Bitcoin ma problem z utrzymaniem wyceny 22 000 dol. Jakie są prognozy?

Kryptowaluty rozpoczęły ten tydzień od dużych strat, przedłużając weekendową wyprzedaż po zaskakująco wysokich danych o inflacji w USA.

Bitcoin spada. Czy i kiedy się odbije? / Fot. Kanchanara, Unsplash.com

Bitcoin spada. Czy i kiedy się odbije? / Fot. Kanchanara, Unsplash.com

Bitcoin (BTC) ma obecnie wycenę wynoszącą ok. 21 900 dol. W ciągu doby odnotował spadek wynoszący 15%. W pewnym momencie był on nawet większy i wycena spadła do 20 889 dol. Tego typu poziom nie był widziany od grudnia 2020 r. Z kolei dotychczasowy rekord wyceny z listopada ub.r., kiedy BTC kosztował 68 700 dol. wydaje się obecnie nierealny do odzyskania (-68% do tego poziomu).

Sprawdź: Tłumacz polsko-ukraiński

Zobacz również:

  • Bitcoin of America: pracujemy nad nierównością płci w branży krypto
  • Terra Luna wywołała panikę w sektorze krypto. Ludzie stracili miliony dolarów

Oczywiście kiedy spada Bitcoin, spada też cały rynek, bo BTC to de facto 43% całego sektora kryptowalut. I tak, sektor "potaniał" do 973 mld dol. Widać więc, że bardzo się skurczył od listopada, kiedy jego kapitalizacja wynosiła niemal 3 bln dol.

Oczywiście inne kryptoaktywa również są dalekie od swoich rekordowych wycen. Ethereum kosztuje 1150 dol., Binance Coin jest po 217 dol., a Cardano ma wycenę 0,46 dol. Solana spada do 28 dol., a Dogecoin kosztuje już tylko 0,054 dol.

Inwestorzy ponownie oceniają ekspozycję na bardziej ryzykowne aktywa i po ostatnich danych o inflacji jeszcze więcej osób wycofało środki z kryptowalut, ale też ze spółek technologicznych (zwłaszcza widać to w indeksie Nasdaq 100).

Ale inflacja oraz drożyzna nie są jedynymi powodami, które zniechęcają do inwestowania w kryptowaluty. Wielu inwestorów jest sfrustrowanych i panikuje, bo kolejna duża platforma z sektora zalicza upadek. Tym razem to Celsius Network, która specjalizowała się w pożyczkach i lokatach krypto. Celsius wstrzymał możliwość wypłacania środków i przelewów, zamrażając aktywa użytkowników i zasłaniając się regulaminem.

Obecna wycena BTC jest relatywnie niska i niejako "nic jej nie trzyma". Duże wsparcie znajduje się dopiero przy cenie 20 000 dol. Jeśli Bitcoin dojdzie do takiej kwoty, wówczas - przynajmniej przez pewien czas - nie powinien spaść jeszcze niżej.

Bitcoin ma problem z utrzymaniem wyceny 22 000 dol. Jakie są prognozy?

Dopiero przy kwocie 20 000 dol. znajdziemy dość silne wsparcie. Przez "wsparcie" należy rozumieć dużą liczbę inwestorów, którzy kupili BTC w tej cenie - jeśli więc mieliby sprzedawać poniżej 20 000 dol., byliby na stracie.

Co się dzieje na rynku

Niestety nastroje nie są optymistyczne.

1. Brakuje chętnych do inwestowania w kryptowaluty. Inwestorzy, zwłaszcza detaliczni, muszą radzić sobie z inflacją i drożyzną. Zaczyna im brakować pieniędzy na kredyty i codzienne opłaty, więc tym bardziej nie mają wolnych środków na inwestowanie. Do tego panuje przekonanie, że nie ma sensu inwestować, bo i tak będą dalsze spadki. Wiele osób woli w obecnych czasach wpłacać pieniądze na tradycyjne lokaty bankowe, które zapewniają niskie zwroty, ale "lepsze niż nic".

2. Na rynku działa wiele platform pożyczkowych i stakingowych. Te zapewniają wysokie zwroty w skali roku - często 10%, 20% czy nawet 25%. Obiecują: wpłać swoje krypto, nic nie rób, a po roku otrzymasz nawet o 20% więcej. Z tych obietnicy można się wywiązać, kiedy rynek dynamicznie rośnie. Obecnie jednak jego kapitalizacja spada, co powoduje, że firmom tego typu coraz trudniej będzie dotrzymywać składanych obietnic. Szybko bowiem może się okazać, że będą zmuszone do sprzedawania własnych aktywów, by realizować zobowiązania wobec klientów - a to oczywiście oznacza kolejne spadki, bo te aktywa to często BTC czy Ethereum.

3. To samo dotyczy stablecoinów. Już jeden się załamał (UST) i pociągnął ze sobą blockchain Terra Luna. Teraz wygląda na to, że pora na kolejnego - USDD, który kosztuje już 0,981 dol. i znajduje się w sieci Tron DAO.

Zobacz: HEIC to JPG

Inwestorzy musieliby nie sprzedawać swoich aktywów, a także dokupować kolejne, aby rynek mógł się uspokoić. Niestety, zdecydowana większość osób w sektorze krypto to ludzie, którzy nie mają szczególnej cierpliwości i liczyli na szybki zysk. Nie brakuje opinii, że kryptowaluty są jak kasyno - i tak też tysiące ludzi traktuje giełdy krypto. Jeśli do tego weźmiemy pod uwagę negatywne informacje o ekonomii, które docierają w zasadzie z każdego zakątka, trudno sobie wyobrazić, aby nagle sektor krypto zaczął odzyskiwać pozycję.

Wszystko wskazuje, że mamy już tzw. krypto winter, czyli bessę, która może potrwać nawet 2-3 lata. Pytaniem jest raczej nie to, czy dojdzie do kolejnych spadków, ale - jak duże będą. I czy pociągną za sobą kolejną dużą markę, taką jak Terra czy Celsius.

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200