Bez potrzeby

Rośnie liczba osób, które deklarują brak potrzeby korzystania z Internetu.

Rośnie liczba osób, które deklarują brak potrzeby korzystania z Internetu.

Z prowadzonych przez Główny Urząd Statystyczny badań nad wykorzystaniem technologii informacyjno-telekomunikacyjnych w naszym kraju wynika, że największą przeszkodą w korzystaniu z Internetu nie są wcale wysokie koszty łącza czy brak technicznych możliwości podłączenia do sieci. Największą barierę w dostępie do Internetu stanowi brak zainteresowania takim dostępem. W ubiegłym roku brak potrzeby korzystania z Internetu deklarowało 43% gospodarstw domowych w Polsce. Zjawisko to się nasila, gdyż w roku 2005 brak zainteresowania Internetem wyrażało 39% polskich gospodarstw domowych. W obu latach wyraźną niechęć do korzystania z sieci ujawniło po 3% badanych.

Dlaczego tak się dzieje? Jakie są przyczyny takich postaw? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Badaniom statystycznym nie towarzyszą jak na razie badania jakościowe w tej materii. Gdyby sytuacja dotyczyła tylko Polski, można by wszystko zrzucić na karb specyfiki polskiego społeczeństwa i niepowtarzalnych warunków panujących w naszym kraju. Zjawisko braku zainteresowania Internetem zdaje się mieć jednak znacznie szerszy zasięg.

Bez dostępu

Bez potrzeby

Powody braku dostępu do Internetu w Polsce

Z opublikowanego niedawno przez amerykańską organizację Pew Internet & American Life Project raportu Technology & Media use. A Typology of Information and Communication Technology Users wynika, że mimo bardzo dynamicznego rozwoju Internetu oraz nowych technologii znaczna grupa mieszkańców USA wciąż nie korzysta z tych rozwiązań i co ciekawe wcale nie zamierza tego robić w najbliższej przyszłości.

Biorąc pod uwagę stopień korzystania z sieci, telefonów komórkowych, telefonii internetowej oraz portali społecznościowych, autorzy raportu podzielili amerykańskich użytkowników najnowszych technologii na 3 grupy - aktywnie korzystających, średnio oraz słabo zaangażowanych w korzystanie z nowych technologii.

Aż 49% dorosłych Amerykanów zostało zaliczonych do ostatniej grupy. Są to osoby, dla których technologia nie jest istotna, a Internet stanowi dla nich w zasadzie bardziej problem, niż daje szansę na ułatwienie sobie życia. Ludzie ci posiadają w większości dostęp do Internetu i telefon komórkowy, ale twierdzą, że rozwiązania te nie stanowią ważnej części ich życia. 15% zakwalifikowanych do tej grupy osób nie posiada jednak ani dostępu do Internetu, ani telefonu komórkowego. Są to głównie osoby o niskich dochodach, niskim poziomie wykształcenia i raczej starsze (po 60. roku życia). Przywiązane są bardziej do tradycyjnych mediów, takich jak radio, telewizor czy telefon stacjonarny. Dla 11% badanych, znajdujących się w ostatniej grupie, dostępność w sieci jest irytująca, dlatego korzystają z niej okazjonalnie.

Tylko niespełna 1/3 badanych Amerykanów została uznana przez badaczy Pew Internet za osoby aktywnie korzystające z Internetu i telefonii komórkowej. Narzędzia te są dla nich nieodłącznymi elementami życia, stanowią stały element organizujący codzienność. Osoby z tej technologicznej elity bardzo często i intensywnie korzystają z najnowszych możliwości oferowanych przez sieć, takich jak portale społecznościowe czy telefonia internetowa. Internet służy im głównie do komunikacji i jako źródło informacji, a telefon komórkowy pozwala cały czas być w kontakcie z innymi. Sieć jest też sposobem wyrażania siebie.

W grupie średnio korzystających jest z kolei ok. 20% Amerykanów. Osoby te chętnie korzystają z Internetu i możliwości, jakie im oferuje. Wykorzystują go głównie do komunikacji z innymi internautami. Telefon komórkowy jest zaś dla nich jednym z wielu narzędzi pracy i życia osobistego. Około połowa osób z tej grupy jest jednak zdania, że bycie cały czas online stwarza pewne problemy i nie pozwala na zachowanie prywatności.

Dla porównania, w Polsce w 2006 r. dostęp do Internetu posiadało 36% gospodarstw domowych, a 45% było wyposażonych w komputer. 43% mieszkańców naszego kraju w wieku 16-74 lata korzystało regularnie (przynajmniej raz w tygodniu) z komputera, a 34% z Internetu. Liczba gospodarstw domowych dysponujących telefonami komórkowymi (74%) przewyższyła liczbę gospodarstw posiadających telefony stacjonarne (72%). Z danych GUS wynika, że Polacy uczą się korzystać ze zdobyczy nowych technologii głównie na własną rękę. Około 10 mln osób zadeklarowało, że w 2006 r. samodzielnie poprzez praktykę rozwijało swoje umiejętności i kompetencje teleinformatyczne. Prawie tyle samo korzystało z pomocy krewnych, przyjaciół i znajomych.

Bez reklam

Z kolei badania przeprowadzone w Europie przez firmę ADTECH pokazują jeszcze jeden aspekt niechęci do możliwości oferowanych przez nowe technologie. Z przygotowanego raportu wynika, że Europejczycy ignorują reklamy internetowe. Zaledwie dwa na tysiąc pojawiających się banerów jest oglądanych przez użytkowników z krajów europejskich. Aktualny współczynnik "klikalności" banerów (CTR) (0,18%) jest najniższy od czasu, kiedy firma rozpoczęła swoje badania. W 2004 r. wynosił on 0,33%, teraz tylko 0,18%.

Najchętniej klikają w reklamy w sieci Francuzi i Włosi (CTR Francuzów wynosi 0,24%, a Włochów - 0,23%). Najmniej skłonni do oglądania reklam w Internecie są Duńczycy i Finowie (CTR ok. 0,1%). Generalnie europejscy użytkownicy Internetu najczęściej klikają na reklamy wideo (przeciętny CTR - 4,6%) oraz reklamy typu pop-up i layer (CTR - 0,6%). Europejscy internauci częściej klikają też na tradycyjne banery niż na reklamy w większym formacie, takie jak skyscraper czy leaderboard.


TOP 200