Aktywne IT na trudne czasy

Polskę ominęło spowolnienie gospodarcze. Sytuacja ekonomiczna jest jednak w dalszym ciągu niestabilna, a globalizacja nie pozwala nam ogłosić końca epoki "zaciskania pasa". Konieczność przywracania równowagi w finansach publicznych i coraz bardziej rygorystyczne regulacje nadzorców rynków finansowych oraz ryzyko powrotu recesji powodować będą konieczność trzymania w ryzach budżetów firm, w tym IT.

Aktywne IT na trudne czasy

Dla większości CIO, najlepszy przepis na przetrwanie kryzysu to obcięcie budżetu oraz skoncentrowanie pozostałych środków i zasobów na utrzymaniu dostępności, bezpieczeństwa oraz funkcjonalności aplikacji. Dla większości, ale nie dla najlepszych!

Te dwa podejścia to jakby opowieść o dwóch światach. W pierwszym z nich CIO zmuszeni zostali do zredukowania budżetów nawet o 20-30%. Tak było w przypadku niektórych CIO z branży usług finansowych, ale także w firmach telekomunikacyjnych, czy w sektorze nowych technologii. Szczególnie ucierpiała kategoria projektów ukierunkowanych na poprawę konkurencyjności firm w perspektywie kilkuletniej.

Zobacz również:

Aktywne IT na trudne czasy

W drugim ze światów działają te same siły i czynniki, ale dla tych CIO na pierwszym miejscu jest zawsze wartość projektu dla biznesu, w połączeniu z imperatywem nakazującym przygotowywanie firmy na wzrost w okresie post-kryzysowym. Wielu z nich zwiększa zakres i wielkość inwestycji w działania, które tworzą wartość w kluczowych obszarach biznesu takich, jak: systemy analityczne wykorzystywane przy segmentacji klientów i podnoszeniu efektywności łańcucha dostaw albo w uaktualnienie infrastruktury sieciowej. Jeden z CIO z tego świata mówi wręcz, że koledzy z zarządu przymuszają go do kolejnych inwestycji w rozwiązania przynoszące nie tyle oszczędności, ile umożliwiające podnoszenie efektywności operacyjnej i wspierające biznesową innowacyjność.

Computerworld TOP200 - Sprawdź dane o prawie 300 firmach IT w Polsce. Dowiedz się co robią oraz jakie produkty i usługi IT mogą zaoferować Twojemu przedsiębiorstwu. Sprawdź ich wyniki finansowe, dane teleadresowe, informacje o kluczowych osobach.

Z jednej strony - tradycyjne podejście do kryzysu - CIO tnie, ogranicza, zamraża wydatki, działania, planowane do czasu, aż kryzys się skończy. Z drugiej strony - podejście otwarte - jest gotowy na zmiany. W tym przypadku CIO warunkowany jest nie przez oczekiwania członków zarządu do cięcia kosztów, ale oczekiwania wykorzystania szans pojawiających się w niekorzystnych czasach. Na razie przeważa, niestety, tradycyjne podejście. To nie wróży dobrze ani tym firmom, ani CIO.

Zagrożona innowacyjność

Podejście innowacyjne mocno ucierpiało w wyniku kryzysu. Blisko połowa szefów ankietowanych przez magazyn CIO twierdziła, że budżety IT będą redukowane w pierwszej kolejności kosztem nowych projektów. Tyle samo CIO rozpoczęło zamrażanie i zawieszanie wydatków kapitałowych na IT. Oznacza to po prostu, że owi CIO tylko w ograniczony lub iluzoryczny sposób będą w stanie wesprzeć biznesowe potrzeby na rynkach rosnących, a wręcz obniża się ich możliwości wspierania biznesu. Zwykle zapomina się, że projekty IT są planowane i rozliczane w okresach wieloletnich. Odkładanie zaplanowanych wydatków w tych projektach oznacza, że firma później także odczuje pozytywny efekt ich przeprowadzenia. Nawet, jeśli potem z nawiązką owe wydatki będzie skłonna ponosić. Oszczędności operacyjne, które projekty przynoszą, mogą się pojawić np. po 3-4 latach. Nadganianie straconego czasu, kiedy wydatki były ograniczane, jest niepraktyczne, podnosi całkowity koszt i utrudnia uzyskanie końcowego, założonego efektu. W ostatecznym rozrachunku, cięcie wydatków IT okazuje się po prostu nieekonomiczne.


TOP 200