Centrale Handlu Zagranicznego

Komputeryzację central handlu zagranicznego rozpoczęto w połowie lat 70. Pierwsze decyzje były sterowane przez Centrum Informatyki HZ. Z czasem każda z central poszła własną drogą. Z początkiem lat 90., wraz z nastaniem zmian gospodarczych, centrale zaczęły przeżywać poważny kryzys. Część z nich szukała szans na przetrwanie w prywatyzacji. Jaką rolę odgrywa w nich komputeryzacja dzisiaj? Co robią Ośrodki komputerowe? Na te i inne pytania postaramy się odpowiedzieć w poniższym artykule.

Komputeryzację central handlu zagranicznego rozpoczęto w połowie lat 70. Pierwsze decyzje były sterowane przez

Centrum Informatyki HZ. Z czasem każda z central poszła własną drogą. Z początkiem lat 90., wraz z nastaniem zmian

gospodarczych, centrale zaczęły przeżywać poważny kryzys. Część z nich szukała szans na przetrwanie w prywatyzacji. Jaką rolę odgrywa w nich komputeryzacja dzisiaj? Co robią Ośrodki komputerowe? Na te i inne pytania postaramy się odpowiedzieć w poniższym artykule.

Potrzebę automatyzacji pewnych czynności biurowych zaczęto dostrzegać w centralach już w latach 60. Wtedy też

wyposażono je w popularne maszyny księgujące o nazwie Ascota. Jednak bezpośrednim powodem, dla którego zdecydowano się na komputeryzację, była niewiarygodnie rozbudowana w latach 70. sprawozdawczość, która poprzez MHZ i Ministerstwo Przemysłu trafiała do GUS'u. Była ona konieczna do centralnego dzielenia dewiz, ale nie przynosiła żadnych doraźnych korzyści zainteresowanym.

Na początku był Datapoint

Analiza przeprowadzona w połowie lat 70. przez fachowców z Centrum Informatyki HZ skłoniła MHZ do nawiązania współpracy z powstałą w 1968 r. amerykańską firmą komputerową Datapoint, twórcą ARCnetu. Oferowała ona komputery z zawrotną, jak na tamte czasy, pamięcią operacyjną 64 kB i wymiennym dyskiem 20 MB. Hitem Datapointu w tamtych latach był procesor, który właśnie wycofano z użytkowania w armii amerykańskiej. Datapoint dorobił do niego niezwykle oryginalną filozofię przetwarzania danych, udostępniając język do tworzenia wielodostępnych baz danych - Databus. Opierał się on na nowej wówczas technice indeksowania, tzw. AIM (Associated Index Method).

Na systemy Datapointa zdecydowało się ostatecznie Centrum Informatyki HZ oraz kilka central, m.in. Agromet

Impexmetal, Metalexport i Universal. Ułatwiało to przesyłanie raportów do Centrum Informatyki HZ na taśmach

magnetycznych bez konieczności jakichkolwiek konwersji. Jednocześnie zaczęto opracowywać w języku Databus dedykowane systemy finansowo księgowe, które do dzisiaj odgrywają rolę najważniejszej aplikacji. Dziwne jest, że takiego systemu nie opracowano centralnie, ale pracownicy tłumaczą to specyfiką działania każdej z central.

W roku 1986 Datapoint wprowadził do sprzedaży mikroprocesory, co przysporzyło kłopotów z uzyskiwaniem

części zamiennych do komputerów starszych typów. Wobec tego Centrum Informatyki HZ przeszło na systemy komputerowe Olivetti i zalecało je podległym jednostkom. Większość z nich jednak nie przyjęła tego rozwiązania. Rolimpex, PAGED i Elektrim, które skorzystały z rady, narzekały na niską jakość sprzętu Olivetti oraz praktycznie brak serwisu i zaczęły rozglądać się za czymś bardziej odpowiednim.

Niektórym z central żal było aplikacji, które własnymi siłami stworzono na systemach Datapoint i szukały możliwości

poradzenia sobie z tym problemem. Impexmetal, jeden z potentatów w branży metali nieżelaznych, w 1986 r. podjął

decyzję o zakupie unixowego systemu komputerowego amerykańskiej firmy Unisys. Jednocześnie w Norwegii kupiono program emulujący Databus pod Unixem. Na skutek zmian kadrowych zaniechano jednak wkrótce realizacji tej koncepcji i zdecydowano się na najbardziej popularne narzędzie do przetwarzania baz danych, Oracle. Przeniesienie całego oprogramowania zajęło dwa lata.

Stan dzisiejszy

Aktualnie w centralach można obejrzeć sprzęt kilku obecnych na naszym rynku firm. W większości są to jednak pojedyncze instalacje wielodostępne. Dziwić może jedynie, że budynki, w których mieszczą się centrale, nie zostały wspólnie okablowane (np. wieżowiec w Warszawie na Chałubińskiego, gdzie mieści się prawie 10 central), co znacznie obniżyłoby koszty.

Hewlett-Packard

Największą liczbą wdrożeń może pochwalić się Hewlett-Packard, którego systemy znajdują się w trzech centralach.

Najpierw, tj. w 2 poł. lat 80. minikomputery HP trafiły do Minexu i Animexu (HP 3000) a później, w 1992 r. do

Impexmetalu (HP 9000). Ta ostatnia instalacja jest największa i najdroższa w centralach i dlatego warto powiedzieć o niej kilka słów.

Z końcem 1991 r., doczekawszy się częściowego zniesienia ograniczeń COCOM, w Impexmetalu zainstalowano serwer HP 9000 855 (zegar 33 MHz) oraz najnowszą wersję ORACLE 6.0. Jednocześnie podłączono 200 (maks. 256) terminali, z których 100-120 pracuje jednocześnie. Serwer wyposażony jest w pamięć operacyjną o pojemności 192 MB. Pamięć masową stanowią 2 grupy po 4 twarde dyski po 670 MB każdy z zapisem lustrzanym (równoległy zapis tych samych danych na dwóch dyskach). Dla programistów dokupiono mniejszy, 16-stanowiskowy model HP 9000 825, który na początku br. połączono z dużym modelem i dwoma pecetami HP Vectra w sieć LAN. Mimo, że wspomniana konfiguracja nie jest aktualnie najnowszym krzykiem mody, wydaje się, iż przeciążenie systemu jeszcze długo nie nastąpi i 10-letni okres amortyzacji będzie w pełni osiągalny. Jednocześnie była to w tamtym okresie i pozostaje do dzisiaj największa instalacja, jakiej dokonał Hewlett-Packard na terenie Polski.

Dział Komputerowy Impexmetalu liczy aż 27 osób. Pojawia się pytanie, czy nie nastąpił tu przerost formy nad treścią

gdyż w ostatnich czasach notuje się w centralach istotną redukcję zatrudnienia (w niektórych o 90%).

Ośrodek EPD (Elektronicznego Przetwarzania Danych) może się jednak pochwalić bardzo rozbudowanym oprogramowaniem aplikacyjnym stworzonym własnymi siłami: Standard Base - w skład której wchodzi katalog firm i produktów oraz aktualna tabela kursów (wprowadzana automatycznie dzięki połączeniu komputera poprzez modem z bankiem), a także komercyjne systemy - Export i Import. Gromadzą one informacje o wszystkich kontraktach, umożliwiają drukowanie dokumentów handlowych oraz analizę rynku w zakresie tendecji wzrostu i efektywności. Specjalny podsystem zaadoptowano do koordynowania napływu zamówień i ofert. W systemie magazynowym przetwarzane są dane dotyczące zapasów magazynowych kooperujących fabryk (eksport) oraz własnych

zapasów (import). Godny odnotowania jest system "dyrektorski". Na bazie danych pochodzących z systemów

finansowych i handlowych wspomaga on podejmowanie decyzji przez dyrektorów np. ds. finansów czy handlu, jak również innych decydentów na różnych szczeblach zarządzania. W podstawowej bazie danych znajduje się 0,6 GB informacji, zgromadzonych w 400 tabelach (do tego trzeba dodać ok. 100 tabel systemowych). Dziennie przetwarza się do 10 GB informacji.

Do ciekawostek należy zaliczyć fakt kontroli instalacji komputerowej w Impexmetal'u przez przedstawicieli COCOM

którzy nie dopatrzyli się jednak żadnych uchybień. Połowa podobnych krajowych instalacji jest wyposażona w sprzęt

który legalnie nie ma prawa, ze względu na ograniczenia COCOM, przebywać na terenie Polski. Nie trzeba dodawać, że odsuwa to podjęcie decyzji całkowitego zniesienia ograniczeń COCOM na czas bliżej nieokreślony.

Digital Equipment

System komputerowy Digitala jest użytkowany w Elektrimie. Po doświadczeniach z Olivetti na początku lat 80., centrala zdecydowała się, za namową ZETO, które świadczyło dla niej usługi komputerowe, na czeską wersję minikomputera PDP11 (produkowanego przez DEC) - SM4. W roku 1987 dokupiono 2 egzemplarze nowszej wersji, ale zarówno starsze, jak i nowsze okazały się bardzo zawodne. Starania o zakup VAX'a nie mogły się powieść ze względu na ograniczenia COCOM, aż do 1990 r. Wtedy zakupiono superminikomputer MicroVAX II (plus 8 terminali), a w 1991 r. VAX 4000 (plus 70 terminali i 20 pecetów) oraz zainstalowano Oracle, pod którym spółka Decsoft stworzyła system finansowo-księgowy. Polski serwis DEC pracownicy Elektrimu oceniają bardzo wysoko. Zdarzało się, że awarie (niezwykle rzadkie) były usunięte już po 4 godzinach.

Siemens-Nixdorf

Siemens-Nixdorf zainstalował system komputerowy w 1987 r. w Varimexie (aparatura medyczna), dzięki wcześniejszym bliskim kontaktom z tą centralą. W wielodostępnym systemie opartym na mainframe 7530 (8 MB RAM) z 30 terminalami godne uwagi jest wzorcowe rozwiązanie problemu teletransmisji. Kłopoty, na które uskarża się spółka Indus, świadcząca usługi komputerowe dla Varimexu, pojawiły się natomiast z serwisem i to po otwarciu przedstawicielstwa Siemensa-Nixdorfa w Polsce. W przypadku problemów "fachowiec" z Warszawy musiał kontaktować się z centralą w Niemczech aby dowiedzieć się, co ma robić. Wszystko to trwało dłużej niż wtedy, gdy

przedstawicielstwa SN w Polsce nie było. Czyżby pracowali w nim tylko sami dyrektorzy?

W przypadku Varimexu kuriozalne jest jednoczesne zakupienie drugiego mainframe'a bez okablowania i oprogramowania, umożliwiającego połączenie obu. Sprzęt wielomilionowej wartości został wkrótce wykorzystany jako składnica części zamiennych.

Novell

Metalexport, handlujący obrabiarkami, zaczynał swoją komputeryzację także od Datapointa. Stworzono własny system finansowo-księgowy oraz oprogramowanie do tworzenia faktur. Gdy na początku lat 80. liczba drukowanych faktur doszła do 1000 dziennie, system przestał być wydajny. Z różnych względów Metalexport nie mógł kupić za granicą dużego systemu. Jedyną możliwością było przejście na pecety, którymi systematycznie zastępowano terminale w systemie wielodostępnym Datapointa. Gdy w Metalexporcie pojawił się Multiplan, pierwszy arkusz kalkulacyjny pod DOS, dało to impuls do przeniesienia całego oprogramowania aplikacyjnego z Datapointa na pecety. Ostatecznie definitywnie zrezygnowano z Datapointa w 1989 r., instalując na pecetach sieć Novella. Dzięki ARCnetowi można było jedyny serwer Datapointa połączyć z 5 serwerami pecetowymi (486), co ułatwiło przenoszenie danych.

Przeniesienie na pecety zarówno systemu finansowo-księgowego, jak i programu do tworzenia faktur było świetnym pomysłem, gdyż Databus wcale nie okazał się efemerydą. Rozwija się do dzisiaj (co prawda pod inną nazwą - Sunbelt), a nawet stworzono dla niego kompilator na pecety. Oprogramowanie okazało się na tyle dobre, że zostało

zakupione przez inne centrale, w tym np. przez sprywatyzowany Uniwersal.

A co z Ośrodkami Komputerowymi

W roku 1991 dla większości central nastały ciężkie czasy, związane z utratą monopolistycznej pozycji. Niektóre nie

mogły sobie wtedy pozwolić na utrzymywanie Działów Komputerowych. Większość z nich rozwiązano tworząc spółki z kapitałem mieszanym, świadczące na początku usługi na rzecz macierzystych central. Decyzję tę tłumaczono koniecznością płacenia popiwku, co limitowało pensje pracowników. W ramach spółek ich pensje nie były już limitowane, a zależały jedynie od jakości i popytu na świadczone usługi. Nic dziwnego, że wkrótce rozszerzyły swoje oferty np. na firmy podnajmujące pomieszczenia w budynkach, których właścicielami były centrale. Tak było z Varimexem, z którego wydzieliła się spółka Indus, z Metalexportem (spółka Mex-systems), Budimexem (spółka Budimex Soft) czy Animexem (spółka Animpol). Na początku nie wszyscy byli zadowoleni, ale najlepszym wyszło to tylko na dobre.

Przykładem szybkiego rozwinięcia skrzydeł jest działalność spółki Animpol, którą w 1991 r. utworzyli byli pracownicy

Ośrodka Komputerowego Animexu, potentata handlu mięsem. Animpol świadcząc usługi dla Animexu w zakresie użytkowania komputerów HP wkrótce został autoryzowanym dealerem HP. Sprzedaje głównie drukarki laserowe i skanery, a jego obroty przekroczyły w ub. r. 30 mld zł.

Innym pozytywnym przykładem jest spółka UNIV-COMP, którą pod koniec 1990 r. założyli byli pracownicy Biura Informatyki Universalu (100% udziałów). Ponieważ Universal w tym samym roku przeszedł z Datapointa na sieć Novella (130 pecetów), przez dwa lata spółka zajmowała się przenoszeniem oprogramowania, co zapewniało jej 70% obrotów. W międzyczasie stała się autoryzowanym resellerem Novella. W 1991 r. spółka wpadła na pomysł komputerowej obsługi Walnych Zjazdów Akcjonariuszy Spółek Akcyjnych. Jako pierwszy obsługiwała zjazd Uniwersalu (sprywatyzowanego w 1990 r.). Biorąc pod uwagę istnienie 41 tys. akcjonariuszy, komputeryzacja głosowań była nieodzowna. Ostatecznie w zjeździe wzięło udział 1,2 tys. osób, co i tak było rekordem, gdyż z czasem zainteresowanie akcjonariuszy zjazdami znacznie spadło i nie dotyczyło to tylko Universalu. Kolejny pomysł polegał na stworzeniu pierwszego komercyjnego, prywatnego systemu telekomunikacyjnego. Universal był udziałowcem spółki telekomunikacyjnej TESA. Gdy TESA zbankrutowała, Universalowi udało się przejąć sprzęt, za pomocą którego można było uruchomić system telekomunikacyjny (3 MicroVAXy, gateway'e, radiolinie). System jest w fazie rozruchu i będzie udostępniony pod koniec br. przez UNIV-COMP. Spodziewane obroty spółki w tym roku wyniosą 8 mld zł.

Spółka MEX-System wydzieliła się z byłych pracowników Ośrodka EPD Metalexportu (40% udziałów) stosunkowo niedawno (wrzesień 1992 r.). Było to konieczne, gdyż Metalexport tylko w 1991 r. zapłacił 5 mld zł popiwku z tytułu

działalności Ośrodka. Spółka świadczy usługi w zakresie oprogramowania i sprzętu nie tylko dla Metalexportu (80%

obrotów), ale także innych klientów. Większość z nich rekrutuje się z firm podnajmujących pomieszczenia w budynku

Metalexportu oraz z jego byłych pracowników, którzy pozakładali własne firmy (w ciągu ostatnich dwóch lata

zatrudnienie w Metalexporcie spadło o 90%, z 1500 do 150 osób). Spółka oferuje systemy finansowo-księgowe na pecety, bazę danych SunBelt, sprzedaje pecety, świadczy usługi konserwacyjne, a jej obroty od momentu powstania

przekroczyły 2 mld zł.

Inne centrale bronią się przed rozwiązaniem ośrodków komputerowych, ale na to stać tylko najbogatszych (np.

Impexmetal), albo też korzystają z usług innych firm (np. dla Elektrimu usługi świadczy firma Decsoft).

Przyszłość

Losy komputeryzacji central h.z. potoczyły się różnymi torami. Pierwsze instalacje (np. na komputerach Datapoint

czy Olivetti) były sprawą mody i w dłuższym okresie nie sprawdziły się. Aktualnie funkcjonujące instalacje są zwykle

niezawodne i jeśli pojawiają się jakiekolwiek problemy, to głównie z polskim serwisem, który dopiero gromadzi

doświadczenia.

W trudnych dla central czasach większość Ośrodków EPD przekształciła się w spółki i czas pokazał, że wyszło to im

na zdrowie. Ci, którzy wcześniej przeszli na własny garnuszek, zbierają już obfite żniwo, gdyż udało im się

zdobyć klientów wtedy, gdy konkurencja nie była jeszcze tak liczna. Reszta także nie będzie narzekać, dopóki przepisy gospodarcze będą na tyle niestabilne, że do adaptowania skomputeryzowanych systemów finansowo-księgowych trzeba będzie korzystać z pomocy informatyków.


TOP 200