Branża produkcyjna w 2021 roku

W 2021 roku nastąpi przyspieszenie transformacji w kierunku gospodarki o obiegu zamkniętym. Co to oznacza, jakie są tego skutki dla firm produkcyjnych i jakie działania powinny one podjąć, by za kilka lat nie wypaść z rynku?

Autor: Wiesław PawłowiczDziałania mające na celu zwiększenie poziomu recyclingu produktów, możliwości ich naprawy lub regeneracji oraz modyfikacji modeli biznesowych w kierunku serwicyzacji, czyli osiągania przychodów głównie ze świadczonych usług, a nie tylko sprzedaży produktów, to główne kierunki rozwoju w branży produkcyjnej.

„Firmy, które nadal uznają, że tego typu transformacja to odległa wizja i mydlenie oczu mające przede wszystkim uspokojenie opinii publicznej ryzykują, że w niedalekiej przyszłości wypadną z rynku i znajdą się poza nawiasem gospodarki o obiegu zamkniętym” uważa Colin Elkins, wiceprezes ds. branży produkcyjnej w firmie IFS.

Jestem przekonany, że szalejąca w 2020 roku pandemia dobitnie uświadomiła firmom z branży produkcyjnej znaczenie zrównoważonego rozwoju i dążenia do utworzenia gospodarki o obiegu zamkniętym. Sądzę, że w 2021 roku świadomość ta przełoży się na niespotykane dotąd przyspieszenie działań w obszarach zwiększania efektywności procesów produkcyjnych oraz recyklingu i regeneracji produktów.

Colin Elkins, wiceprezes ds. branży produkcyjnej w firmie IFS.

Zagrożenia dla firm produkcyjnych

Przedsiębiorstwa koncentrujące się na wytwarzaniu produktów w oparciu o klasyczne, liniowe modele biznesowe, gdzie możliwości recyklingu lub regeneracji produktów zużytych miały znaczenie drugorzędne, powinny zmienić sposób myślenia.

Takie zjawiska jak wzrost cen surowców lub energii nie mają charakteru koniunkturalnego i wszystko wskazuje, że jest to trwałe zjawisko. Coraz większy wpływ na biznes mają też czynniki ekologiczne związane nie tylko z rosnącą świadomością społeczną, ale przede wszystkim z działaniami i regulacjami prawnymi wprowadzanymi przez Unię Europejską.

Wzrosty cen energii lub odbioru odpadów są powszechnie uświadamiane, bo dotykają każdego, ale zmian jest znacznie więcej i w szczególności dotyczą branży przemysłowej.

Recycling, możliwość regeneracji produktów oraz transformacja w kierunku biznesu opartego na usługach to tylko niektóre z kierunków rozwoju, które w najbliższych latach nabiorą dużego znaczenia.

Plan transformacji w UE

Już w grudniu 2015 roku Komisja Europejska przyjęła plan działania dotyczący wdrożenia w Europie gospodarki o obiegu zamkniętym Circular Economy Action Plan.

Ma on pomóc przyspieszyć proces przechodzenia Europy na gospodarkę o obiegu zamkniętym, poprawić konkurencyjność i promować trwały wzrost gospodarczy oraz tworzenie nowych miejsc pracy.

Plan działania określa 54 środki służące „zamknięciu obiegu” cyklu życia produktów: od produkcji i konsumpcji do gospodarki odpadami i rynku surowców wtórnych. Określono w nim również pięć sektorów priorytetowych, które przyspieszą przejście na gospodarkę o obiegu zamkniętym w całym jej łańcuchu wartości (tworzywa sztuczne, odpady spożywcze, surowce krytyczne, odpady z budowy i rozbiórki, biomasa i bioprodukty). Nacisk położono na stworzenie solidnych podstaw umożliwiających rozwój europejskich inwestycji i innowacji.

Transformacja ta jest wspierana finansowo za pośrednictwem europejskich funduszy strukturalnych i inwestycyjnych, programu „Horyzont 2020”, Europejskiego Funduszu na rzecz Inwestycji Strategicznych (EFIS) i programu LIFE. W latach 2016-2020 wsparcie tej inicjatywy kosztowało już 10 mld euro.

Obszerne sprawozdanie na temat wdrażania w Europie planu działania dotyczącego gospodarki o obiegu zamkniętym jest dostępne w dokumencie „Report on the implementation of the Circular Economy Action Plan”.

Nowoczesny biznes-plan

Funkcjonowanie w warunkach gospodarki o zamkniętym obiegu wymaga od firm przeanalizowania procesów biznesowych. Nie tylko z myślą o podniesieniu jakości produktów lub zwiększeniu rentowności, ale także ulepszeniu łańcucha dostaw, tak by zużywał mniej energii i zasobów oraz generował mniej odpadów. A przekształcenie produkcji pod kątem zwiększenia poziomu ekologiczności musi się opłacać.

Możliwość regeneracji produktów to jeden z filarów gospodarki o obiegu zamkniętym. Warto zauważyć, że sektor regeneracji produktów już generuje w Europie obroty w wysokości 30 miliardów euro i zatrudnia 190 tys. osób. Ale stosunek produktów regenerowanych do nowych wynosi zaledwie 1,9%, co oznacza, że istnieje ogromny potencjał wzrostu.

Gospodarka o obiegu zamkniętym nie tylko zmniejsza negatywne oddziaływanie przemysłu na środowisko, ale może przynieść korzyści biznesowe, takie jak zwiększenie efektywności, poprawa wizerunku publicznego, wzrost atrakcyjności firmy dla inwestorów oraz zmniejszenie ryzyka utraty udziału w rynku na rzecz dynamicznie rozwijających się konkurencyjnych przedsiębiorstw.

Przekształcanie procesów w związku z zamykaniem obiegu

Funkcjonowanie w warunkach gospodarki o obiegu zamkniętym skłania przedsiębiorstwa do ponownego przeanalizowania swoich procesów biznesowych. Nie tylko z myślą o podnoszeniu jakości i zwiększaniu rentowności, lecz także z uwagi na fakt, że efektywny łańcuch dostaw zużywa mniej energii i zasobów oraz generuje mniej odpadów. „Krótko mówiąc, przekształcenie produkcji pod kątem zwiększenia ekologiczności po prostu się opłaca” uważa Colin Elkins.

Zmiany nie dotyczą jedynie procesów. Coraz więcej świadomych ekologicznie producentów bacznie się przygląda funkcjonowaniu swoich zakładów i środków trwałych w poszukiwaniu sposobów na wykonywanie operacji w obiegu zamkniętym. Modernizując zakłady produkcyjne i urządzenia, przedsiębiorstwa mogą zoptymalizować korzystanie z paliw kopalnych, wyeliminować odpady oraz zmniejszyć zanieczyszczenie środowiska.

Dlatego jestem przekonany, że w 2021 roku przedsiębiorstwa produkcyjne będą jeszcze intensywniej poszukiwać nowych procesów lub przekształcać dotychczasowe tak, aby dostosować prowadzoną działalność do warunków gospodarki o obiegu zamkniętym - uważa Colin Elkins.

Projektowanie i tworzenie nowych produktów

Podjęcie wysiłków na rzecz stworzenia procesów działających w obiegu zamkniętym to dopiero połowa sukcesu. Przedsiębiorstwa produkcyjne będą również musiały przeprojektować, a w niektórych przypadkach zaprojektować od nowa swoje produkty. W tym przypadku nie chodzi tylko o serwicyzację, czyli sprzedawanie rezultatów działania produktów zamiast samych produktów, lecz także przekształcanie produktów wytwarzanych w modelu liniowym w produkty o zamkniętym cyklu życia.

Przyjęcie modelu biznesowego opartego na serwicyzacji oznacza konieczność projektowania produktów o dużej trwałości. W dotychczasowym, liniowym modelu gospodarki, firmy często celowo zmniejszały żywotność wyrobów, aby czerpać zyski z rynku części zamiennych i usług pogwarancyjnych. W modelu gospodarki o obiegu zamkniętym, jedynym, opłacalnym na dłuższą metę wariantem jest tworzenie produktów o jak najdłuższym czasie eksploatacji.

Na przykład producent oświetlenia, sprzedając usługę, a nie same żarówki, jest w oczywisty sposób zmotywowany do tego, aby używać jak najtrwalszych elementów, ponieważ dzięki temu może uzyskać maksymalny czas bezawaryjnej pracy, a tym samym zwiększyć swoje zyski.

Kolejną istotną cechą produktów o zamkniętym cyklu życia, która będzie nabierać coraz większego znaczenia w 2021 roku, jest możliwość ich naprawy. Nie można dłużej utrzymywać stanu, w którym producenci, na przykład urządzeń elektronicznych, zmuszają klientów do wyrzucania całkowicie sprawnych produktów tylko dlatego, że jeden z podzespołów został zmodernizowany.

Dlatego zapewnienie łatwości serwisowania nabiera coraz większego znaczenia, co jest m.in. uwzględnione w regulacjach wprowadzanych w UE, gdzie są opracowywane odpowiednie normy definiujące czas życia produktów i wymogi dotyczące zapewnienia ich serwisowania.

„Z punktu widzenia producentów dostosowanie procesów projektowania i produkcji do wymogów związanych z możliwością naprawy, ale też recyklingu, ma solidne uzasadnienie biznesowe w postaci oszczędności, jakie niesie ze sobą możliwość odzyskiwania i łatwego przetwarzania niektórych lub wszystkich surowców wykorzystanych w produkcji” uważa Colin Elkins.

Jak regeneracja napędza recykling i odwrotnie

Możliwość regeneracji produktów to jeden z filarów gospodarki o obiegu zamkniętym. Aby wykorzystać możliwości, jakie stwarza recykling, producenci muszą stworzyć strukturę organizacyjną ukierunkowaną na usługi. Jeśli firma chce przekształcić produkt używany w nowy, musi zadbać o jego identyfikowalność. To oznacza konieczność uzyskania dostępu do informacji o tym, co sprzedano klientowi, jakie elementy zastosowano w pierwotnym produkcie oraz jakich potencjalnych usterek można się spodziewać. Jeśli powyższe dane zostały zarejestrowane i są dostępne, nic nie stoi na przeszkodzie, aby firma zajmująca się regeneracją rozłożyła produkt na części i wymieniła określone elementy na inne.

Największymi przeszkodami dla recyklingu i regeneracji w przemyśle są problemy z segregacją i odbiorem surowców oraz brak systemowych mechanizmów kontrolnych umożliwiających śledzenie towarów oddawanych do przetworzenia i naprawy.

Trudno przewidzieć, jak będzie wyglądać branża produkcyjna za pięć lat. Nie ulega jednak wątpliwości, że firmy, które nie będą chciały lub potrafiły włączyć się w nurt gospodarki o obiegu zamkniętym, mogą wkrótce zniknąć z rynku.

W raporcie opublikowanym w październiku 2020 roku analitycy Gartnera stwierdzili, że „Najlepsze przedsiębiorstwa przyspieszyły wdrażanie innowacyjnych rozwiązań i nowych technologii, aby sprostać wyzwaniom pandemii COVID-19. Rok 2021 będzie wyścigiem w cyfryzacji, a wygrają go firmy, które będą w stanie utrzymać dynamikę rozwoju wypracowaną podczas reakcji na pandemię”.

Gartner Survey of Nearly 2,000 CIOs Reveals Top Performing Enterprises are Prioritizing Digital Innovation During the Pandemic

Podobne wnioski prezentuje IDC w raporcie A Renewed Focus on Tech Innovation (wrzesień 2020).

Z raportu wynika, że obecnie znacznie więcej niż wcześniej, bo aż 64% przedsiębiorstw deklaruje zamiar wdrażania nowych technologii lub poszukiwania nowych innowacyjnych rozwiązań przydatnych w biznesie. „Pandemia była i jest sygnałem ostrzegawczym dla firm z rezerwą podchodzących do cyfrowej transformacji” uważają analitycy IDC.

W wyniku pandemii zdalna obsługa klientów zapewniająca ciągłość działania, gdy pojawiły się ograniczenia w możliwościach podróży i wymagania dotyczące niezbędnej kwarantanny, nabrały szczególnego znaczenia. Jednak wartość usług zdalnych wykracza poza działania związane z jej przetrwaniem. W 2021 roku koncepcja obsługi w terenie zostanie zastąpiona koncepcją „usługi w dowolnym miejscu”. „Zdalny serwis staje się standardową linią obrony firm przed kryzysami i pierwszą wizytę serwisową można będzie przeprowadzić z dowolnego miejsca” uważa Sarah Nicastro, Field Service Evangelist z Future of Field Service.