Big Data gorącym tematem CEBIT 2012

Choć oficjalnym, wiodącym podczas CEBIT 2012 tematem było zarządzanie zaufaniem, ale to o czym najczęściej mówili wystawcy to przede wszystkim $big data$ czyli bardzo duże zbiory danych i związane z nimi technologie.

Tematykę dotyczącą big data można potraktować jako marketing dostawców, którzy próbują zwiększyć zainteresowanie użytkowników swoimi nowymi produktami. Jeśli jednak wziąć pod uwagę zainteresowanie uczestników CEBIT 2012, którzy szczelnie wypełniali sale podczas prezentacji związanych z technologiami big data, to producenci nie muszą się martwić o popyt na swoje rozwiązania.

Choć określenie "big data" różni się w szczegółach zależnie od definiującego je specjalisty lub producenta, ale jako wspólny mianownik można przyjąć, że dotyczy ono analizy dużych zbiorów nieustrukturyzowanych informacji przechowywanych zarówno w wewnętrznych, jak i zewnętrznych bazach danych. Te drugie, zewnętrzne bazy stają się coraz częściej wykorzystywanym źródłem informacji w związku z popularyzacją urządzeń mobilnych z dostępem do internetu, treści generowanych przez użytkowników sieci społecznościowych oraz wzrostem liczby i szybkości różnych transakcji w internecie.

Zobacz również:

  • Zefiryn Tora CIO Roku 2019!
  • Black Friday - ceny rosną, żeby spaść
  • Polecamy NoSQL wypiera staroświeckie bazy danych

    Wszystko to powoduje, że rośnie liczba danych, które trzeba krócej lub dłużej przechowywać, zarządzać nimi, a także analizować. W efekcie rośnie też liczba producentów sprzętu i oprogramowania, którzy są aktywni w segmencie rozwiązań związanych z systemami big data.

    Jednym z nich jest Software AG. W ub. roku producent ten przejął firmę Terracotta, która oferuje bazy danych Big Memory instalowane bezpośrednio w pamięci operacyjnej komputerów (in-memory database) konkurujące z podobnymi rozwiązaniami sprzedawanymi przez Teradata lub systemem SAP HANA. Przed końcem bieżącego roku Software AG zapowiada integrację bazy Big Memory ze swoim oprogramowaniem WebMethods Business Events i technologią CEP (Complex Event Processing). W efekcie ma powstać rozwiązanie umożliwiające zarządzanie w czasie rzeczywistym zarówno transakcjami, jak i funkcjami analitycznymi.

    Polecamy Big Data: połowy w oceanach danych

    Z kolei Kevin Turner z Microsoft zaprezentował jakie jest podejście tego producenta do systemów big data. Microsoft proponuje platformę opartą na oprogramowaniu Windows Server i pakiecie narzędzi System Center, które będą współpracować z zewnętrznymi, publicznymi bazami danych opartymi o system Azure i udostępniać informacje przy wykorzystaniu standardowych, popularnych aplikacji takich jak Microsoft Office i SharePoint.

    Inne firmy zaprezentowały praktyczne wdrożenia wykorzystujące zbiory typu big data. Na przykład Vodafone, operator mający obecnie 350 mln klientów z który 37 mln to użytkownicy mobilni we współpracy z firmą TomTom przygotowuje usługę pozwalającą na przewidywanie korków drogowych i przekazywanie w czasie rzeczywistym informacji o optymalnych trasach podróży w oparciu o analizę dużych zbiorów danych pochodzących od mobilnych użytkowników.

    Polecamy Prognoza IDC 2012: chmury, big data, mobilność i większe wydatki na IT

    Natomiast IBM chwali się, że już uruchomił w niektórych obszarach w Ameryce Południowej systemy wczesnego ostrzegania przed powodziami. Jak twierdzą przedstawiciele producenta, pozwalają one na generację alarmów z odpowiednim wyprzedzeniem, bo "ludzie często mówią o rozwiązaniach działających w czasie rzeczywistym, ale czasami okazuje się, że ich reakcja jest zbyt powolna. W wielu wypadkach informacje uzyskane z wyprzedzeniem mogą mieć nieocenioną wartość" mówił José Carlos Duarte Gonçalves CTO z IBM Brazylia.

    Projekty związane z analizą danych budzą czasami wątpliwości dotyczące zagrożeń dla prywatności, ale wiele zależy od tego jak głęboko do szczegółów sięga taka analiza, zwracał uwagę Yves de Talhouët, wice-prezes HP EMEA. "W większości systemów do analizy zbiorów big data, wykorzystywane są dane dotyczące indywidualnych osób. Na przykład w systemach stosowanych w medycynie, taka analiza może być bardzo przydatna do uzyskania cennych informacji ułatwiających leczenie chorych. Ale są to wrażliwe dane i sam nie chciałbym by informacje dotyczące mnie osobiście zostały udostępnione komuś innemu. Jeśli jednak służą one do porównania jakiejś grupy pacjentów z inną grupą ludzi, to nie miałbym nic przeciwko temu" mówi Yves de Talhouët.


    TOP 200