Aktuariusz - specjalista ubezpieczeniowy

Głównym zadaniem aktuariusza jest budowanie taryf ubezpieczeniowych i na tej podstawie ustalanie wysokości składek. Dotyczy to przede wszystkim ubezpieczeń o charakterze masowym, ale także pojedynczych klientów, zwykle dużych zakładów przemysłowych. Aktuariusz zajmuje się także obliczaniem wysokości niezbędnych rezerw, z których pokrywane są wypłaty w razie wystąpienia szkody. Tworzy także prognozy i plany finansowe, kształtuje politykę finansową firmy ubezpieczeniowej. Trzeci obszar działalności przedstawicieli tego zawodu to reasekuracja (ubezpieczanie firm ubezpieczeniowych w przypadku dużych umów w celu rozłożenia kosztów na kilka firm). W pracy aktuariusze w dużym stopniu wykorzystują narzędzia informatyczne.

Głównym zadaniem aktuariusza jest budowanie taryf ubezpieczeniowych i na tej podstawie ustalanie wysokości składek. Dotyczy to przede wszystkim ubezpieczeń o charakterze masowym, ale także pojedynczych klientów, zwykle dużych zakładów przemysłowych. Aktuariusz zajmuje się także obliczaniem wysokości niezbędnych rezerw, z których pokrywane są wypłaty w razie wystąpienia szkody. Tworzy także prognozy i plany finansowe, kształtuje politykę finansową firmy ubezpieczeniowej. Trzeci obszar działalności przedstawicieli tego zawodu to reasekuracja (ubezpieczanie firm ubezpieczeniowych w przypadku dużych umów w celu rozłożenia kosztów na kilka firm). W pracy aktuariusze w dużym stopniu wykorzystują narzędzia informatyczne.

W Polsce egzaminy pozwalające wykonywać zawód aktuariusza zdały 23 osoby, licencję ma 12 z nich (przeciętny wiek to ok. 30 lat). Tymczasem firm ubezpieczeniowych działających w Polsce jest ok. 40, z których każda powinna zatrudniać specjalistę tego rodzaju, te największe nawet więcej niż jednego. W roku 1995 zawód ten został wpisany do ustawy o działalności ubezpieczeniowej. Zgodnie z nią, od ub.r. firmy ubezpieczeniowe na życie zobowiązane są do tego, aby ich rezerwy podpisywał licencjonowany aktuariusz. W przypadku ubezpieczeń majątkowych mają one na to czas do 1998 r.

Co pół roku Ministerstwo Finansów organizuje dla aktuariuszy egzamin. Muszą oni w okresie nie dłuższym niż 2 lata zdać cztery egzaminy z matematyki finansowej, matematyki ubezpieczeń na życie, matematyki ubezpieczeń majątkowych oraz statystyki i rachunku prawdopodobieństwa. Ponadto aktuariusz musi mieć wyższe wykształcenie, adres stałego zamieszkania w Polsce i nie może być karany.

"Aktuariuszami, jak do tej pory, zostają przeważnie absolwenci wydziałów matematycznych i ekonomicznych. Często jeszcze studiując młodzi ludzie interesują się tym zawodem i zapisują na odpowiednie kursy. Zdarza się także, że firmy ubezpieczeniowe kierują i opłacają swoim pracownikom odpowiednie szkolenia" - mówi Jarosław Bartkiewicz, aktuariusz w Towarzystwie Ubezpieczeniowym PBK "Życie" S.A.

Przyszłość

"Biorąc po uwagę liczbę firm ubezpieczeniowych w Polsce, aktuariuszy jest niewielu. W przyszłości wszystkie towarzystwa będą musiały zatrudniać własnych, ponieważ w dziale aktuarialnym podejmowane są najważniejsze decyzje, dotyczące kontroli i planowania działalności instytucji tego typu" - dodaje Jarosław Bartkiewicz.

Oprócz towarzystw ubezpieczeniowych na życie i majątkowych szansą dla aktuariuszy na powstanie kolejnego wielkiego rynku pracy jest reforma ubezpieczeń społecznych. Podobnie jak na Zachodzie, każdy większy zakład pracy będzie mógł założyć własny system emerytalny, w którym znajdzie zatrudnienie aktuariusz. Ponadto w przyszłości zatrudniać ich będą także firmy, zajmujące się audytem ubezpieczycieli. Pojawią się także niezależni konsultanci.

W Polsce na wyższych uczelniach nie ma kierunku, który kształciłby aktuariuszy. Pojawiają się jednak kursy, w formie fakultetów, uczące wybranych zagadnień m.in. na wydziałach: ekonomicznym i matematycznym (matematyka finansowa) Uniwersytetu Warszawskiego i Politechnice Warszawskiej. "Nie sądzę, aby powstał osobny wydział kształcący wyłącznie aktuariuszy, nie jest to bowiem zawód o charakterze masowym. Na pewno jednak na polskich uczelniach, a także poza nimi, będzie pojawiać się coraz więcej kursów, zwłaszcza na wydziale matematycznym i ekonomicznym" - mówi Jarosław Bartkiewicz. Od tego roku przy Wydziale Nauk Ekonomicznych UW powstało Podyplomowe Studium Ubezpieczeń, kształcące także aktuariuszy.

Letnia szkoła

Obecnie jedyną szkołą kształcącą aktuariuszy i przygotowującą ich do egzaminów jest Letnia Szkoła Aktuarialna, w której wykłady (w języku angielskim) odbywają się codziennie przez pięć tygodni na przełomie czerwca i lipca. Pełen kurs trwa 3 lata. W minionym roku po raz siódmy odbyły się w niej wykłady, w których uczestniczyło 65 osób, w tym 28 na pierwszym poziomie. Szkoła prowadzona jest przy współpracy Uniwersytetu Warszawskiego, Polskiego Stowarzyszenia Aktuariuszy oraz City University z Londynu (wcześniej był to Uniwersytet Western Ontario z Kanady). Ponadto warszawska uczelnia współpracuje także z wykładowcami z Politechniki Warszawskiej i Szkoły Głównej Handlowej. Koszt pięciotygodniowego kursu w ubiegłym roku wynosił 1,5 tys. zł.

"Zdecydowana większość naszych uczniów to osoby delegowane przez towarzystwa ubezpieczeniowe i to zarówno z Polski, jak i innych krajów Europy Środkowej i Wschodniej. Przez szkołę przewinęły się osoby z takich państw, jak: Albania, Litwa, Łotwa, Mołdawia czy Ukraina. Ponadto na nasze kursy uczęszczają studenci, tych jest najmniej, a także osoby oddelegowane przez banki, Ministerstwo Finansów i wyższe uczelnie. Część z osób uczęszczających na nasz wydział może wybrać jako fakultet niektóre przedmioty wykładane w letniej szkole. Uważane są one jednak za trudne i studenci rzadko z nich korzystają" - mówi dr Wojciech Otto z Wydziału Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego.


TOP 200