Centrast rozpocznie działalność pod koniec 2001 r.

Centrum Zaufania i Certyfikacji Centrast SA ma oferować usługi trzeciej zaufanej strony. Będzie także certyfikować tzw. urzędy operacyjne w hierarchii klucza publicznego dla sektora bankowo-finansowego.

Centrum Zaufania i Certyfikacji Centrast SA ma oferować usługi trzeciej zaufanej strony. Będzie także certyfikować tzw. urzędy operacyjne (np. tworzone przez Telbank i Krajową Izbę Rozliczeniową) w hierarchii klucza publicznego dla sektora bankowo-finansowego. Firma ma również opatrywać transakcje elektroniczne znacznikiem czasowym, po upływie którego stracą one ważność. Centrast rozpocznie działalność pod koniec 2001 r., nawet jeśli do tego czasu nie wejdzie w życie ustawa o podpisie elektronicznym. "Umożliwia nam to prawo bankowe, które już w 1999 r. zrównało podpis elektroniczny z odręcznym" - mówi Józef Kozioł, prezes zarządu Centrast SA.

Rada Nadzorcza Centrast będzie ustalać standardy i wymogi (komunikacyjne i technologiczne), jakim będą musieli podporządkować się uczestniczący w obrocie elektronicznym w ramach bankowej infrastruktury klucza publicznego.

<B>Standard katalogu</B>

Centrast będzie także prowadzić rejestr certyfikatów, które potwierdzają tożsamość osoby posługującej się podpisem elektronicznym. Według przewidywań przedstawicieli firmy, do 2003 r. w Polsce powinno być wystawionych 2-3 mln certyfikatów. Zdaniem Lecha Szukszty, przewodniczącego rady nadzorczej firmy, jednocześnie dyrektora Departamentu Informatyki i Telekomunikacji w Narodowym Banku Polskim, największy problem będzie stanowić stworzenie jednolitego katalogu X.509, w którym zostaną zgromadzone certyfikaty wszystkich banków i ich klientów korzystających z usług bankowości elektronicznej.

"Problem w tym, że nie ma jednolitego standardu i każde z rozwiązań stosowanych przez urzędy operacyjne w Polsce wykorzystuje inną wersję X.509" - twierdzi Lech Szukszta. Katalog X.509 ma być replikowany w każdym z urzędów operacyjnych. Jednak zapytania np. o ważność certyfikatu mają być już kierowane do Centrast.

<B>Początek projektu</B>

Firmę Centrast zarejestrowano w połowie października 2000 r. Większościowym akcjonariuszem jest Narodowy Bank Polski, do którego należy 71,5% akcji. Kapitał założycielski Centrast wynosi 21 mln zł. "Ma on zagwarantować nam funkcjonowanie przez najbliższe 5 lat. Znaczna jego część zostanie wykorzystana już w przyszłym roku na zakup rozwiązań informatycznych niezbędnych do uruchomienia centrum certyfikacji" - mówi Paweł Łysakowski, wiceprezes zarządu Centrast SA. Prawdopodobnie do końca tego roku zakończą się negocjacje z dostawcami sprzętu i oprogramowania.

Jako podstawę sposobu prowadzenia projektu wybrano rozwiązanie firmy Baltimore Technologies - KeySteps. Nie wiadomo jednak, czy będą wybrane rozwiązania infrastruktury klucza publicznego tej firmy. "Chcemy kupić również kody źródłowe docelowego rozwiązania, aby móc je rozwijać we własnym zakresie" - twierdzi Lech Szukszta.

<B>Pilot w czwórkę</B>

W ciągu sześciu miesięcy, w maju lub czerwcu 2001 r., Centrast rozpocznie testowanie rozwiązań umożliwiających wydawanie certyfikatów elektronicznych. Konieczne będzie także połączenie Centrast z urzędami operacyjnymi i stworzenie interfejsów do ich rozwiązań. Pilotażowe wdrożenie zostanie przeprowadzone z dwoma lub trzema tego typu instytucjami. Będą to prawdopodobnie urzędy BRE Banku, Krajowej Izby Rozliczeniowej i Telbank SA.