Amerykańska Komisja Handlu przygląda się giełdom internetowym

Eksperci dotąd nie doszukali się żadnych zagrożeń monopolowych, o które często są posądzane rozwijające się rynki wirtualne.

Amerykańska Federalna Komisja Handlu zamierza przyjrzeć się działalności branżowych giełd internetowych, ma bowiem wątpliwości, czy funkcjonowanie poszczególnych z nich nie stwarza zagrożenia dla konkurencji.

Pod koniec października komisja opublikowała raport, w którym znalazły się wytyczne dotyczące kierunków rozwoju pojedynczych giełd, przy czym stwierdzono, że rynek giełd internetowych jako taki nie daje podstaw do obaw związanych z zagrożeniem monopolowym.

Raport powstał na podstawie opinii i informacji zebranych podczas dwudniowych warsztatów na temat giełd internetowych, które odbyły się w Waszyngtonie. Zdaniem przedstawicieli komisji, na razie nie znaleziono dowodów, że tego typu działalność niesie jakiekolwiek niebezpieczeństwa dla rynku. Jak informuje Robert Pitofsky, przewodniczący komisji, analiza tego typu przedsięwzięć niejako jest rutynowa.

W raporcie znalazło się jednak kilka zastrzeżeń mogących dać podstawę do wnikliwej kontroli wybranych rynków wirtualnych. Komisja zamierza zatem sprawdzać, jak duży odsetek danego rynku należy do partnerów działającej na niej giełdy. Ma też zbadać, czy giełda nie stawia ograniczeń w przypadku sprzedaży bądź zakupu towarów poza giełdą oraz jaki jest poziom współpracy konkurencyjnych giełd operujących na tym samym rynku.

"Nawet jeżeli jakakolwiek giełda będzie budziła zastrzeżenia antymonopolowe, to wszczęcie postępowania będzie zależeć od faktycznego sposobu jej funkcjonowania" - stwierdził Joel Mitnick z firmy prawniczej Browne & Wood. Ponadto większość tego typu przedsięwzięć jest dopiero w początkowej fazie rozwoju, tak więc Komisja Handlu nie powinna na razie ingerować w ich działalność, dopóki wszyscy nie zrozumieją jak działają tego typu rynki - dodał.

***

Unia Europejska zamierza kontrolować działalność internetowych giełd towarowych