CW 10 lat: Nowoczesność - era intelektu

Nikomu, kto obudził się 1 stycznia roku 1493, nie przyszło do głowy, że przestał już żyć w średniowieczu, a zaczął w nowożytności. Nawet jeśli należał do tych nielicznych, którzy wiedzieli, że w minionym roku Krzysztof Kolumb odkrył nowy ląd, to świadomość, że fakt ten odmieni historię, była dla niego nieosiągalna.

Nikomu, kto obudził się 1 stycznia roku 1493, nie przyszło do głowy, że przestał już żyć w średniowieczu, a zaczął w nowożytności. Nawet jeśli należał do tych nielicznych, którzy wiedzieli, że w minionym roku Krzysztof Kolumb odkrył nowy ląd, to świadomość, że fakt ten odmieni historię, była dla niego nieosiągalna.

Czy era nowożytna jeszcze trwa? Czy już się może skończyła, a my nie jesteśmy tego świadomi, jak praojcowie nie zdawali sobie sprawy że przekroczyli już próg nowożytności? Milczy w tej sprawie oficjalna nauka historyczna, możemy więc swobodnie stawiać prywatne hipotezy. Niech era następująca po nowożytnej nazywa się nowoczesnością. Cechuje ją gwałtownie rosnąca rola intelektu. Twierdzę, że nowoczesność zaczyna się w dwóch punktach, znaczonych datami: 1929 i 1936 r.

Przełomowe odkrycie astronomiczne w 1929 r. inicjuje eksplozję badań prowadzących do kosmicznego scenariusza, w którego centrum znajduje się inteligentne życie. W tej perspektywie intelektualizacja naszej planety jawi się jako proces, który nie jest przypadkiem, lecz konsekwencją kosmicznego scenariusza. Istotnym rysem intelektualizacji jest powstawanie gospodarki intelektualnej nazywanej nową (new economy). Co zaś do roku 1936, symbolizuje on narodziny teorii inteligencji, której jądrem jest definicja komputera zbudowana środkami logiki matematycznej. To był zalążek nauk informatycznych, które w decydującym stopniu określają naszą obecną nowoczesność.

Nowa gospodarka, czyli gospodarka intelektualna

Atakując temat "nowoczesność", pominę nowoczesną sztukę, nowoczesną filozofię i tym podobne sprawy, będące w centrum uwagi intelektualistów. Mamy dwa pojęcia nowoczesności, które można odróżnić przydawkami "obiektywna" i "subiektywna". Ta druga istnieje o tyle, o ile ludzie mają poczucie, że są nowocześni; bierze się ona często z zamysłów i manifestów twórców sztuki, filozofii, mody itp., którym jakiś impuls każe zrywać z tym co zastane i głosić nowe. Może to być impuls istotnie twórczy. Nie pomijam go z powodu niskiego o nim mniemania, ale dlatego że naruszyłoby to zwartość tego eseju. Zajmę się wyłącznie nowoczesnością obiektywną, a tej rdzeniem jest nowa gospodarka.

Co to jest nowa gospodarka, można się dowiedzieć choćby z Poradnika Finansowego Skarbca (Skarbiec Net to internetowy fundusz inwestycyjny). Trzeba jednak tę definicję najpierw przetłumaczyć z anglomowy na polski (anglomowa tłumaczy nie na ten termin, który odpowiada angielskiemu znaczeniowo, lecz na termin podobny fonetycznie; np. conservative znaczy w wielu kontekstach "ostrożny", ale nie bacząc na kontekst ofiara anglomowy tłumaczy zawsze "konserwatywny").

Tygodnik Computerworld zaczął swój 20 rok. 20 lat ma też polska transformacja, a polska branża IT też coś koło tego. Kolejne nasze numery to żywe, namacalne świadectwo tego, jak rosła i jak zmieniała się branża IT. Od jakiego miejsca zaczynała. W numerze specjalnym chcemy przedstawić losy pionierów branży IT, a także nakreślić kierunki, w których zmierza polska informatyka. Wydanie już w grudniu!

Podziel się z nami anegdotami i wspomnieniami z tamtych lat, korzystając z formularza w redakcyjnym blogu Computerworld.

Zdjęcia możesz zaś przesłać na adres - mailto:cw@idg.com.pl


TOP 200