Bristol kontra Microsoft - kolejny proces przeciwko gigantowi z Redmond

Równolegle do procesu Microsoftu, który został wytoczony firmie przez amerykański Departament Sprawiedliwości i 19 stanów, toczy się przeciw niemu jeszcze inna sprawa antymonopolowa. Firma Bristol pozwała w sierpniu ub.r. giganta z Redmond o to, że ten -zaprzestając dostarczania jej kodu źródłowego Windows NT - zablokował jej możliwość rozwijania oprogramowania, służącego m.in. do przenoszenia programów z NT na Unixa.

Równolegle do procesu Microsoftu, który został wytoczony firmie przez amerykański Departament Sprawiedliwości i 19 stanów, toczy się przeciw niemu jeszcze inna sprawa antymonopolowa. Firma Bristol pozwała w sierpniu ub.r. giganta z Redmond o to, że ten -zaprzestając dostarczania jej kodu źródłowego Windows NT - zablokował jej możliwość rozwijania oprogramowania, służącego m.in. do przenoszenia programów z NT na Unixa.

Bristol tworzy oprogramowanie Wind/U, używane przez programistów do przenoszenia aplikacji działających pod kontrolą Windows na inne systemy operacyjne, włączając w to Unixa. Działanie oprogramowania opiera się m.in. na kodzie źródłowym Windows NT. Od roku 1994 Microsoft licencjonował kod firmie. Sytuacja uległa jednak zmianie pod koniec roku 1997 - Microsoft bez podania wyraźnych przyczyn odmówił dalszej sprzedaży kodu swojego systemu. Według przedstawicieli firmy Bristol, bez dostępu do najnowszego kodu źródłowego NT, firma nie jest w stanie tworzyć głównego produktu.

Microsoft zastrzega, że pierwsza umowa nie dawała obietnicy licencji na nowe wersje Windows NT. Firma broni się przed oskarżeniami, twierdząc też, że Bristol wykorzystuje proces do zdobycia przewagi nad konkurencją. Poza tym, jak twierdzą przedstawiciele Microsoftu, firma Mainsoft licencjonuje kod źródłowy NT na takich samych warunkach, jakie zaproponowano Bristolowi, a które ten uznał za niedorzeczne.

Sprawa prawdopodobnie zostanie rozstrzygnięta do końca lipca br.