - Gore była zapowiedź przyspieszenia rozwoju ekonomicznego kraju przez szersze wprowadzenie do gospodarki nowoczesnych technologii. Obecnie wiceprezydent Gore mówi o potrzebie stworzenia nowej ''infrastruktury informacyjnej''. Idea ta jest związana z programem budowy ogólnokrajowej sieci światłowodowej znanym oficjalnie pod nazwą NREN (National Research and Education Network).

Jednym z elementów kampanii wyborczej teamu Clinton - Gore była zapowiedź przyspieszenia rozwoju ekonomicznego kraju przez szersze wprowadzenie do gospodarki nowoczesnych technologii. Obecnie wiceprezydent Gore mówi o potrzebie stworzenia nowej ''infrastruktury informacyjnej''. Idea ta jest związana z programem budowy ogólnokrajowej sieci światłowodowej znanym oficjalnie pod nazwą NREN (National Research and Education Network).

Szkicowy plan realizacji NREN przewiduje budowę sieci superszybkich połączeń pozwalających na transmisję danych z prędkością 3 Gb/s, czyli 50 tys. razy szybciej niż w obecnie istniejących sieciach. Przy tej szybkości transmisji można będzie w ciągu każdej sekundy przesłać ok. 100 tys. stron tekstu. Tak ogromna przepustowość sieci pozwoli rozwiązać problem tzw. "wąskiego gardła danych graficznych" (graphic jam). Transmisja obrazów, zwłaszcza kolorowych, wymaga przesyłania megabajtów informacji na sekundę co prowadzi do przeciążenia sieci.

Budowa supersieci NREN wymaga opracowania wielu nowych technologii. Ponieważ w grę wchodzą ogromne środki finansowe, pojawiły się istotne kontrowersje, kto miałby realizować program badań i budowy sieci.

Wiceprezydent Gore uważa, że za realizację NREN powinny być odpowiedzialne ośrodki i instytucje federalne, ponieważ biznes prywatny nie będzie skłonny inwestować w tak zaawansowane technologicznie przedsięwzięcie, a oprócz tego gdyby sieć znajdowała się w prywatnych rękach, nie byłaby najprawdopodobniej dostępna dla mniej zamożnych odbiorców, np. dla tych z sektora edukacji. Innym argumentem za centralnie sterowaną realizacją NREN jest konieczność zapewnienia jednolitości i spójności systemu. Wiceprezydent Gore przywołuje tu przykład programu budowy sieci autostrad łączących poszczególne stany (lata 40. i 50.), który nie miałby szans powodzenia, gdyby był realizowany niezależnie przez ośrodki lokalne. Przedstawiciele koncernów związanych z telekomunikacją prezentują zupełnie odmienną opinię twierdząc, że rząd nie powinien konkurować z firmami prywatnymi, które przecież również inwestują i opracowują nowe technologie szybkich sieci. Jak powiedział, prezes AT&T, Robert Allen, firma nie ma nic przeciwko rozwijaniu nowych technologii przez ośrodki rządowe, ale ich praktyczna realizacja powinna być pozostawiona biznesowi prywatnemu.

Potencjalni użytkownicy oraz firmy dostarczające informacje popierają ideę zaangażowania ośrodków federalnych widząc w tym szansę zapewnienia sukcesu tego ambitnego programu.

Największą wadą NREN jest brak jasno sprecyzowanych planów i celów, które mają być osiągnięte - pozostaje on obecnie na poziomie ogólnej idei - budowa supersieci do transmisji informacji.

W naszej polskiej rzeczywistości aktualnym problemem jest brak w br. środków finansowych na podłączenie do tradycyjnej sieci telekomunikacyjnej kilkudziesięciu tysięcy aparatów telefonicznych. Wielomiliardowe programy amerykańskie wydają się być bardzo odległe, ale to właśnie brak środków finansowych powinien nas zmuszać do śledzenia polityki światowych potęg gospodarczych, aby nasze skromne inwestycje były jak najrozsądniejsze i żeby za kilka lat nie okazało się, że straciliśmy pieniądze wydane na przestarzałe i wychodzące z użycia rozwiązania.


TOP 200