Amazon chce budować podniebne hurtownie

Korporacja dostarcza już swoim klientom zamówione przez nich produkty w specyficzny sposób - nie dowozi ich samochodami, a używa do tego celu dronów. Amazon boryka się jednak wtedy z pewnym problemem. Chodzi o to, że zarządzanie dronami stacjonującymi na ziemi jest drogie i kłopotliwe z tego choćby względu, iż mają one mały zasięg. Dlatego Amazon bada, czy nie lepiej byłoby budować dedykowanych dla dronów podniebnych magazynów.

Byłyby to hurtownie: rodzaj sterowców, z których drony pobierałyby produkty i startowały do klientów. Amazon nadał nawet takim hurtowniom specjalną nazwę. To hurtowanie typu AFC (Airborne Fulfillment Centers; powietrzne centra nadawcze), z których drony wyruszają i pikują w dół do klientów, dostarczając im szybko zamówione towary.

Wcześniej oczywiście do hurtowni AFC dostarczano by z ziemi zamówione towary oraz drony, które będą je rozwozić. Korporacja zgłosiła już nawet w grudniu tego roku stosowny wniosek do amerykańskiego urzędu patentowego, w którym opisuje szczegółowo takie rozwiązanie i chce, aby było oficjalnie chronione jako jego własność intelektualna.

Zobacz również:

W dokumencie przesłanym do urzędu patentowego Amazon pisze: :”jako pojazdy typu UAV (Unmanned Aerial Vehicle; bezzałogowy statek powietrzny), AFC mogą przebywać na tej samej wysokości i przemieszczać się wolno w poziomie, tak aby znaleźć się w określonym punkcie używając to tego minimalnej ilości energii”.

Amazon zakłada, że magazyn AFC stacjonowałby na wysokości kilku kilometrów. Zamówione towary razem z dronami byłyby dostarczane na pokład powietrznych statków AFC przez flotę mniejszych pojazdów tego samego typu. Sam pomysł jest ciekawy, ale trudny do zrealizowania. I to nie ze względu na ograniczenia technologiczne, ale prawne. Chodzi o szereg pozwoleń, które Amazon powinien uzyskać przed przystąpieniem do realizacji takiego śmiałego pomysłu.


TOP 200