Całkiemnowa gospodarka

Gotowość do stałej wymiany informacji z otoczeniem to jedno z podstawowych wyzwań, przed którymi stają dziś nowoczesne organizacje.

Gotowość do stałej wymiany informacji z otoczeniem to jedno z podstawowych wyzwań, przed którymi stają dziś nowoczesne organizacje.

Jesteśmy tym, co współdzielimy z innymi" - tak brzmi tytuł pierwszego rozdziału nowej książki Charlesa Leadbeatera "We-think. Mass innovation, not mass production“. Jest to znany analityk trendów, publicysta największych światowych gazet (m.in. Financial Times, The Independent, The Guardian, Industry Standard), były doradca premiera Wlk. Brytanii i konsultant Komisji Europejskiej. Doradzał również takim światowym koncernom, jak Ericsson, czy BT.

Wspólna wartość

Dla autora wydanej w 2009 r. książki, pęd do wymiany i upowszechniania informacji to coś więcej niż chęć autokreacji i poszukiwanie znajomości w sieci. To główne czynniki wpływające na rozwój współczesnej gospodarki. Im więcej wiedzy udostępniamy, tym większa jest nasza wartość rynkowa, a także społeczna, rozumiana przede wszystkim jako możliwość szybkiej wymiany informacji. Właśnie umożliwienie jeszcze lepszej wymiany informacji to podstawowe wyzwanie, przed którymi staną twórcy nowoczesnych technologii składających się na globalną sieć Internet.

To spore wyzwanie nie tylko dla działów badawczo-rozwojowych firm informatycznych, ale także dla wszystkich nowoczesnych organizacji, które będą musiały wypracować mechanizmy umożliwiające współdzielenie i zarządzanie wiedzą zarówno w obrębie samej firmy, jak i w jej otoczeniu biznesowym.

Sama koncepcja wymiany informacji nie jest niczym nowym. Wystarczy przypomnieć wydany także w Polsce bestseller Dona Tapscotta "Wikinomia. O globalnej współpracy, która zmienia wszystko", którego kilka rozdziałów poświęconych jest właśnie otwarciu informacyjnemu współczesnych organizacji oraz kreowaniu innowacji w sieciach obejmujących zarówno same organizacje, jak i ich partnerów biznesowych oraz ostatecznych odbiorców produktów i usług. Nowością jest natomiast wyciągnięcie radykalnych konsekwencji z tej koncepcji. Zdaniem Charlesa Leadbeatera, współczesne korporacje nie są w stanie przystosować się do nowych trendów związanych ze współdzieleniem wiedzy i jako takie skazane są na przegraną w konkurencji z nowymi mobilnymi organizacjami, przygotowanymi na ustawiczne pozyskiwanie wiedzy z otoczenia.

Nowy układ sił

Można z tym dyskutować, wskazując przykłady wielkich firm, które z powodzeniem dostosowały się do nowych wymogów, w tym chociażby wymieniane przez Charlesa Leadbeatera - Procter&Gamble i Nokia, czy General Electric, a więc jeden z największych globalnych koncernów o silnie zdywersyfikowanym modelu działania. Można zastanawiać się, czy radykalna zmiana nastąpi w dającej się przewidzieć perspektywie, czy będzie pewnym punktem docelowym, do którego biznes będzie dążył przez kilkanaście lub kilkadziesiąt lat. Nie sposób jednak odmówić Charlesowi Leadbeaterowi, a także innym współczesnym analitykom racji, gdy wieszczą koniec dotychczasowych modelów biznesowych i początek całkiem nowego układu sił na rynku.

John Chambers, twórca Cisco Systems powiedział niedawno, że branża informatyczna dopiero dziś spełnia obietnice, które złożyła w czasach boomu internetowego. To stwierdzenie można dziś rozwinąć jeszcze dalej mówiąc, że dopiero dziś poznajemy, co tak naprawdę znaczy pojęcie "nowa gospodarka", wylansowane w latach 90. XX wieku. I niezależnie od tego, czy zgadzamy się z Charlesem Leadbeaterem w jego radykalnych przewidywaniach dotyczących przyszłości, powinniśmy przygotować nasze firmy do zmian, które nieuchronnie nadchodzą.