CEZAR uratuje Warszawę?

Władze Warszawy wkrótce podejmą decyzję o tworzeniu systemu zarządzania ruchem w mieście.

Władze Warszawy wkrótce podejmą decyzję o tworzeniu systemu zarządzania ruchem w mieście.

Koncepcję systemu zarządzania ruchem CEZAR przygotowały - na zlecenie warszawskiego Zarządu Dróg Miejskich - Wydział Transportu oraz Instytut Dróg i Mostów Politechniki Warszawskiej. „CEZAR składa się z wielu podsystemów, które można wdrażać łącznie lub rozdzielnie” - mówi Józef Suda z Zakładu Sterowania Ruchem Drogowym Wydziału Transportu. - „Obecnie zdefiniowaliśmy funkcje 16 z nich”. Władze Warszawy mogą podjąć decyzję o wprowadzeniu wszystkich podsystemów lub tylko kilku. - „Nie ma na świecie takiego systemu, w którym byłyby wszystkie te elementy - dodaje Józef Suda. - Pokazaliśmy jedynie pewien kierunek”.

Najbardziej zaawansowane są prace nad systemem sterowania sygnalizacją świetlną. Ma on mieć kilka poziomów. Na skrzyżowaniach będą zainstalowane detektory (np. wizyjne), określające położenie i prędkość pojazdów, połączone kablem z autonomicznym sterownikiem, który będzie kierował ruchem na danym skrzyżowaniu. Na wyższym poziomie nastąpi koordynacja 32 albo 64 skrzyżowań na jednym obszarze. Najwyższy poziom stanowi komputer centralny, nadzorujący system i koordynujący poszczególne obszary miasta. Będzie on także śledził uszkodzenia systemu i tworzył tablicę synoptyczną, obrazującą sytuację na wszystkich skrzyżowaniach. Takich systemów jest już na świecie kilkaset, a najczęściej spotykane są platformy firm Suna i Digitala.

Trwają również prace nad systemami: tzw. zmiennowskazaniowych znaków drogowych (wyświetlających np. zalecaną prędkość lub uprzedzających o wypadku i proponujących inną trasę); indywidualnego prowadzenia pojazdów (wyznaczania trasy), zwłaszcza pojazdów specjalnych, jak karetek; zarządzania robotami drogowymi; sterowania ruchem w tunelach; kierowania pojazdów na parkingi (informowanie za pomocą tablic świetlnych, gdzie są wolne miejsca parkingowe); sterowania taborem i dostawą towarów (organizacja dostaw do sklepów); informacji o środowisku (podający np., które jezdnie są oblodzone) oraz informowania przez radio o sytuacji na drogach.

„W tej chwili konstrukcja systemu nie jest sztywno określona - mówi Józef Suda. - Stworzyliśmy koncepcję, ale wiele szczegółów ustali np. wybrany w przetargu wykonawca”. Wiadomo jednak, że centrala wszystkich systemów powinna zajmować jedno pomieszczenie. Znajdzie się tam także stanowisko radiowe, przedstawiciele policji, straży pożarnej, pogotowia, służb technicznych, Zakładu Transportu Miejskiego itp. Dzięki temu będą oni na bieżąco otrzymywać informacje o wypadku czy awarii.

Organizacja centrali i systemu CEZAR, system sterowania sygnalizacją świetlną (w tym okablowanie, sterowniki, systemy na skrzyżowaniach i trasach ), systemy znaków o zmiennej treści i detektory ruchu pojazdów mają kosztować docelowo ok. 55 mln zł. Jeśli jego realizacja rozpocznie się w przyszłym roku, potrwa do 2005 r. Według prezydenta Warszawy Marcina Święcickiego, władze miasta podejmą decyzję o zaakceptowaniu koncepcji systemu CEZAR w ciągu najbliższych kilku tygodni. „Ten system trzeba wprowadzić od zaraz” - mówi Marek Woś, rzecznik prasowy ZDM.

Wdrożenie Cezara ma nie dopuścić do dalszego pogarszania się sytuacji na drogach w Warszawie. Nie zastąpi on natomiast budowy obwodnicy miasta, mostów i płatnych parkingów.