Bolączki polskiego IT w soczewce

W najnowszym rankingu „Global Information Technology Report” pod względem wykorzystania internetu i technologii ICT Polska zajęła 54, miejsce spośród 148 klasyfikowanych krajów. W ciągu roku spadliśmy aż o pięć pozycji. Jakie płyną z tego wnioski?

Czołówkę prestiżowego rankingu otwiera Finlandia, dalsze miejsca zajęły kolejno: Singapur, Szwecja, Holandia, Norwegia, Szwajcaria, USA, Hongkong, Wielka Brytania. Pierwszą dziesiątkę zamyka Korea Południowa. Pozycja Polski spadła od ostatniej edycji z 49. na 54. miejsce, co oznacza ocenę gorszą niż w przypadku większości krajów regionu, takich jak: Litwa, Łotwa, Czechy, Węgry czy Rosja. Jak zaznaczają autorzy, spowodowane to jest nie tyle słabym tempem wzrostu naszego kraju, ile raczej wyraźnym przyspieszeniem innych państw regionu Europy Środkowo-Wschodniej. Trudno pocieszać się jednak takim tłumaczeniem.

Raport a sprawa polska

Podstawowym wnioskiem płynącym z przedstawionych w raporcie danych jest konieczność poprawienia zarówno regulacji prawnych, jak i procesu ich tworzenia. Z jednej strony warunkują one rozbudowę niezbędnego zaplecza infrastrukturalnego, z drugiej zaś strony – dobrze sformułowane – w naturalny sposób promują wykorzystanie technologii teleinformatycznych w biznesie oraz administracji publicznej, zwłaszcza w kontaktach obywateli z urzędami.

Zobacz również:

W raporcie efektywność organów odpowiedzialnych za tworzenie prawa oceniona została na 3,2 punktu, co ulokowało Polskę na 96. pozycji w zestawieniu. Prawo dotyczące sektora ICT zostało ocenione niewiele lepiej, przekładając się na pozycję 83. Bardzo słabo wypadliśmy pod względem procedur sądowych. Czas dochodzenia spraw przed sądem oszacowano dla Polski średnio na… 685 dni, czyli dłużej niż w państwach takich jak: Mali, Nigeria czy Ghana. W krajach rozwiniętych procesy sądowe ciągną się dłużej niż w Polsce jedynie we Włoszech, w Grecji oraz w Izraelu.

Najgorzej w biznesie i administracji

Stosunkowo dobrze wyglądają oceny naszego kraju pod kątem twardej infrastruktury teleinformatycznej. Tutaj Polska sklasyfikowana została na 38. pozycji. Za to dopiero 75. miejsce zajęliśmy pod względem wykorzystania internetu przez biznes. To zaskakująco słaby wynik w porównaniu z użytkowaniem internetu i ICT do celów prywatnych – Polska uplasowała się kilkadziesiąt pozycji wyżej, na 36. miejscu. Niestety, w odniesieniu do administracji widać ponowny spadek – 108. pozycja powinna być sygnałem ostrzegawczym dla decydentów odpowiedzialnych za tę dziedzinę.

Bolączki polskiego IT w soczewce

Warto jednak pamiętać, że Polska jest w rankingach zestawiana z państwami wysoko rozwiniętymi, a więc inaczej niż np. Litwa, Łotwa czy Rosja. Widząc niewielką skalę wykorzystania nowych technologii w kontaktach administracji z obywatelami i biznesem, minister administracji i cyfryzacji Rafał Trzaskowski zadeklarował w czasie konferencji Computerworld „Państwo 2.0”, że MAC dążyć będzie zwłaszcza do zwiększania liczby e-usług administracji ze szczególnym uwzględnieniem tych, które da się zrealizować jak najszybciej. Ponadto zostaną one docelowo wyposażone w jeden ogólny punkt dostępowy.


TOP 200