CEPiK i jego okolice

Rozstrzygnięcie przetargu na budowę systemu CEPiK pociąga podjęcie decyzji o przyszłości szesnastu Terenowych Banków Danych, w których są prowadzone Wojewódzkie Ewidencje Pojazdów.

"Jako jedyni przedstawiliśmy w ofercie gotowe rozwiązanie. Face Technologies z RPA dostarczy technologię, my zaś zajmiemy się jej implementacją i migracją danych" - przekonuje Aleksander Lesz, prezes Softbanku. W ten sposób przedstawiciele konsorcjum obu firm tłumaczyli najniższą cenę zaoferowaną w przetargu na CEPiK - 189 mln zł (230 mln zł brutto). Tymczasem konkurenci nie dają za wygraną. W ubiegłym tygodniu protest w sprawie decyzji komisji przetargowej złożył ComputerLand. Przypomnijmy, że wcześniej CL skutecznie oprotestował przetarg na dostawę komputerów dla izb skarbowych, odbierając zwycięstwo Taleksowi.

Zarząd Softbanku jest przekonany, że umowa ze spółką zostanie podpisana. Zdaniem Aleksandra Lesza, największym problemem w budowie CEPiK nie będzie uruchomienie centralnej bazy 1 stycznia 2004 r. i przeniesienie doń Wojewódzkich Ewidencji Pojazdów, lecz jej aktualizacja, na którą MSWiA daje 2, 3 lata. Oficjalnie w Polsce jest zarejestrowanych 18 mln pojazdów, w rzeczywistości po naszych drogach jeździ ich jedynie ok. 15 mln. Właściciele trzech milionów pojazdów będą musieli wyjaśnić, dlaczego ich nie wyrejestrowali, i wyrównać zaległości za nie zapłacone składki OC. MSWiA od dawna zwracało uwagę na ten problem politykom i opinii publicznej.

Zobacz również:

Prywatyzacja TBD

Do wyjaśnienia pozostaje kwestia Terenowych Banków Danych, w których są prowadzone Wojewódzkie Ewidencje Pojazdów. Jest ich 16, a pracuje tam ok. 1000 osób. Oprócz Małopolskiego TBD, który sprywatyzował się za czasów dyrektora Wiesława Matrasa, teraz prezesa spółki TBD Polska, pozostałe się wciąż na państwowym garnuszku. Odpowiadają za system PESEL, ale gros spraw dotyczy ewidencji pojazdów. MSWiA zamierza w listopadzie br. rozpocząć negocjacje w sprawie prowadzenia Kopii Bezpieczeństwa Wojewódzkiej Ewidencji Pojazdów przez 16 TBD. Pod tą nazwą kryje się WEP, tyle że w okresie przejściowym, który ma potrwać nie dłużej niż rok w czasie, gdy będzie tworzony CEPiK. Co robią dyrektorzy TBD? Na wszelki wypadek wręczają wypowiedzenia pracownikom zajmującym się WEP, by 1 stycznia 2004 r., gdy stracą prawo do prowadzenia tych baz, znaleźć się w czyste sytuacji. MSWiA musi podpisać kontrakt na rok z TBD, ale chce to zrobić na swoich warunkach. Tymczasem TBD Polska chciałby wchłonąć - w ramach prywatyzacji - pozostałe ośrodki, najlepiej z wieloletnim kontraktem na współpracę przy porządkowaniu ewidencji pojazdów. Do tego nie chce się zobowiązywać MSWiA.

WAN na CEPiK

Wbrew pozorom podpisanie umowy na budowę systemu CEPiK nie rozwiązuje problemu komunikacji między centralą a powiatami odpowiedzialnymi za rejestrację pojazdów i wydawanie praw jazdy. Wkrótce zostanie ogłoszony przetarg na budowę sieci WAN. Rynek szacuje ten kontrakt na 150 mln zł.

Więcej w tygodniku Computerworld nr 37/2003 (data wydania 14 października br.)