Bartosz Walczak, czyli o fascynacji informatyką i Olimpiadach Informatycznych

O korzyściach z udziału w olimpiadach, "naukowych" znajomościach i fascynacji informatyką opowiada Bartosz Walczak, złoty medalista w Międzynarodowej Olimpiadzie Informatycznej.

Z mojego pierwszego startu w Olimpiadzie Informatycznej wzięło się moje zainteresowanie algorytmiką i informatyką teoretyczną. To zdeterminowało wybór studiów informatycznych.

Bartosz Walczak

Zachęty kolegów i chęć sprawdzenia się spowodowały, że będąc w drugiej klasie liceum Bartosz Walczak spróbował sił w Olimpiadzie Informatycznej. Korzyści było wiele, chociażby samo zainteresowanie informatyką, które wzięło się z Olimpiady i zdeterminowało wybór . Dziś jest na trzecim roku studiów doktoranckich w Zespole Katedr i Zakładów Informatyki Matematycznej Uniwersytetu Jagiellońskiego i przyszłość wiąże z pracą naukową na uczelni. W wolnych chwilach organizuje zawody dla studentów i wysyła propozycje zadań na Olimpiadę.

"Zielony" w temacie programowania

Bartosz Walczak przyznaje, że kiedy zdecydował się wziąć udział w Olimpiadzie dopiero co nauczył się programować, a na algorytmach nie znał się wcale. W V LO im. A. Witkowskiego w Krakowie, do którego uczęszczał, Olimpiada była jednak bardzo popularna, a on chciał się sprawdzić. Okazało się, że do udziału nie jest potrzebna szczególna wiedza, wystarczyła umiejętność logicznego myślenia. "Początkowo zadania sprawiały mi sporo problemów. Dopiero rozwiązanie najtrudniejszego zadania z I etapu, i to dzień przed terminem, dodało mi pewności siebie. Do II etapu przystąpiłem już przygotowany i nauczony podstawowych algorytmów" - wspomina.

W Olimpiadzie brał udział trzy razy zajmując miejsca w pierwszej trójce, a w 2003 r. - jako reprezentant Polski wyłoniony w X edycji Olimpiady Informatycznej - wygrał Baltic Olympiad in Informatics oraz Central European Olympiad in Informatics. Zdobył także złoty medal w Międzynarodowej Olimpiadzie Informatycznej. Na studiach również brał udział w zawodach i konkursach programistycznych. W 2006 r. w 3-osobowej reprezentacji Uniwersytetu Jagiellońskiego, wraz z Arkadiuszem Pawlikiem i Pawłem Walterem, zajęli 2. miejsce w akademickich mistrzostwach świata w zespołowym. Brał też udział m.in. w Potyczkach Algorytmicznych i TopCoderze.

Radość, rozwój i znajomości

Dla Bartosza Walczaka, udział w tych konkursach, a także udział w obozach naukowych oraz w olimpiadach międzynarodowych były bardzo rozwijające intelektualnie. Motywowały go do pogłębiania wiedzy we własnym zakresie, pozwoliły poznać wielu ludzi o podobnych zainteresowaniach, a także nawiązać znajomości "naukowe", które procentują. "Dzięki wyjazdom na olimpiady międzynarodowe byłem w Korei Południowej, Stanach Zjednoczonych, Estonii, Litwie, Niemczech, Czechach i Słowacji, a możliwość zmierzenia się z trudnymi zadaniami, rywalizacja sprawiała mi wielką radość" - mówi Bartosz Walczak.

Zwraca jednak uwagę na możliwy negatywny wpływ udziału w konkursach na przyszłą pracę naukową. Zadania konkursowe trzeba rozwiązać w czasie 5 godzin. W pracy naukowej zaś często pracuje się nad problem nawet latami, aby osiągnąć sukces, nierzadko tylko częściowy. "Konkursy mogą zatem uczyć niewłaściwego podejścia do pracy, które później staje się przyczyną porażek lub nawet całkowitej rezygnacji z pracy naukowej. U mnie podejście nastawione na natychmiastowy sukces wciąż jeszcze pokutuje. Nie jest to jednak powód, aby z udziału w Olimpiadzie lub innych konkursach rezygnować" - konkluduje Bartosz Walczak.


TOP 200