Błąd oprogramowania pozwolił na rejestrację kilkuset niedozwolonych domen

W wyniku błędu w oprogramowaniu wykorzystywanym do rejestracji domen możliwe było zarejestrowanie adresów stron WWW, których nazwy były bardzo zbliżone do już istniejących.

W wyniku błędu w oprogramowaniu wykorzystywanym do rejestracji domen możliwe było zarejestrowanie adresów stron WWW, których nazwy były bardzo zbliżone do już istniejących. Ponieważ program nie odrzucał adresów zawierających znak łącznika, dowolne firmy mogły zarejestrować domeny w stylu www.microsoft-.com, www.abc-.com czy np. www.Boston-.com.

Zdaniem przedstawicieli firmy Network Solutions (NS), która jeszcze do niedawna miała monopol na rejestracje domen firmowych, a obecnie sporządza spis domen przesłanych jej przez inne firmy rejestrujące, aż 845 nazw domenowych zostało zarejestrowanych nieprawidłowo, z użyciem znaku łącznika. Rzecznik NS poinformował, że rejestr domen nie pozwala na umieszczanie adresów zawierających znaki łącznika, ponieważ niektóre protokoły, takie jak FTP, nie są w stanie ich rozpoznać. Jego zdaniem, w pięciu firmach zajmujących się rejestracją domen, nie zaimplementowano odpowiednich rozwiązań, które odrzucałyby niedozwolone nazwy rejestrowanych domen. Problem z rejestracją wykryto 31 grudnia ub.r., jednak z podjęciem odpowiednich działań postanowiono zaczekać aż miną perturbacje związane ze zmianą daty na rok 2000.

Według organizacji Internet Corporation for Assigned Names and Numbers (ICANN), nadzorującej rejestrację domen internetowych, firmy rejestrujące domeny mają prawo do unieważnienia dowolnego adresu, jeżeli tylko nie jest on zgodny z obowiązującymi standardami. Nazw pięciu firm, które rejestrowały niedozwolone domeny, nie ujawniono.

Przypomnijmy, że zaledwie w październiku ub. r. zakończył się spór pomiędzy amerykańskim Departamentem Handlu, firmą Network Solutions i ICANN dotyczący zasad rejestracji domen. Od tamtej pory Network Solutions nie ma już monopolu tej rejestracji. Uprawnione przez ICANN firmy mogą rejestrować domeny, płacąc od każdej 6 USD na rzecz Network Solutions. Firma zachowała też na 4 lata kontrolę nad bazą Whois.