Bazy danych i EuroInfo'92

W czerwcu Warszawa będzie miejscem II międzynarodowego spotkania na temat informacji i informatyki w biznesie i administracji - EuroInfo'92. Z okazji tej konferencji zorganizowana zostanie wystawa oraz liczne imprezy towarzyszące. Organizatorzy, wśród których wiodącą rolę spełnia Business Foundation, spodziewają się udziału światowych liderów przemysłu informacji i informatyki oraz przedstawicieli administracji państwowej.

W czerwcu Warszawa będzie miejscem II międzynarodowego spotkania na temat informacji i informatyki w biznesie i administracji - EuroInfo'92. Z okazji tej konferencji zorganizowana zostanie wystawa oraz liczne imprezy towarzyszące. Organizatorzy, wśród których wiodącą rolę spełnia Business Foundation, spodziewają się udziału światowych liderów przemysłu informacji i informatyki oraz przedstawicieli administracji państwowej.

Ostatnie ćwierćwiecze jest okresem szybkiego rozwoju baz danych. Na całym świecie coraz bardziej popularne staje się korzystanie z baz danych w trybie bezpośrednim (online), coraz więcej baz danych oferowanych jest na CD-ROM. Stosownie do popytu stale zwiększają się, ilościowo i jakościowo, oferty producentów i dystrybutorów baz danych. Wraz z rozwojem techniki i wzrostem zapotrzebowania na te łatwo dostępne magazyny przetworzonej informacji zmieniają się i udoskonalają także formy obsługi użytkowników. Coraz częściej też pojawiają się określenia: przemysł online, przemysł udostępniania baz danych czy przemysł informatyczny.

Początkowo bazy danych tworzono z myślą o naukowcach, zainteresowanych konkretnym problemem badawczym (np. jak umieścić człowieka na Księżycu). Z czasem krąg ich użytkowników znacznie się poszerzył o świat biznesu. W przodujących ekonomicznie krajach poszczególne organizacje przemysłowe, handlowe i finansowe na bieżąco korzystają z baz danych, gdyż wpływa to dodatnio na ich działalność i planowanie strategii dalszego rozwoju. Obecnie coraz większą popularność zdobywają tzw. bazy danych dla konsumentów.

Aktualne dane liczbowe, charakteryzujące rozwój przemysłu informatycznego, są imponujące. Na przykład, w siódmym wydaniu katalogu baz danych na CD-ROM (1992 r.) omówiono 2212 baz danych. Liczba serwisów online przekroczyła 700.

Ważnym wskaźnikiem oceny ilościowej światowego rynku informacyjnego są obroty finansowe i dochody instytucji produkujących lub udostępniających bazy danych. Na przykład, już w 1985 r. w USA sprzedaż usług serwisów online zamknęła się kwotą 1,9 mld USD. W tym na biznes przypadło - 1780 mln USD (93%), na naukę i technikę - 70 mln USD (4%), na sfery życia codziennego - 60 mln USD (3%).

W 1989 r. obroty przemysłu informacyjnego online w USA oceniono na 6,2 mld USD, z czego ok. 75% przypadało na bazy danych z dziedziny gospodarki i finansów (dane amerykańskiego ministerstwa handlu). Wówczas prognozowano roczny wzrost obrotów na lata 1990/1993 średnio o 20% rocznie, a dla baz na CD-ROM zakładano znacznie wyższy wzrost (co się, jak dotąd, sprawdziło). W USA ok. 900 producentów baz danych i ponad 300 serwisów online zatrudnia ogółem ponad 25 tys. pracowników.

W Europie Zachodniej cały sektor informacyjny już w 1988 r. zatrudniał ok. 100 tys. osób, a obroty europejskiego rynku informacyjnego oceniano wówczas na ponad miliard USD. Zachodnio-europejski rynek skomputeryzowanej informacji ustępuje jeszcze wielkością rynkowi amerykańskiemu, ale charakteryzuje się znacznie szybszym tempem rozwoju. Ok. 70% dochodów europejskiego rynku informacji przypada na serwisy online, które udostępniają informacje finansowe.

Światowe obroty w obsłudze informacyjnej profesjonalistów w zakresie udostępniania baz danych w 2000 r. szacowane są obecnie na 50-100 mld USD (w tej prognozie uwzględniono wszystkie kraje świata).

Nikt nie jest samowystarczalny

Żaden kraj nie jest samowystarczalny w dziedzinie informacji. 85% światowej informacji powstaje w USA, krajach Europy Zachodniej i Japonii (na kraje te przypada także ok. 95% producentów informacji i ok. 80% użytkowników). Dlatego wiele krajów obawia się zdominowania własnego rynku informacyjnego przez obce bazy danych. Widać tendencje tworzenia własnego, niezależnego rynku baz danych i ochrony niektórych z nich (czy ich części) przed użytkownikami z innych krajów.

Rynek baz danych stopniowo ulegał także znaczącym zmianom jakościowym. Początkowo zdominowany był przez bibliograficzne bazy danych. Mniej więcej od końca lat siedemdziesiątych liczba innych baz (faktograficznych, pełnotekstowych itd.) znacznie przewyższa liczbę bibliograficznych. Zróżnicowaniu typologicznemu zachodniego rynku baz danych towarzyszy zróżnicowanie tematyczne: pierwsze bazy danych dotyczyły nauk ścisłych i przyrodniczych, obecnie natomiast trudno wskazać dziedzinę, której nie poświęciliby uwagi producenci baz. W ostatnich latach znacznie wzrosło zainteresowanie danymi z dziedziny biznesu i już w 1985 r. bazy danych w tej dziedzinie stanowiły 52% wszystkich źródłowych jednostek powszechnie dostępnych online na świecie.

Dziś Marks napisałby "Informację"

W miarę upływu czasu coraz powszechniejsze staje się docenianie znaczenia informacji we wszystkich dziedzinach działalności człowieka. U nas jeszcze nie wszyscy znają często cytowane na Zachodzie żartobliwe stwierdzenie, że gdyby Marks żył w naszych czasach, to nie napisałby "Kapitału", lecz "Informację".

Natomiast u nas zdarzają się jeszcze krańcowo różne oceny znaczenia informacji w działalności gospodarczej, co wynika np. z badań poświęconych wykorzystaniu w Polsce zachodnich baz danych, przeprowadzonych w 1991 r. przez Instytut Informacji Naukowej, Technicznej i Ekonomicznej. W odpowiedzi na rozesłaną ankietę jedno z ministerstw (kluczowych w dziedzinie gospodarki!) przesłało pismo zawierające następujące stwierdzenie: "Ośrodki informacji naukowo-techniczno-ekonomicznej (...) nie korzystają z zachodnich baz danych na nośnikach maszynowych. Zagraniczne bazy danych w znacznej części zawierają informacje o publikacjach niedostępnych w kraju. Największym problemem jest zapewnienie dopływu źródłowych dokumentów informacyjnych przynajmniej z krajów wysokorozwiniętych."

Tak więc, ważna polska instytucja nie tylko nie korzysta z zachodnich baz danych, lecz nawet uważa to za całkowicie niepotrzebne, gdyż osoba czy osoby, które w tej instytucji podejmują decyzje, całkowicie błędnie zakładają, że w zachodnich bazach danych zgromadzono wyłącznie informacje bibliograficzne!

Jednak liczne polskie instytucje korzystają z zachodnich baz danych lub chcą z nich korzystać, a jako podstawowe ograniczenie w dostępie do nich najczęściej wymieniano brak środków finansowych. Wielu respondentów wskazało także i drugą przyczynę: brak dostatecznego rozeznania zachodniego rynku informacyjnego. Można więc żywić nadzieję, że wielu specjalistów skorzysta z okazji zapoznania się z sytuacją w tej dziedzinie podczas EuroInfo'92.


TOP 200