Apple I NeXT kontraatakują

"Nowy system zrewolucjonizuje rynek" - twierdzi Steve Jobs, pracownik Apple Computer.

"Nowy system zrewolucjonizuje rynek" - twierdzi Steve Jobs, pracownik Apple Computer.

San Francisco

W przyszłym roku pojawi się nowy system operacyjny dla komputerów Macintosh - zapowiedzieli podczas targów Macworld Expo w San Francisco Gil Amelio, prezes Apple'a, i Steve Jobs, jeden z założycieli firmy, guru społeczności Macintosha. Steve Jobs twierdzi, że nowy system pod względem innowacyjności zrewolucjonizuje rynek, wyznaczając standard na najbliższe lata, tak jak system Macintosha z 1984 r., który przez 10 lat nie miał sobie równych. Nowy system będzie także dostępny w wersji na procesory Intela.

Lepszy od NT

Apple w ubiegłym roku porzucił plany dotyczące budowy systemu o nazwie Copland, który miał zastąpić obecnie używany przez większość użytkowników system 7.5. Copland nie spełniał wszystkich wymagań stawianych nowoczesnemu systemowi operacyjnemu. Wielu analityków twierdziło, że o zaniechaniu prac nad nim zadecydowało pojawienie się Windows NT Microsoftu w wersji 4.0 - Copland miał zawierać podobne cechy, tymczasem użytkownicy Macintoshy spodziewali się produktu bardziej innowacyjnego.

Dlatego też Apple rozpoczął negocjacje z firmą Be, producentem komputera BeBox i dedykowanego dla niego systemu operacyjnego. Apple zamierzał wykupić Be i przenieść na Maca system operacyjny Be OS. Pod koniec grudnia ub.r. rozmowy te zostały zerwane - przedstawiciele firm nie zdołali porozumieć się w sprawie ceny. Prawie natychmiast po tym fakcie podano informację o przejęciu przez Apple'a firmy Steve'a Jobsa - NeXT, producenta systemu NextStep. System ten uważany jest za nowoczesny, jednak firma nie może poszczycić się sukcesami rynkowymi.

Rapsodia Jobsa

Doświadczenia NeXT w budowie tego systemu mają stanowić podstawę nowego systemu Macintosha, nazwanego Rhapsody. Pierwsze wersje beta tego systemu, przeznaczone dla producentów aplikacji, pojawią się już w połowie br., wersja dla użytkowników zaś - rok później. Steve Jobs przedstawił użytkownikom zgromadzonym w San Francisco najważniejsze założenia nowego systemu. Rhapsody będzie systemem w pełni wielozadaniowym, z chronioną pamięcią, obsługującym wiele procesorów. Za jądro miałby posłużyć Mach OS opracowany przez NeXT, który zapewni także wykonywanie aplikacji multimedialnych w czasie rzeczywistym, wieloplatformowość, a także łatwość przeniesienia na procesory Intela.

Rhapsody ma być przy tym systemem zgodnym z istniejącymi obecnie aplikacjami na Maca, które w dodatku będą obsługiwane przez sam system, a nie w drodze emulacji.

Apple nie zaprzestanie jednak dalszego rozwijania systemu 7. Apple - jak zapowiedział Gil Amelio - zamierza wspierać wszystkich użytkowników swoich komputerów i zapewnić im łagodne przejście do systemu nowej generacji.

Jeszcze w lutym br. pojawi się system 7.6 - najistotniejsza od ponad dwóch lat modyfikacja systemu 7. W drugiej połowie roku można spodziewać się wersji o nazwie kodowej Tango: z Finderem z Coplandu (a więc z poprawną wielozadaniowością) i obsługą Javy. W przyszłym roku pojawią się dwie kolejne wersje: Allegro i Sonata.

Show bez konkretów

Wystąpienie prezesa Apple'a poprzedziły fragmenty najbardziej kasowego filmu 1996 r. "Dzień niepodległości", w którym komputery Macintosh przyczyniają się do ocalenia naszej planety zagrożonej najazdem kosmitów. Jego przemówienie zostało zapowiedziane przez Jeffa Goldbluma, odtwórcę głównej roli, który przedstawił się jako fan Maca. Wraz z Amelio wystąpiła legenda boksu zawodowego - Muhammad Ali. Możliwości Macintosha w zastosowaniach multimedialnych prezentował popularny muzyk Peter Gabriel.

Społeczność Macintosha zgromadzona w San Francisco potrzebowała rzetelnych informacji o planach dotyczących systemu oraz sytuacji finansowej Apple'a. Ale na ten temat Amelio nie udzielił wyczerpujących odpowiedzi.

Tomasz Bitner jest redaktorem naczelnym miesięcznika Macworld i Publish.