Apple z SAD-em

Polski reprezentant Apple - producenta jednego z najbardziej przyjacielskich komputerów świata, nie ma szczęścia do nazw. Ledwo zmienił się z Jabłka Ltd na SAD Ltd., a już okazuje się, że większości rodaków trzy pierwsze litery kojarzą się jedynie ze zunifikowanym dokumentem celnym, którego obowiązek składania został wprowadzony z początkiem tego roku. Poza tą małą wątpliwością prezentacja 30 stycznia w Warszawie była jednak imprezą udaną. Obejmowała ona tak nowe produkty sprzętowe Apple, jak i sam SAD Ltd. w roli niezależnego reprezentanta firmy na naszym rynku (tzw. IMC - Independent Market Company).

Polski reprezentant Apple - producenta jednego z najbardziej przyjacielskich komputerów świata, nie ma szczęścia do nazw. Ledwo zmienił się z Jabłka Ltd na SAD Ltd., a już okazuje się, że większości rodaków trzy pierwsze litery kojarzą się jedynie ze zunifikowanym dokumentem celnym, którego obowiązek składania został wprowadzony z początkiem tego roku. Poza tą małą wątpliwością prezentacja 30 stycznia w Warszawie była jednak imprezą udaną. Obejmowała ona tak nowe produkty sprzętowe Apple, jak i sam SAD Ltd. w roli niezależnego reprezentanta firmy na naszym rynku (tzw. IMC - Independent Market Company).

Na uroczystości obecni byli prominentni przedstawiciele Apple. Wśrod nich Sergio Nanni - dyrektor generalny włoskiej Apple Computer SA, a jednocześnie jeden z dyrektorów amerykańskiej centrali, odpowiedzialny za strategię ekspansji w Europie ?rodkowej i byłym ZSRR. Człowiek wszechstronny: absolwent prawa, mający za sobą karierę biznesmena w koncernach Iberna, Olivetti i FIAT.

Przyjechali także: Gilles Mouchonnet (koordynator europejskich IMC, absolowent francuskiego Instytutu Nauk Politycznych), Cecilia Ghivarello (europejski marketing, absolwentka dziennikarstwa w Columbia University), Howard Sloan (dyr. programowy Apple Europe, spec od multimediów, absolwent nowojorskiego konsewatorium w dziedzinie pianistyki jazzowej) i Hersham Abu el Ata - informatyk, który przygotował arabską wersję systemu operacyjnego dla Macintosha.

W czasie prezentacji sprzętu Apple przedstawiono zarówno nieco dawniejsze modele jak i te najnowsze. Pokazano Macintosha Classic - model opracowany przed kilku laty, który dzięki przystępnej cenie stał się wielkim sukcesem finansowym Apple. Były Macintoshe II - si, ci oraz fx, Quadra 700 i Quadra 900. Szczególnie ten ostatni z 32-bitowym kolorem w każdym punkcie ekranu, musi zachwycać specjalistów od DTP. Zaprezentowano także komplet PowerBooków: 100, 140 i 170. Właśnie jeden z takich PowerBooków wylosowano z zaproszeń obecnych na sali dziennikarzy. Po prezentacji sprzętu przystąpiono do rzeczy nieco lżejszych tj. pokazu mody domu towarowego BAS.

Apple Computer jest firmą ciągle poszukującą. Chyba jest również firmą znajdującą, o czym mogą świadczyć jej wyniki w roku 1991, uznanym powszechnie przez branżę komputerową jako rok nieurodzaju. Obroty producenta Maca wyniosły bowiem teraz aż 6.3 mld USD, zysk przed opodatkowaniem 3 mld USD, przy wysokiej płynności netto równej 1 mld USD. Poza poszukiwaniami w dziedzinie nowych technik, firma szuka także nowych rynków zbytu. W związku z tym opracowuje przy udziale swoich IMC mnóstwo lokalnych wersji językowych dla włsnych systemów i programów, stawiając sobie za punkt honoru wydawanie dokumentacji w tych językach. (Niestety naszym dziennikarzom podczas pokazu nie udało się wytropić polskich podręczników obsługi Maca.) Jest też mnóstwo inicjatyw oryginalnych, jak ta umowa z dealerami Alfa Romeo, którzy do każdego egzemplarza sprzedanego wozu gratisowo dodają nabywcy mały poręczny PowerBook.


TOP 200