Amazon chce przyciągnąć więcej developerów i zmniejsza prowizje

Podobnie jak Apple i Google, Amazon zdecydował się na obniżenie prowizji dla developerów, którzy zarabiają mniej niż 1 mln dol. Firmie zależy, aby przyciągnąć więcej programistów do swojego sklepu z aplikacjami na Androida i Fire OS.

Amazon obniża prowizje dla developerów / Fot. Pexels.com

Amazon obniża prowizje dla developerów / Fot. Pexels.com

Amazon podąża śladami Google i Apple, ogłaszając nowy program dla developerów "Amazon Appstore Small Business Accelerator Program".

Apple i Google mają podobne programy, które polegają na tym, że jeśli developer wypracuje swój pierwszy milion dolarów przychodu, platforma pobierze 15, a nie - jak wcześniej - 30% prowizji. Amazon stosuje inną formułę: zabierze wyższe 20% przychodów, a także przekaże 10% w formie dodatkowych kredytów do wykorzystania w ramach chmury AWS. Firma wychodzi z założenia, że developerzy korzystający z platformy Amazona i tak używają popularnej platformy AWS, więc i tak musieliby opłacić usługi. Powinni więc docenić kredyty, jakie zapewni dostawca.

Zobacz również:

  • W kategorii wearable electronics prym wiodą zegarki, wypierając opaski
  • O co pytaliśmy Google w mijającym roku?

Jeśli natomiast korzystamy z usług innych firm, Amazon chce w ten sposób przekonać developerów, aby przenieśli się na AWS.

Podobnie jak program Apple, rozwiązanie wprowadzone przez Amazon jest czymś, o co musimy się ubiegać i z czego możemy zostać usunięci. Jeśli nasze przychody osiągną więcej niż 1 mln dol. w ciągu roku, jesteśmy też automatycznie usuwani z programu i możemy wtedy złożyć wniosek, aby przystąpić do niego ponownie w kolejnym roku. Dla porównania, Google po prostu daje programistom dodatkowe 15% pierwszego miliona dolarów.

Programiści powinni również uważnie zapoznać się z wszelkimi zasadami danej platformy. Niedawno aplikacja Fanhouse miała spore problemy z Apple i nawet złożyła sprawę w sądzie. Fanhouse może bowiem wypracować znacznie ponad 1 mln dol. przychodu, ale przekazuje 90% zarobków twórcom (użytkownikom), natomiast Apple i tak oczekiwało 30% z tej puli. Fanhouse musiałoby de facto dopłacić do biznesu z własnej kieszeni, aby sprostać wymaganiom Apple'a.

Obecnie toczy się również sprawa Apple vs Epic Games. Apple oczekiwało bowiem 30% prowizji od zakupów realizowanych bezpośrednio w grze Fortnite. W momencie, gdy gracz kupował wirtualne przedmioty w Fortnite, Epic Games - według Apple - powinno przekazywać 30% prowizji. Brak elastyczności Apple w tej kwestii zdecydowanie nie podoba się developerom.

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200