Chmura w korporacji

Usługi cloud computing są kojarzone z wirtualizacją i automatyzacją dostarczania zasobów. Aby wykorzystać chmurę w środowisku korporacyjnym, niezbędne są opcje, które dostosują ją do wymagań firmowych aplikacji.

Redakcja poleca:

Do czego w firmie służy chmura

Cloud computing w firmie to nie tylko uruchomienie różnych aplikacji - jest to także zmiana modelu myślenia działu IT, zakładająca przeniesienie części zadań do podmiotu zewnętrznego.

Droga do chmury

Migracja wszystkich zasobów IT do środowiska cloud computing może przynieść więcej szkód niż korzyści. Przedstawiamy zagadnienia związane z przygotowaniem firmy do korzystania z usług przetwarzania w chmurze.

Jak rozmawiać z CFO o chmurze?

Bez błogosławieństwa dyrektora finansowego IT nie przekona zarządu do przejścia w chmurę. A CFO mają wiele obaw, jeśli chodzi o cloud computing. Prezentujemy ich największe wątpliwości i zastrzeżenia i radzimy, jak je rozwiać.

Backup do chmury

Oferta kopii bezpieczeństwa w modelu cloud jest coraz szersza, usługi te stały się na tyle tanie i dostępne, że wiele firm może w ten sposób uzupełnić własny system backupu. Bezpieczeństwo backupu online zależy między innymi od modelu świadczenia tej usługi.

Bardziej konkurencyjni dzięki chmurze

Bardziej racjonalne wykorzystywanie zasobów, więcej miejsc pracy, wyższe PKB i bardziej konkurencyjne firmy - takie korzyści makroekonomiczne ma przynieść popularyzacja cloud computing.

CIO w prywatnych chmurach

Większość organizacji planuje strategię wykorzystania przetwarzania danych w chmurze albo podobne usługi wykorzystuje w praktyce. Czym jest prywatna chmura dla CIO?

Polski urząd w chmurze

Administracja publiczna w Polsce interesuje się rozwiązaniami cloud computing. Na przeszkodzie do ich wykorzystania stoją jednak często regulacje prawne.

Rozwiązania cloud computing łączą się z , automatycznym dostarczaniem zasobów na życzenie użytkownika (tzw. self provisioning), przygotowywaniem wzorców maszyn wirtualnych oraz rozliczaniem za zużyte zasoby, takie jak liczba maszyn, ilość pamięci czy przestrzeni dyskowej. Oczywiście jest to minimum funkcjonalności chmury, niemniej nie wystarczy to do eksploatacji w warunkach korporacyjnych, gdzie powszechnie wykorzystuje się skomplikowane aplikacje, które wymagają budowania wielowarstwowych zależności.

Jedna aplikacja, wiele maszyn

Typowa aplikacja firmowa, budowana w charakterystyczny dla dzisiejszych technologii sposób, składa się z bazy danych, warstwy middleware oraz front-endu serwerów webowych, które umożliwiają dostęp do niej przez przeglądarkę. Zatem aplikacja taka wymaga co najmniej trzech maszyn wirtualnych, które z kolei muszą być w odpowiedni sposób połączone, by spełniły swoje zadania możliwie sprawnie i bezpiecznie. W przyszłości trzeba będzie się przestawić z myślenia w kategoriach aplikacji na myślenie o usługach biznesowych.

Zobacz również:

Piotr Orlański, dyrektor ds. produktów w firmie Compfort Meridian Polska, mówi: "Do eksploatacji typowej firmowej aplikacji należy przygotować co najmniej trzy maszyny wirtualne, skonfigurować odpowiednio połączenia sieciowe, przydzielić maszynę wirtualną z systemem IPS, a także wykorzystać wstępnie opracowane ustawienia, by całość działania odbyła się możliwie szybko. Zadanie to wykracza daleko poza możliwości systemów zarządzania zasobami wirtualizowanymi dostarczanymi przez producentów hypervisorów".

Nie tylko VMware i Microsoft

Aplikacje w większych wdrożeniach rzadko koncentrują się na systemach jednego producenta. Środowisko mieszane, w którym można spotkać różne systemy operacyjne, architektury, bazy danych, i środowiska middleware, spotyka się powszechnie w wielu firmach, zatem chmura musi się do nich dostosować.

Piotr Orlański wyjaśnia: "Bywa, że korporacyjne bazy danych pracują na dużych systemach typu UNIX, w warstwie middleware można spotkać zarówno Windows, jak i Linuksa, to samo dotyczy serwerów webowych. Modele zarządzania chmurą, które są nakierowane na hypervisor jednego producenta, są mało użyteczne - nie połączą tak heterogenicznego środowiska".

Chcę aplikacji, narzędzie zrobi, co trzeba

Aby "pożenić" środowiska na różnych platformach, oprogramowanie zarządzające powinno mieć wtyczki, które komunikują się z narzędziami dla hypervisorów za pomocą ich natywnych API. Wtedy całe środowisko wirtualizacji jest przezroczyste, z kolei uzupełnienie go o narzędzia do konfiguracji składowania danych oraz sieci umożliwi tworzenie silosów pod kątem . Celem ma być funkcjonalność, która na żądanie "chcę aplikacji A" utworzy automatycznie maszyny wirtualne (VMware, LPAR, zony w systemie Solaris, KVM, Xen) z oprogramowaniem, przygotuje i zestawi połączenia sieciowe, skonfiguruje ochronę za pomocą wirtualnej zapory sieciowej i zastosuje odpowiednią do wybranego środowiska konfigurację. Równocześnie zostaną zastosowane odpowiednie uprawnienia, zgodnie z firmowym szablonem, a całość będzie odizolowana w osobnej podsieci, chronionej zaporą.

Do zewnętrznej chmury

W niektórych zastosowaniach firmowa infrastruktura cloud może okazać się niewystarczająca. Ideałem byłoby wyposażenie oprogramowania w inteligentne narzędzie, które potrafi zamówić zasoby u zewnętrznego dostawcy, takiego jak Amazon lub Microsoft. Zatem jeśli aplikacja nie może być uruchomiona w lokalnych zasobach lub istnieją jakieś przeciwwskazania do tego modelu, narzędzie zarządzania firmową chmurą automatycznie pozyska zasoby od zewnętrznego dostawcy, wdroży maszynę wirtualną i uruchomi ją w taki sam sposób, jak lokalnie. Może także zakupić usługę w Microsoft Azure, jeśli będzie taka potrzeba biznesowa.

Konfiguracja na żądanie

Aplikacje firmowe mogą mieć różne opcje konfiguracji, zależnie od planowanego zastosowania. Jeśli taką aplikacją ma być serwer Microsoft Exchange, jego konfiguracja różni się nie tylko w związku z planowanym obciążeniem, lokalizacją, ale także zastosowaniem i opcjami wysokiej dostępności. W szybkim wdrożeniu pomaga zestaw szablonów konfiguracji, tzw. blueprint, który podlega zastosowaniu do predefiniowanej instalacji, by była ona szybko dostosowana do potrzeb.

Rozliczanie z rzeczywistego użycia

Oprócz planowania pojemności i wydajności, co jest dostępne od lat, konieczne jest zbieranie rekordów o pracy systemu na potrzeby systemów taryfikacyjnych. Chociaż w wewnętrznej chmurze rzadko występuje potrzeba tak dokładnej taryfikacji, jest to niezbędne, gdy firma jest operatorem telekomunikacyjnym. Rekordy mogą być budowane na podstawie czasu korzystania z danej usługi, zajętych zasobów storage lub CPU. Z drugiej strony możliwe jest także automatyczne skalowanie zasobów pod kątem oczekiwanych parametrów usługi, takich jak prognoza wydajności środowiska użytkownika.

Piotr Orlański dodaje: "Narzędzie takie jak BMC Cloud Lifecycle Management łączy się za pomocą API z typowymi systemami taryfikacji operatorskiej, umożliwiając różnicowanie ceny w stosunku do klasy usługi, wspomaga negocjacje stawek oraz różne opcje kontraktów, w tym specjalnych, dla wybranych grup klientów".


TOP 200