Chmura wciąż daleko na horyzoncie

Polscy CIO nadal nieufnie i bez entuzjazmu podchodzą do korzystania z usług IT w modelu cloud computing. Podobnie jak w 2012 r., nie spieszą się z wprowadzaniem chmury do firm.

Mimo że rynek usług cloud computing prężnie się rozwija, a dostawcy mają coraz bogatszą ofertę, w Polsce wciąż jest to rozwiązanie, którego wprowadzenie CIO odkładają na później. Niemal wszyscy uczestnicy debaty Computerworld przyznają, że chmura obliczeniowa jest przyszłością. Pytanie tylko, jak odległą? Co może przekonać szefów IT do korzystania z tego typu rozwiązań? Czy chmura obliczeniowa jest skazana na dostarczanie tylko prostych, powtarzalnych usług, czy też docelowo może obsługiwać bardziej zaawansowane operacje?

Zdaniem Grzegorza Stępniaka, dyrektora Pionu Informatyki w Operatorze Gazociągów Przesyłowych GAZ-SYSTEM, wszystko zależy od dojrzałości rozwiązań dostarczanych w chmurze. Na razie cloud computing nie jest jeszcze rozwiązaniem sprawdzonym w takim stopniu, aby można było powierzyć mu funkcjonowanie IT w przedsiębiorstwie. "Mam bardzo wysokie oczekiwania. Nie skorzystałbym teraz z cloud computingu, ponieważ nie wiem, czy takie rozwiązanie byłoby wystarczająco stabilne pod względem bezpieczeństwa przetwarzania informacji" - podkreśla Grzegorz Stępniak. Poza tym polskie prawo, a zwłaszcza przepisy podatkowe, nie zachęca do korzystania z chmury obliczeniowej.

Zobacz również:

Warstwy chmury

Leszek Hołda

prezes Integrated Solutions

Rozwiązania chmurowe często gwarantują wyższy poziom bezpieczeństwa niż centra danych budowane kilka lat temu. Na przykład w świadczonej całościowo usłudze Unified Communication możemy zapewnić dowolny poziom SLA. Odnosząc usługi w chmurze do realiów polskiego rynku mówimy - koniec z teorią, czas na praktykę. Z naszych obserwacji wynika, że największe szanse na adaptację na polskim rynku ma tzw. cloud ewolucyjny, wprowadzany do firm stopniowo i odpowiadający na ich konkretne potrzeby. Zmniejszenie budżetów inwestycyjnych przez wyhamowanie rynku, a jednocześnie konieczność rozbudowy infrastruktury IT zmusza CIO do poszukiwania rozwiązań, które zapewnią funkcjonalność przy zwiększających się oczekiwaniach i zmniejszającym budżecie. A to może zapewnić tylko cloud. Wierzymy, że rynek usług z chmury jest perspektywiczny, bo chmura daje skalowalność rozwiązania w górę i w dół, przy jednoczesnym zachowaniu kontroli i gwarantowanym poziomie SLA. Tym samym łączy element innowacyjności ze stabilnym rozwiązaniem zarówno na czasy niepewności, jak i ożywienia gospodarczego.

Chmura obliczeniowa to bardzo pojemne pojęcie. Można nim objąć zarówno prostą infrastrukturę, jak i usługi najwyższego poziomu, np. wynajem całych aplikacji biznesowych. "Małemu przedsiębiorstwu lepszy poziom usług jest już w stanie zapewnić chmura" - twierdzi Roman Tyszkowski, dyrektor Departamentu Rozwoju Aplikacji w ING Banku Śląskim. Korporacje jeszcze tylko przez kilka lat będą w stanie wygenerować podobną jakość przy niewielkiej różnicy kosztów.

Leszek Hołda, prezes zarządu Integrated Solutions, podkreśla, że małe i średnie przedsiębiorstwa nie są w stanie samodzielnie utrzymywać tak dobrych rozwiązań, jakie może zapewnić im chmura. Roman Tyszkowski uważa, że im wyższa warstwa, w której świadczone są usługi, tym większa wartość dodana, którą ze sobą niosą. Ważne jest, aby zakres tych usług wykraczał poza udostępnianie infrastruktury, zwłaszcza że w kosztach IT udział infrastruktury stopniowo maleje. W tej chwili 70-80% kosztów stanowi oprogramowanie. Co firmy kupują w chmurze? Przede wszystkim oszczędność i elastyczność. Dzięki rozwiązaniom chmurowym można np. zamówić z dnia na dzień usługę testu wydajnościowego danej aplikacji. Przy korzystaniu z własnych, firmowych zasobów byłoby to niemożliwe.

Bezpieczeństwo i ludzie

W chmurze obliczeniowej niezmiernie istotny jest element bezpieczeństwa i sparametryzowania usług. "Rozwiązania chmurowe często gwarantują wyższy poziom bezpieczeństwa niż centra danych budowane kilka lat temu. Na przykład w usłudze Unified Communication możemy zapewnić dowolny poziom SLA, w usłudze świadczonej całościowo" - mówi Leszek Hołda.

Grzegorz Stępniak zwraca uwagę na nieco inny aspekt zagadnienia. Z punktu widzenia technicznego, rozwiązania są gotowe i bezpieczne. Ale istotna jest także tzw. strefa "miękka" - kontrakty, ludzie. "Jest to sfera trudna, czasem uzyskanie czegoś konkretnego jest tu niemożliwe. Poziom techniczny zapewnia rozwiązania gotowe do użycia, ale czekamy na pewną dojrzałość ludzi, przyzwyczajenie się przez nich do tych rozwiązań" - podkreśla Grzegorz Stępniak.

Więcej na ten temat:

http://www.computerworld.pl/wyzwania


TOP 200