Bałagan jednej waluty

Wspólna europejska waluta może zagrozić stabilności systemów informatycznych wielu firm.

Wspólna europejska waluta może zagrozić stabilności systemów informatycznych wielu firm.

Analitycy ostrzegają, że wprowadzenie wspólnej europejskiej waluty - euro - będzie wymagało dokonania większych zmian w systemach informatycznych przedsiębiorstw niż w przypadku zbliżającego się roku 2000. Amerykański Hurwitz Group szacuje koszt zmian wymuszonych przez wprowadzenie wspólnej waluty na 150 mld USD. Problem roku 2000 dotyczy wyłącznie informatyki, natomiast euro jest problemem głównie o charakterze biznesowym. Będzie miał jednak duże konsekwencje w sferze informatyki.

Paradoksalnie najwięcej uwagi walucie euro w kontekście systemów informatycznych poświęcają Amerykanie. Dzieje się tak dlatego, że problem nie dotyczy wyłącznie Unii Europejskiej. Jak twierdzą analitycy, skutkami wprowadzenia wspólnej waluty będą dotknięte wszystkie przedsiębiorstwa, których przychody z rynków zjednoczonej Europy przekraczają 20%. Przykładowo IBM szacuje, że ponad 80% systemów stosowanych w oddziałach w Europie może zostać dotkniętych skutkami zmiany. Europejska Unia Monetarna i Walutowa będzie obowiązywać od 1 stycznia 1999 r., a okres, w którym można będzie stosować równolegle starą walutę, kończy się w roku 2002.

Trudniejsze niż 2 zera

"Potrzebny jest więc system, który będzie w okresie przejściowym przeliczać transakcje w euro i walucie danego kraju. Dotyczy to także systemów kadrowo-płacowych. Biorąc pod uwagę wszystkie aspekty, których może dotyczyć unia walutowa, problem roku 2000 wydaje się być banalny " - stwierdza Joshua Greenbaum, jeden ze współautorów opracowania Hurwitz Group. "Nie szukamy bowiem fragmentów kodów, w których data jest zapisana w postaci dwóch, a nie czterech cyfr. Musimy dokonać analizy struktury naszego przedsiębiorstwa i sposobu jego funkcjonowania, a następnie przystosować do zmieniających się warunków" - dodaje.

Wprowadzenie euro będzie miało największy wpływ na sektor bankowy (szacuje się, że instytucje finansowe wydadzą na ten cel w sumie ok. 12 mld USD) i duże przedsiębiorstwa handlowe, mające setki produktów, sprzedawanych na wielu rynkach lokalnych (koszt 24 mld USD). W najmniejszym stopniu ucierpią firmy, które jedynie wysyłają rachunki swoim klientom, np. firmy doradcze, prawnicze itp.

Jak oceniają analitycy zajmujący się tym problemem w krajach europejskich, większość firm, które zatrudniają do 1000 pracowników, nie rozpoczęło jeszcze przygotowań związanych z wprowadzeniem euro.

Przewodnik dla informatyków

Na początku tego miesiąca Business & Accounting Software Developers Association (BASDA) zamierza udostępnić wstępną listę zalecanych działań mających na celu przystosowanie systemów informatycznych na wprowadzenie wspólnej waluty. BASDA reprezentuje ok. 100 producentów oprogramowania, w tym takie firmy, jak: Baan, Computer Associates, JD Edwards, Oracle, PeopleSoft, Platinum i SAP. Współpracuje ona ściśle z Komisją Europejską, która opracowała szczegółowe wymagania dotyczące unii monetarnej i walutowej. Specyfikacja przedstawiona przez to stowarzyszenie powinna pomóc dyrektorom departamentów informatycznych ułożyć szczegółowy plan działań, które muszą oni podjąć, aby dostosować wykorzystywane w ich przedsiębiorstwach aplikacje do euro. Pełna lista ma być opublikowana jednak dopiero w 1998 r., kiedy komisja zakończy prace nad unią walutową.


TOP 200