Amerykanie też mają problem z brakiem programistów

Amerykańscy producenci oprogramowania domagają się zmian w prawie imigracyjnym. Miałyby one pozwolić m.in. na zatrudnianie programistów spoza Stanów Zjednoczonych i w efekcie utrzymanie wysokiego tempa rozwoju tego segmentu rynku. W ciągu ostatnich 10 lat zatrudnienie w amerykańskich firmach programistycznych wzrosło o 17%. Średnie wynagrodzenie zaś wynosi równowartość prawie 16 tys. zł.

Z raportu opublikowanego przez amerykańską organizację producentów oprogramowania SIIA, wynika również, że w 2006 r. średnie wynagrodzenie pracowników tej branży wyniosło 75,4 tys. USD rocznie. Według dzisiejszego kursu dolara jest to ok. 187 tys. zł. Według SIIA, jest to niemal 78% więcej niż wynosi mediana wynagrodzenia pracowników amerykańskiego sektora prywatnego.

W obliczu trudnej sytuacji gospodarczej, utrzymanie choćby zbliżonego tempa rozwoju sektora twórców oprogramowania będzie możliwe tylko po przeprowadzeniu reformy amerykańskiego prawa imigracyjnego - uważa Ken Wasch, prezes organizacji SIIA.

Zdaniem Kena Wascha, prezesa SIIA, branża producentów oprogramowania od kilku lat znajduje się w czołówce najszybciej rozwijających się sektorów amerykańskiej gospodarki. "W obliczu trudnej sytuacji gospodarczej, utrzymanie choćby zbliżonego tempa rozwoju będzie możliwe tylko po przeprowadzeniu reformy amerykańskiego prawa imigracyjnego. Obecne prawo wręcz zachęca do zatrudniania najlepszych specjalistów i tworzenia centrów wiedzy poza granicami Stanów Zjednoczonych" - uważa Ken Wasch.

Zobacz również:

Ken Wasch zwraca również uwagę, na wzrost liczby obcokrajowców studiujących na amerykańskich uczelniach technicznych. Według niego, osoby te zyskują tam wysokiej klasy wykształcenie, jednak - ze względu na obecne prawo - nie mogą zostać w Stanach Zjednoczonych na stałe. SIIA domaga się więc reformy prawa imigracyjnego, aby absolwenci amerykańskich uczelni mogli łatwo uzyskać prawo stałego pobytu. Przedstawiciele SIIA nie ukrywają, że raport ma przede wszystkim zrobić wrażenie na amerykańskich kongresmanach. Chcą w ten sposób przekonać ich m.in. do konieczności przeprowadzenia reform prawa imigracyjnego i systemu edukacji przedmiotów ścisłych.

Przedstawiciele SIIA nie ukrywają, że raport ma przede wszystkim zrobić wrażenie na amerykańskich kongresmanach. Chcą w ten sposób przekonać ich m.in. do konieczności przeprowadzenia reform prawa imigracyjnego i systemu edukacji przedmiotów ścisłych.

Z kolei Ron Hira, profesor z Uniwersytetu Rochester, stwierdził, że porównywanie sektora IT do innych sektorów gospodarki tego samego kraju jest pozbawione sensu. Jego zdaniem bardziej miarodajne byłoby porównanie tempa wzrostu segmentu oprogramowania z szybkością rozwoju indyjskich firm zajmujących się outsourcingiem podobnych usług, głównie na zlecenie firm amerykańskich. "Tymczasem wzrost ten jest niczym w porównaniu z dynamiką wzrostu branży IT w Indiach" - mówi. Potwierdzają to eksperci Gartnera.

Według ich prognoz indyjska branża IT w najbliższych latach będzie rozwijała się w tempie 25% rocznie. Jej wartość w 2012 r. przekroczy 11 mld USD. Tak wysoka dynamika wzrostu jest napędzana przede wszystkim przez firmy świadczące usługi outsourcingowe.


TOP 200