Brave Talk chce konkurować na rynku spotkań wideo

Brave (twórca przeglądarki wyposażonej w silnik Chromium) zaprezentowało wczoraj oficjalnie rozwiązanie noszące nazwę Brave Talk. Jest to usługa do prowadzenia spotkań wideo, którą jej twórcy wbudowali w przeglądarkę Brave. Usługa jest firmową implementacją platformy noszącej nazwę Jitsi, która bazuje na otwartym kodzie.

Źródło: Brave

Brave ma teraz w ofercie produkt wspierający te same możliwości jak Zoom, Microsoft Teams, Google Meet czy Cisco Webex. Jak wiadomo, przeglądarka Brave jest znana z tego, że chroni prywatność jej użytkowników. Podobnie będzie z usługą Brave Talk, która została zaopatrzona w rozwiązania zabezpieczające.

Właśnie ze względu na szereg rozwiązań zapewniających użytkownikom poczucie bezpieczeństwa, przeglądarka Brave – której premiera miała miejsce w 2016 roku - cieszy się sporą popularnością. Wspiera ona takie rozwiązania, jak blokowane reklam, protokół HTTPS oraz blokada mechanizmów śledzących aktywność jej użytkowników. Na początku tego roku z jej usług korzystało 25 mln użytkowników, a ostatnie dane pokazują, że jest już ich ponad 35 mln i ciągle przybywa.

Zobacz również:

  • USA i państwa sojusznicze będą aktywnie walczyć z cyberprzestępczością
  • Wątpliwa ochrona prywatności oferowana przez przeglądarkę Brave

Brave była pierwszą na rynku przeglądarką która wspiera natywnie system kryjący się za skrótem IPFS (skrót od słów InterPlanetary File System) - w styczniu tego roku do rąk użytkowników trafiła przeglądarka Brave 1.19.

Jest to bazujący na otwartym kodzie protokół peer-to-peer, zapewniający dostęp do treści przechowywanych w zdecentralizowanych, sieciowych systemach pamięci masowych. To nowe rozwiązanie zaprojektowane zaledwie kilka lat temu, dzięki któremu użytkownicy mogą pobierać interesujący ich zasób nie z centralnego serwera, ale ze znajdującego się najbliżej ich lokalizacji węzła IPFS.

Protokół ma jedną podstawową zaletę. Zapewnia użytkownikom dostęp do różnego rodzaju ocenzurowanych treści, które są wtedy przechowywane np. na centralnym serwerze, z którego interesującego nas pliku nie można pobrać.

W ramach usługi Brave Talk użytkownicy mogą aktywować różne opcje szyfrowania połączeń, dzięki którym podsłuchiwanie ich rozmów jest praktycznie niemożliwe. Obsługujące takie sesje serwery nie zapisują przy tym żadnych metadanych, dlatego rozmowy, przekazy wideo czy inne aktywności użytkowników nie są nagrywane, jak również nie mogą być udostępnione osobom trzecim bez zgodny użytkownika usługi.

Wersja komercyjna usługi Brave Talk jest płatna (7 USD za jeden miesiąc użytkowania). Istnieje też wersja bezpłatna, która obsługuje wyłącznie rozmowy w konfiguracji jeden-na-jeden i nie wspiera bardziej zaawansowanych opcji. I jeszcze jedna ważna informacja. Chociaż połączenia muszą być inicjowane z poziomu przeglądarki Brave, to użytkownicy usługi mogą zapraszać inne osoby do dołączania do sesji z dowolnej przeglądarki.

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200