Bell na emeryturze

Informatycy funduszu emerytalnego Ego liczą, że inwestycja w telefonię opartą na sieci Frame Relay zwróci się w 10 miesięcy. Prowadzenie rozmów między centralą a oddziałami odbywa się bez udziału operatora telefonicznego.

Informatycy funduszu emerytalnego Ego liczą, że inwestycja w telefonię opartą na sieci Frame Relay zwróci się w 10 miesięcy. Prowadzenie rozmów między centralą a oddziałami odbywa się bez udziału operatora telefonicznego.

Budując ogólnopolską sieć rozległą, opartą na technologii Frame Relay, Otwarty Fundusz Emerytalny Ego zdecydował się wprowadzić do niej także usługi transmisji głosu. Dzięki temu bez pośrednictwa ogólnokrajowego operatora telekomunikacyjnego możliwe jest prowadzenie rozmów między kilkunastoma oddziałami i centralą firmy. "Zastosowanie takiego rozwiązania wynikało z prostej analizy finansowej" - mówi Tomasz Sobczyk, dyrektor pionu informatyki Ego.

Rachunek kosztów

"Przygotowując założenia projektowe przyjęliśmy, że dzienne zapotrzebowanie na rozmowy międzyoddziałowe będzie wynosiło 400 minut, co oznacza ok. 36 minut dla każdego z 11 oddziałów" - twierdzi Tomasz Sobczyk. Przy założeniu że komunikacja jest utrzymywana przez 25 dni w miesiącu, koszt tradycyjnych połączeń międzymiastowych realizowanych z wykorzystaniem usług TP SA wynosiłby ok. 7600 zł (0,76 zł za minutę pomnożone przez 10 tys. minut miesięcznie), czyli ok. 1900 USD miesięcznie.

Na zakup urządzeń przeznaczonych do transmisji dźwięku Ego wydał 18 tys. USD, co oznacza, że zwrot inwestycji nastąpi już po 9,5 miesiącach. Opłata za łącza użyte do komunikacji wliczona jest bowiem w koszty eksploatacji sieci transmisji danych, co powoduje, że poza początkową inwestycją firma nie ponosi dodatkowych kosztów związanych z realizowaniem rozmów międzyoddziałowych. "Oczywiście, przy większym nasileniu rozmów po sieci rozległej zwrot poniesionych nakładów nastąpi jeszcze szybciej" - mówi Tomasz Sobczyk. Przewiduje, że liczba i czas trwania połączeń w istotny sposób wzrośnie w najbliższych miesiącach, kiedy to centrala będzie wyjaśniała z oddziałami wiele zagadnień związanych np. z wyliczeniami wysokości prowizji dla agentów ubezpieczeniowych i ewentualnymi reklamacjami.

Architektura sieci

Sieć rozległa Ego łączy 11 oddziałów na terenie kraju z centralą firmy, znajdującą się nieopodal hotelu Holiday Inn w Warszawie i telecentrum (call center) na warszawskich Stegnach. W każdym z oddziałów pracuje ok. 5 stacji roboczych i 4 komputery przenośne, a także jest tam własna centralka PBX, podłączona równolegle do sieci miejskiej i sieci rozległej Ego. W telecentrum znajduje się ok. 150 stanowisk pracy, w centrali - ok. 100.

Łącza między oddziałami a centralą zrealizowane są na bazie sieci Frame Relay POLPAK-T. Każda ma przepustowość 64 Kb/s z gwarantowanym pasmem 16 Kb/s.

Komunikacja głosowa odbywa się przy użyciu sprzętu firmy Motorola, która - zdaniem Tomasza Sobczyka - pomyślnie przeniosła doświadczenia w produkcji urządzeń do transmisji głosu na pole zastosowań Frame Relay. W oddziałach pracują urządzenia dostępowe Motorola Vanguard 320, mające po dwa analogowe porty głosowe, w centrali zaś koncentrator - Motorola Vanguard 6560 - włączony do sieci Frame Relay łączem o przepustowości 2 Mb/s. Jest on wyposażony w 4 karty głosowe, bezpośrednio podłączone do centrali telefonicznej Alcatel 4400, pracującej w centrali Ego. Komunikacja wszystkich oddziałów z centralą telefoniczną obsługiwana jest przez 4 linie analogowe, co oznacza, że jednocześnie mogą być prowadzone 4 rozmowy międzyoddziałowe. "Jeśli okaże się, że to za mało i na potrzeby komunikacji międzyoddziałowej potrzeba więcej linii, możemy dowolnie rozbudować naszą centralę, instalując w niej kolejne porty analogowe lub kartę cyfrową, która umożliwi podłączenie 28 linii" - mówi Tomasz Sobczyk.