Celnicy kopiują Atempo

Izba Celna w Przemyślu jako pierwsza w Polsce wdrożyła oprogramowanie backupowe amerykańskiej firmy Atempo. W jej ślady poszła także Izba Celna w Białej Podlaskiej.

Izba Celna w Przemyślu jako pierwsza w Polsce wdrożyła oprogramowanie backupowe amerykańskiej firmy Atempo. W jej ślady poszła także Izba Celna w Białej Podlaskiej.

Porządny backup dla 20 serwerów za 100 tys. zł? Brzmi jak bajka, ale... to możliwe. Na rynku rozwiązań backupowych pojawia się coraz więcej młodych innowacyjnych firm, które nie bronią status quo. Z punktu widzenia klienta rynkowe nowości zawsze obarczone są pewnym ryzykiem, jednak ryzyko to trzeba umieć rzetelnie ocenić. Bo jeśli na przestrzeni kilku lat istnienia firma zdobywa renomowanych klientów światowej klasy, trudno to uznać za powód do zmartwienia.

Takie rozumowanie pomogło informatykom Izby Celnej w Przemyślu kompleksowo rozwiązać problem zabezpieczania danych w heterogenicznym środowisku systemowym - bez wydawania wielkich pieniędzy. Izba wdrożyła oprogramowanie backupowe obecnej w Polsce od niedawna amerykańskiej firmy Atempo, której przedstawicielem jest Softex Data z Warszawy. To pierwsze wdrożenie Atempo w Polsce, ale nie ostatnie. W ślady izby przemyskiej poszła Izba Celna w Białej Podlaskiej, w której wdrożenie jeszcze trwa.

Wszystko albo nic

Celnicy kopiują Atempo

Wojciech Trawnicki, naczelnik Wydziału Informatyki w Izbie Celnej w Przemyślu

Izba Celna w Przemyślu, jak wszystkie pozostałe izby celne, wykorzystuje kilka różnych platform systemowych. Główny system celny opiera się na bazach danych Sybase Adaptive Server Enterprise, działających w środowisku IBM AIX, poczta i aplikacje intranetowe działają na Linuxie, zaś serwery plików i serwery pomocnicze wykorzystują platformę Windows Server 2003.

Zabezpieczenie danych wszystkich systemów w sposób spójny wymagałoby zakupu rozwiązań działających w środowiskach heterogenicznych - z reguły znacznie droższych niż proste rozwiązania przeznaczone jedynie dla jednej platformy.

Na taką inwestycję Izby nie było jednak stać. "W ramach dotacji resortowych w sierpniu 2005 r. otrzymaliśmy na całe przedsięwzięcie budżet w wysokości 100 tys. zł. Te środki miały nam wystarczyć nie na samo oprogramowanie, ale także na zakup biblioteki taśmowej i całość wdrożenia" - wyjaśnia Wojciech Trawnicki, naczelnik Wydziału Informatyki w Izbie Celnej w Przemyślu. Dodatkowym ograniczeniem był fakt, że środki miały zostać wykorzystane do końca 2005 r. "Przygotowując się do postępowania przetargowego mieliśmy świadomość, że jeśli zostanie ono oprotestowane, drugiej szansy już nie będzie, bo nie zmieścimy się w czasie i stracimy przyznane pieniądze" - tłumaczy Wojciech Trawnicki.

W takiej sytuacji konieczne było staranne przygotowanie specyfikacji przetargowej, aby nie można było łatwo podważyć jej podstaw merytorycznych. Kluczową sprawą było jednak takie sformułowanie przedmiotu zamówienia, aby złożone oferty mieściły się w dostępnym budżecie. "To była największa obawa - że otrzymamy oferty merytorycznie zgodne z zamówieniem, jednak wycenione powyżej naszych możliwości. Na szczęście okazało się, że dwie z czterech ofert mieściły się w limicie i mieliśmy realny wybór" - opowiada naczelnik.

Przetarg wygrał Softex Data, oferując bibliotekę taśmową Overland Neo 2000, mieszczącą do 30 taśm LTO2, przede wszystkim zaś dlatego, że zaoferował oprogramowanie zarządzające firmy Atempo. "Softex wygrał, ponieważ był w stanie zaoferować atrakcyjne funkcjonalnie oprogramowanie backupowe w bardzo dobrej cenie. Wiemy, że otrzymali specjalny upust od producenta, któremu zależy na zdobyciu udziału w rynku. Pozostałe oferty były w większości zbyt drogie, a w jednym przypadku funkcjonalność rozwiązania była mniejsza niż to, co oferowało Atempo" - mówi Wojciech Trawnicki.

Replikacja na służbie

Oprogramowanie Atempo Time Navigator to rozwiązanie o architekturze klient-serwer (serwer + moduły agenckie w chronionych systemach). Należy do kategorii rozwiązań CDP (Continuous Data Protection), czyli takich, które pozwalają na ciągłą replikację danych. Oczywiście jest to możliwe, w przypadku gdy kopia jest przechowywana na systemie dyskowym. Wtedy gdy stosowany jest system taśmowy Time Navigator, zachowuje się jak "normalny" system backupowy, wykonujący lokalne kopie danych i przenoszący je na taśmy w trybie asynchronicznym. Dodatkowo, istnieje możliwość zastosowania agentów replikujących nie tylko zmiany w danych, ale także w aplikacjach i systemie operacyjnym.

"W naszym przypadku rozwiązanie asynchroniczne obejmujące tylko dane jest całkowicie wystarczające. Wiemy, że Izba Celna w Białej Podlaskiej prowadzi aktualnie testy z agentami replikującymi system plików online" - mówi Wojciech Trawnicki. Takie moduły były dotychczas dostępne jedynie dla platformy Windows, jednak w przygotowaniu są także moduły dla Linuxa i systemów Unix. "Rzeczywiście, testujemy moduły agentów oprogramowania Atempo, kopiujące stan środowiska online, jednak na tym etapie nie jestem w stanie powiedzieć, czy wykorzystamy je w instalacji produkcyjnej. Testy jeszcze się nie zakończyły" - potwierdza Wojciech Skrzynecki, naczelnik Wydziału Informatyki w Izbie Celnej w Białej Podlaskiej.

Kopię bazy danych informatycy Izby Celnej w Przemyślu wykonują lokalnie za pomocą narzędzi dostarczonych przez Sybase. Dopiero tak przygotowane pliki są kopiowane na taśmy. "W przypadku głównego systemu jesteśmy bardzo konserwatywni. Narzędzia dostarczone przez producenta bazy danych zostały sprawdzone i nie stanowią ryzyka dla ich spójności. W tym wypadku oprogramowanie Atempo służy wyłącznie do przeniesienia gotowych kopii z serwera do biblioteki taśmowej" - mówi Andrzej Jędruch, administrator w Izbie Celnej w Przemyślu. Dane z pozostałych aplikacji są kopiowane bezpośrednio przez moduły klienckie oprogramowania Atempo.

LAN z widokiem na SAN

Tak jak w większości firm, w weekend wykonywana jest kopia pełna, zaś pod wieczór każdego dnia kopia przyrostowa. "Byłoby idealnie, gdybyśmy mogli wykonywać kopie całościowe codziennie, ale danych jest zbyt dużo w stosunku do możliwości naszej sieci" - mówi Andrzej Jędruch, mając na myśli fakt, że Izba wdrożyła rozwiązanie, instalując je w segmencie serwerowym istniejącej sieci LAN, bez budowania wydzielonej podsieci fizycznej. Większość serwerów w Izbie Celnej w Przemyślu wykorzystuje karty Gigabit Ethernet ze złączami miedzianymi. "Budowa wydzielonej sieci byłaby oczywiście lepszym rozwiązaniem, ale nie mieliśmy tego komfortu. Rozszerzenie specyfikacji groziło przekroczeniem budżetu, wydłużeniem procedury przetargowej i w ostatecznym rozrachunku zniweczeniem całego projektu" - mówi Wojciech Trawnicki. Jeśli w przyszłości Izba wygospodaruje odpowiednie środki, ma szansę poprawić działanie rozwiązania służącego, bądź co bądź, do zabezpieczania ważnych danych. "Zakupiona przez nas biblioteka umożliwia zainstalowanie światłowodowych łączy gigabitowych, jak również interfejsów Fibre Channel 2 Gb/s. Gdy będzie nas stać na budowę wydzielonej sieci SAN, czy to na IP, czy to na Fibre Channel, mamy możliwość to zrobić" - twierdzi Andrzej Jędruch.


TOP 200