"Bin Laden" atakuje Chiny

W Państwie Środka gwałtownie rozprzestrzenia się w ostatnich dniach robak internetowy o nazwie "Bin Laden".

W Państwie Środka gwałtownie rozprzestrzenia się w ostatnich dniach robak internetowy o nazwie "Bin Laden". Informację tę podała chińskia gazeta "China Daily", powołując się na przedstawicieli firmy Kingsoft, producenta oprogramowania zabezpieczającego.

"Insekt" do rozprzestrzeniania się wykorzystuje pocztę elektroniczną oraz program ICQ. BinLaden_Brasil.exe (bo tak brzmi dokładna nazwa robaka) po raz pierwszy zauważony został pod koniec października, jednak zarażonych nim zostało tylko kilka komputerów. Z ostatnich informacji wynika, że na większą skalę uaktywnił się on we wtorek. Nie podano, jaka liczba komputerów została zarażona w ciągu ostatnich dwóch dni.

Zobacz również:

  • Google odsyła Inbox do lamusa

Robak nazwą i działaniem nawiązuje do osoby saudyjskiego milionera-terrorysty, poszukiwanego przez władze USA. Pojawia się zwykle jako załącznik do e-maila (plik nazywa się W32.Toal.A@mm) zatytułowanego "Bin Laden toilette paper!!" lub "Sadam Hussein and Bin Laden in love". Adresy "insekt" pobiera z książki adresowej klienta pocztowego lub listy znajomych ICQ. Robak uaktywnia się automatycznie – wystarczy wyświetlić zawartość wiadomości, do której jest załączony. Kopiuje się wtedy na dysk c: oraz automatycznie udostępnia napęd wszystkim użytkownikom sieci. Niekiedy uruchamia również animację, wyświetlającą losowo generowane teksty, dotyczące z reguły "polowania" na Bin Ladena (np.: "Bush, you need more hashish in your life...You are not the cops of the world, and World Trade Center was the first. Now you take the freedom of your own people, and the world is laughing...Ohhhh is this the American way of life? HAHAHAHA!!!").