Biometryczny zamek złamany

Autorzy znanego programu TV "Mythbusters" zademonstrowali jak trywialnie można otworzyć zamek drzwiowy zabezpieczony odciskiem palca właściciela.

Produkowany przez kanał Discovery program "Mythbusters" ("Pogromcy mitów") zajmuje się weryfikacją - zwykle negatywną różnego rodzaju "miejskich legend", funkcjonujących w społecznej świadomości. Wiele z nich zaczyna swój żywot np. w przedszkolach i ze zdumiewającą łatwością przenosi się na dorosłych. Inne są sączone z całą premedytacją do naszych głów przez firmy reklamowe.

Słowo "biometryka" jest jednym z tych słów-kluczy, którymi spece od marketingu chętnie się posługując na określenie czegoś, o czym tak naprawdę mało kto wie poza tym że jest bardzo bezpieczne. W chińskim serwisie handlowym Alibaba można znaleźć kilkunastu producentów takich właśnie "superbezpiecznych" zamków biometrycznych w szalenie atrakcyjnej cenie. Jeden z nich prawdopodobnie wykorzystali twórcy "Mythbusters" w swojej demonstracji.

W odcinkach poświęconych biometryce autorzy programu najpierw rozprawili się z "biometrycznym" zabezpieczeniem dostępu do laptopa, a następnie z jednym z dostępnych na rynku zamków biometrycznych. Zrobili to przy pomocy najprostszych środków - kauczukowego odcisku (kopii) palca a w przypadku zamka - zwykłej kserokopii palca. Negatywnie zweryfikowali więc tezy producenta o sprawdzaniu nie tylko optycznego układu linii papilarnych, ale także ciepłoty, potu i przepływu krwi w palcu. Autorzy nie pokazali niestety na jakich markach notebooka i zamka się wyżywali.

Nie oznacza to oczywiście, że każde zastosowanie biometryki jest beznadziejnie słabe - z nieufnością należy podchodzić głównie do produktów reklamowanych jako bardzo bezpieczne, a nie posiadających na poparcie tej tezy żadnych certyfikatów.

Mythbusters na YouTube: http://www.youtube.com/watch?v=oXyFmieZjiE