Apele do Boniego

Co o Ministerstwie Administracji i Cyfryzacji oraz wyzwaniach, jakie przed nim stoją, sądzą organizacje obywatelskie i biznesowe?

Zdaniem Business Centre Club, powstanie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji jest jasnym przekazem, że nowemu gabinetowi zależy na budowie i rozwoju nowoczesnego społeczeństwa informacyjnego w Polsce. BCC wielokrotnie podkreślało, że droga do jego budowy wymaga sprawnej koordynacji prac pomiędzy różnymi resortami i instytucjami lub jednej instytucji odpowiedzialnej za cały obszar informacyjno-telekomunikacyjny. A tego w Polsce cały czas brakowało. Zdaniem organizacji biznesowych odpowiednio umocowany minister powinien być odpowiedzialny za całość obszaru wspierania rozwoju społeczeństwa informacyjnego w Polsce i wsparty wąskim zespołem praktyków oraz ekspertów, nie polityków.

Nowy minister powinien przeprowadzić badania potrzeb grup społecznych, aby przygotować i wdrożyć programy kompleksowego wspierania rozwoju społeczeństwa informacyjnego w Polsce, usunąć bariery prawne i administracyjne, usamodzielnić samorządy, stymulować i wspierać inwestycje w infrastrukturę ze strony firm sektora teleinformatycznego. Niemniej ważne z punktu widzenia przedsiębiorców jest uruchomienie rządowego programu wspierania rozwoju Internetu oraz uruchomienie spójnego, rządowego programu w zakresie kompleksowego dostarczania usług administracji publicznej, zsynchronizowany z programem ucyfrowienia przestrzeni publicznej oraz dostępu do zinformatyzowanych rejestrów oraz zasobów kultury i sztuki.

Z kolei według Fundacji Panoptykon, zajmującej się działaniami na rzecz ochrony praw człowieka w kontekście rozwoju najnowszych technologii, w tym monitoringu, zintegrowanych baz danych i narzędzi do identyfikacji, najpilniejsze wyzwania, jakie stoją przed nowym ministerstwem, to nowe przepisy o retencji danych i kompetencjach służb specjalnych w tym zakresie, przyszłoroczna reforma zasad ochrony danych, zmiana ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, ustawa o otwartych zasobach publicznych i wdrożenie dyrektywy audiowizualnej. Kluczowym obszarem działań nowego resortu będzie proponowanie regulacji dotyczących internetu.

Koalicja organizacji pozarządowych działających w sferze praw cyfrowych wielokrotnie dyskutowała na ich temat z Michałem Bonim, ministrem i doradcą strategicznym premiera. Dzięki temu powstało pierwsze stałe forum dyskusji o polityce regulacji sieci. "Jednym z najważniejszych efektów tych rozmów było oficjalne oświadczenie premiera Donalda Tuska, że prawo będzie tworzone w oparciu o dowody, np. rzetelne statystyki korzystania z retencji danych telekomunikacyjnych i analizę ich wpływu na zwalczanie przestępczości" - mówią przedstawiciele Fundacji Panoptykon.

Oczekiwania Business Center Club:

- Przeprowadzenie badania potrzeb poszczególnych grup społecznych, aby przygotować programy kompleksowego wspierania rozwoju społeczeństwa informacyjnego

- Usunięcie barier prawnych i administracyjnych

- Usamodzielnienie samorządów

- Stymulowanie i wspieranie inwestycji w infrastrukturę ze strony firm sektora teleinformatycznego

- Uruchomienie rządowego programu wspierania rozwoju internetu

- Uruchomienie rządowego programu w zakresie kompleksowego dostarczania usług administracji, zsynchronizowanego z programem ucyfrowienia przestrzeni publicznej oraz dostępu do zinformatyzowanych rejestrów oraz zasobów kultury i sztuki

Oczekiwania Fundacji Panoptykon:

- Stworzenie nowych przepisów o retencji danych

- Reforma zasad ochrony danych w roku 2012

- Zmiana ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną

- Uchwalenie ustawy o otwartych zasobach publicznych

- Wdrożenie dyrektywy audiowizualnej

Likwidacja białych plam

Według GUS, internet dociera do ok. 60% Polaków. W kraju wciąż więc istnieje wiele obszarów, gdzie go nie ma. Polska jest też na 40. miejscu, jeśli chodzi o szybkość sieci. Jesteśmy również w niechlubnej, światowej czołówce pod względem cen za 1 Mb/s. Mamy jedno z najdroższych łączy. Trudno teraz wyrokować, czy Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji pomoże pozbyć się tych problemów. Tym bardziej że te, przed którymi stanie, nie będą dotyczyć tylko Internetu, ale całej dziedziny związanej z branżą IT i nowymi technologiami. Sama branża IT to dziś 8500 firm, zatrudniających 400 tys. osób, a wartość polskiego rynku IT w roku 2011, wg szacunków PMR, wyniesie 28 mld zł. Także więc i ten aspekt "cyfryzacji" Michał Boni powinien brać pod uwagę, organizując prace nowego urzędu.


TOP 200