Bankowość internetowa - jaka będzie jej przyszłość?

Rozmowa ze Sławomirem Lachowskim, wiceprezesem BRE Banku S.A., odpowiedzialnym za mBank.

Rozmowa ze Sławomirem Lachowskim, wiceprezesem BRE Banku S.A., odpowiedzialnym za mBank.

W jakich kierunkach rozwijać się będzie bankowość internetowa? Jakie nowe, przyszłościowe usługi zostaną zaoferowane klientom w najbliższych miesiącach?

Kiedy kilka miesięcy temu zakładaliśmy mBank, wielu obserwatorów przyglądało się temu przedsięwzięciu z niedowierzaniem, uważając że w Polsce już samo założenie wirtualnego banku jest zbyt przyszłościowe. W ciągu roku chcieliśmy pozyskać 100 tys. klientów, podczas gdy po 4 latach funkcjonowania bankowości elektronicznej (mam na myśli wszystkie zdalne kanały dystrybucji produktów bankowych - telefonię komórkową i stacjonarną, sieć bankomatów, Internet za pośrednictwem komputera PC) z jej usług korzystało zaledwie 53 tys. klientów. W tej chwili klienci mBanku dokonują 89% wszystkich transakcji przez Internet, ale są też klienci, którzy korzystają wyłącznie z telefonu komórkowego. 9% transakcji dokonywanych jest przy wykorzystaniu automatycznego trybu telefonu, 2% w kontaktach z telefonicznym konsultantem oraz przez WAP. Warto pamiętać, że wiele banków będących sztandarowym przykładem bankowości internetowej zaczynało od bankowości telefonicznej, np. brytyjski bank wirtualny Egg.

Skoro wspomniały już Pan o tym banku - Egg do tej pory ponosi straty. Czy 100 tys. klientów mBanku i 800 mln PLN depozytów wystarczy, mBank stał się rentowny?

Nie. Osiągnięcie rentowności planujemy na przełomie 2002 i 2003 r. Do tego czasu musimy pozyskać jeszcze co najmniej drugie tyle klientów i co najmniej drugie tyle depozytów. Bankowość internetowa może być korzystna dla klientów m.in. dlatego, że wiąże się ze znacznie mniejszymi kosztami ponoszonymi przez bank. Jednocześnie jednak banki internetowe pracują na marży znacznie niższej niż banki tradycyjne, dlatego pokrycie nawet tych niskich kosztów wymaga znacznie większej liczby klientów.

Czy zmniejszenie oprocentowania rachunków w mBanku to znak, że początkowy plan biznesowy wymaga korekty, by osiągnąć oczekiwaną stopę zwrotu z tego wirtualnego przedsięwzięcia?

Od momentu naszego wejścia na rynek do 1 sierpnia br. oprocentowanie pozostawało na nie zmienionym poziomie:16,5 dla eMaxa, 15,5 dla eKonta. W międzyczasie stopy w sektorze bankowym zostały trzykrotnie obniżone - łącznie o 3,5% - przez Radę Polityki Pieniężnej. Odpowiednio spadały stopy depozytów w bankach tradycyjnych. Realna stopa oprocentowania rachunków w naszym banku pozostała jednak wysoka.

Wróćmy do pytania o usługi przyszłości. Na Zachodzie coraz większą popularność zdobywają internetowe serwisy agregujące konta bankowe z kilkudziesięciu różnych banków...

mBank również będzie oferować tego rodzaju usługi w nieodległej przyszłości. Będą się one rozwijać, ponieważ wydaje się, że bankowość jest jednym z najbardziej naturalnych zastosowań Internetu.


TOP 200