Błędy w Winwordzie

Word, najbardziej popularny edytor na Zachodzie, doczekał się już drugiej wersji angielskiej dla Windows, pn. Winword. Nie jest ona jednak wolna od błędów. Stosunkowo najmniej kłopotliwe dla użytkowników jest zdarzające się "zawieszenie" systemu; wystarczy wówczas komputer ponownie uruchomić.

Word, najbardziej popularny edytor na Zachodzie, doczekał się już drugiej wersji angielskiej dla Windows, pn. Winword. Nie jest ona jednak wolna od błędów. Stosunkowo najmniej kłopotliwe dla użytkowników jest zdarzające się "zawieszenie" systemu; wystarczy wówczas komputer ponownie uruchomić.

Jednakże najbardziej irytuje ludzi to, iż w nowej wersji powtarzają się błędy znane im już z poprzedniego wydania tego edytora. Tak jest np. z fontami. Microsoft potwierdził, iż w wersji 2.0 mogą występować takie problemy, zwłaszcza w słownikach (Glossaries). Wyjaśnił zarazem, iż można ich uniknąć, jeśli dokument 1.x wczyta się do pamięci w formacie RTF i następnie zaimportuje do wersji 2.0.

Użytkownicy ostrzegają jednakże, by być także ostrożnym z dwukrotnym powiększaniem tekstu (polecenie: Zoom 200), ponieważ wówczas pismo na ekranie albo się rozdwaja albo całkiem znika.

Najwięcej błędów, i to najbardziej dotkliwych, występuje jednak podczas wydruku. Liczne są np. narzekania na to, że nigdy nie ma pewności, czy się nie utraci tekstu przy próbie druku. Toteż użytkownicy przestrzegają, by zawsze przed wydrukiem tekst zabezpieczyć, gdyż inaczej jest już nie do odzyskania. Również bufor wykazuje pewne narowy: zdarza się, że jeden odcinek tekstu kilkakrotnie zostaje kierowany do wydruku, choć nie było w ogóle takiego polecenia.

Niespodzianki pojawiają się również przy próbach zmiany formatowania. Jedna z użytkowniczek chciała np. zmienić 7- centymetrowy odstęp między głowką listu a tekstem. W odpowiedzi ukazał się na ekranie napis: "Illegal Measurement". Innemu użytkownikowi udało się co prawda zmienić format, ale za chwilę, bez żadnego uzasadnionego powodu, powróciło ustawienie wyjściowe.

Ten sam użytkownik miał również problemy z niespodziewanie znikającymi główkami i stopkami stron oraz brakiem wskaźnika skali odcieni przy zdjęciach.

Wiele osób uskarżało się na wadliwie działający słownik ortograficzny, który zawiera wyraźnie błędnie zapisane słowa. Ponadto wykrywa nie wszystkie błędy w pisowni słów.

Szwajcarska filia Microsoftu zapewniła redakcję Computerworld Schweiz, za którą podajemy te informacje, iż te ostatnie problemy zostaną oszczędzone użytkownikom niemieckiej wersji Word for Windows, ponieważ w wersji 2.0 znajdzie się słownik ortograficzny z poprzedniej edycji. Nie wiadomo jednak, czy do czasu ukazania się tej wersji usunięte zostaną inne błędy w testowanej obecnie wersji angielskiej edytora.


TOP 200