ChiWriter wiecznie żywy

W latach 80. edytor ChiWriter w wersjach 2.xx, a potem 3.xx, był najpopularniejszym i najczęściej kradzionym oprogramowaniem, pozwalającym w łatwy sposób uzyskiwać polskie znaki diakrytyczne na ekranie i wydruku bez potrzeby jakichkolwiek przeróbek sprzętu drukującego. Jak pamiętamy działo się to m.in. dzięki kartom Hercules, które masowo importowano z Zachodu w momencie, gdy straciły tam na popularności, a więc i cenie. Były one szczególnie niechętne do ukazywania polskich liter w trybie tekstowym.

W latach 80. edytor ChiWriter w wersjach 2.xx, a potem 3.xx, był najpopularniejszym i najczęściej kradzionym oprogramowaniem, pozwalającym w łatwy sposób uzyskiwać polskie znaki diakrytyczne na ekranie i wydruku bez potrzeby jakichkolwiek przeróbek sprzętu drukującego. Jak pamiętamy działo się to m.in. dzięki kartom Hercules, które masowo importowano z Zachodu w momencie, gdy straciły tam na popularności, a więc i cenie. Były one szczególnie niechętne do ukazywania polskich liter w trybie tekstowym.

Warszawska firma SoftPoint podpisała w sierpniu z producentem ChiWritera, amerykańską Horstmann Software Design Corporation, umowę na wyłączność dystrybucji w Polsce tego edytora. Oprócz podstawowych pakietów (ChiWriter 3.17 i 4.10) w ofercie znajdują się również mniej znane produkty uzupełniające, np. Converter Utility (program do konwersji tekstów - w obie strony - między ChiWriterem i WordPerfectem), czcionki rosyjskie, wschodnioeuropejskie (m.in. polskie i czeskie), diagramy chemiczne i elektryczne, generator indeksów i odnośników, obsługa korespondencji seryjnej (Mail Merge), a nawet wersja grecko-hebrajsko- arabska, w której można pisać od prawej do lewej strony ekranu.

SoftPoint nabył również wyłączne prawa do polskiej wersji ChiWritera 4.10 opracowanej przez p. Mirosława W. Majewskiego i opisanej m.in. w jego książce "ChiWriter 4. Poradnik użytkownika". Ceny edytorów ChiWriter wynoszą" 4.65 mln zł dla wersji 4.10 i 1.95 mln zł dla wersji 3.17.


TOP 200