Bliżej do nowelizacji ustawy

Na potrzebę nowelizacji ustawy zwracają uwagę zarówno firmy, jak i zainteresowane urzędy. Jest szansa, że wszyscy doczekają się jej już w drugiej połowie 2008 r. Tak przynajmniej wynika z zapowiedzi ministerstwa gospodarki.

Na potrzebę nowelizacji ustawy zwracają uwagę zarówno firmy, jak i zainteresowane urzędy. Jest szansa, że wszyscy doczekają się jej już w drugiej połowie 2008 r. Tak przynajmniej wynika z zapowiedzi ministerstwa gospodarki.

Przepisy, które wymagają nowelizacji, w znacznym stopniu utrudniają upowszechnienie w Polsce podpisu elektronicznego. A warto zwrócić uwagę, że dotyczą one głównie zagadnień natury technicznej i ich zmiana nie powinna budzić politycznych emocji i przedłużających drogę legislacyjną debat międzypartyjnych. "Chcemy, aby nowe przepisy odpowiadały aktualnym uwarunkowaniom technicznym i oczekiwaniom rynku. Do współpracy zaprosimy najlepszych ekspertów" - powiedział wiceminister gospodarki Dariusz Bogdan, podczas Forum Ekspertów PIIT "Warunki rozwoju e-podpisu w Polsce".

Ministerstwo przyznaje, że ustawa o podpisie elektronicznym z 18 września 2001 r. wymaga znacznej modernizacji. "Celem nowelizacji będzie m.in. wprowadzenie nowych rodzajów usług certyfikacyjnych" - zapowiadają przedstawiciele ministerstwa gospodarki. Zmiany w ustawie mają być odpowiedzią na potrzeby korzystających z e-podpisu, a więc głównie przedsiębiorców i urzędów. "Przedsiębiorcom przydatne byłoby np. wprowadzenie tzw. pieczęci elektronicznej, czyli e-podpisu dla osób prawnych. Również ze strony administracji i samorządów terytorialnych płyną sygnały o potrzebie wprowadzenia innych możliwości - oprócz bezpiecznego e-podpisu - autoryzowania dokumentów przesyłanych elektronicznie do organów administracji" - czytamy w oświadczeniu resortu gospodarki. Nie wszystkie usługi elektroniczne świadczone przez urzędy będą bowiem wymagać stosowania tak silnego środka identyfikacji, jakim jest bezpieczny podpis elektroniczny. Sama zmiana przepisów nie wyeliminuje jednak wszystkich problemów związanych brakiem powszechności e-podpisu w Polsce. Poza ceną, barierą w jego rozpowszechnianiu jest bowiem brak usług elektronicznych, do których można by go stosować.

Z kolei przedstawiciele środowisk informatycznych zwracają też uwagę na konieczność zmian przepisów dotyczących pojęcia tzw. bezpiecznego urządzenia oraz kwestii dotyczących uproszczenia nomenklatury związanej z e-podpisem, która sprawia wiele problemów i utrudnia dialog. Przepisów wymagających zastanowienia i zmiany jest dużo i ustalenie zakresu nowelizacji nastąpi w oparciu o konsultacje z zainteresowanymi środowiskami. Na razie rozpoczęto dyskusje w gronie ekspertów i w najbliższym czasie zostaną przedstawione założenia nowelizacji ustawy, które będą podstawą przeprowadzenia szerszej dyskusji publicznej, co do kierunku proponowanych rozwiązań.

"Istotny wpływ na kształt projektowanych przepisów ustawy o podpisie elektronicznym będzie miał również wynik prac prowadzonych obecnie przez Komisję Europejską w ramach przygotowań do wdrożenia w życie dyrektywy usługowej. Ważnym elementem procedur elektronicznych udostępnionych przedsiębiorcom świadczącym transgranicznie usługi będzie bowiem podpis elektroniczny uznawany we wszystkich krajach Unii" i informuje ministerstwo gospodarki.


TOP 200