Chiński Skype: rozmowa kontrolowana, rozmowa kontrolowana

Dystrybuowane w Chinach lokalne wydanie Skype’a wyposażone jest w rozbudowany mechanizm szpiegowski, który nie tylko blokuje komunikację zawierającą określone frazy, ale także przesyła kopie takich rozmów na serwer kontrolowany przez władze – twierdzą naukowcy z Uniwersytetu stanu Nowy Meksyk.

Naukowcy wzięli pod lupę aplikację TOM Skype, czyli zmodyfikowaną wersję popularnego komunikatora, udostępnianą na chińskim rynku przez dostawcę usług internetowych TOM Online. Z ich analiz wynika, że oprogramowanie to jest w gruncie rzeczy rozbudowanym narzędziem do monitorowania komunikacji elektronicznej, wyposażonym w stale aktualizowane filtry do wyszukiwania określonych fraz. Co ważne, autorzy opracowania podkreślają, iż nie ma żadnego dowodu na to, że o procederze tym wiedzą przedstawiciele firmy Skype czy Microsoftu (który niedawno przejął komunikator) – ich zdaniem wszystko odbywa się z inicjatywy Chińczyków, bez wiedzy autorów oprogramowania. 

Według naukowców, ok. 42% wszystkich blokowanych i monitorowanych fraz związanych jest z szeroko rozumianą polityką i historią partii, ok. 10% to odwołania do niezależnych serwisów informacyjnych, 5% dotyczy faktów z życia partyjnych oficjeli, zaś ok. 6% - informacji na temat cenzury i narzędzi szpiegowskich. Informacje te wydają się o tyle wiarygodne, że Chińczycy słyną z cenzurowania Sieci.

Zobacz również:

Co ciekawe, analizy wykazały, że prace nad szpiegowską wersją Skype’a są prowadzone praktycznie nieustannie – oprogramowanie to jest stale modyfikowane i udoskonalane. Zauważono np. że w ostatnim czasie rzadziej się zdarza samo blokowanie fraz (co prawdopodobnie mogłoby sygnalizować użytkownikom, że ich rozmowa jest monitorowana), a częściej – zapisywanie i przekazywanie do dokładnej analizy treści całych rozmów. „Wydaje się, że istnieją dwie niezależne listy słów kluczowych – na jednej z nich znajdują się słowa, które są automatycznie blokowane, na drugiej – frazy, które uruchamiają rejestrowanie rozmowy” – tłumaczy naukowcy.

Dokładna analiza TOM Skype została wykonana na Uniwersytecie stanu Nowy Meksyk w ramach projektu naukowego – oprogramowanie to zainstalowane w wirtualnej maszynie Oracle VM VirtualBox, a dokładne analizy transmisji danych wykazały, że program cyklicznie pobiera zaszyfrowaną listę nowych słów kluczowych (szyfrowanie udało się złamać m.in. dzięki temu, że wcześniej poznano kilka słów z tej listy – monitorując zachowanie aplikacji). 

Doniesienia te skomentowali już przedstawiciele Microsoftu – koncern oświadczył, że regulacje obowiązujące na chińskim rynku zmuszają go do współpracy z lokalnymi firmami i udostępniania niektórych produktów za ich pośrednictwem. Jednocześnie jednak zapowiedziano, że firma zrobi co w jej mocy, by rozwiązać problem – tzn. „zapewnić użytkownikom Skype’a maksymalną transparentność i wiarygodność tej aplikacji”. Warto jednak dodać, że również sam Microsoft rozwija technologie umożliwiające monitorowanie komunikacji prowadzonej za pośrednictwem tej aplikacji. 

Więcej informacji znaleźć można w analizie TOM Skype, przygotowanej przez Jeffrey'a Knockela z Uniwersytetu stanu Nowy Meksyk.


TOP 200