Abecadło teleinformatyczne

Euro 2012, czyli miliardy na informatykę

Wszyscy liczymy, że organizacja Mistrzostw Europy w piłce nożnej odmieni nasz kraj. Liczą także firmy informatyczne, że zarobią nie tylko na okablowaniu nowoczesnych stadionów, ale przede wszystkim na sprzyjającym klimacie gospodarczym, który według minister finansów ma trwać co najmniej przez najbliższe pięć lat. Mistrzostwa to nie wszystko. Fundusze europejskie będą stanowić w najbliższych latach główne źródło finansowania projektów prorozwojowych w Polsce. Najwięcej pieniędzy pochodzić będzie z funduszy strukturalnych. W latach 2007-2013 dostaniemy ich prawie sześć razy więcej niż mieliśmy do dyspozycji w latach 2004-2006. Ogółem z europejskich środków publicznych dostaniemy w nowym okresie finansowania 67 mld euro. W ciągu siedmiu lat na projekty związane z technikami informacyjnymi i komunikacyjnymi będziemy mieli do wykorzystania ok. 4,2 mld euro.

Finanse i bankowość

Jak dobrze ostatnio powodzi się bankowcom, każdy widzi. Rynek jest jednak bardzo konkurencyjny, co przekłada się na poważne wyzwania dla IT. Systemy informatyczne po prostu muszą być na bieżąco modyfikowane, aby odpowiadać na poczynania konkurencji i oczekiwania klientów. Nawet więc jeśli nie ma spektakularnych kontraktów, jak te sprzed dwóch lat w PKO BP i PZU, to i tak z bankowych sejfów płynie stały, szeroki strumień złotówek na konta spółek IT.

Największym beneficjantem bankowego boomu jest Grupa Asseco Poland, która nie tylko ma kontrakt w PKO BP i Pekao (przez spółkę Gladstone), ale praktycznie zmonopolizowała polski rynek banków spółdzielczych. Zdobywa także większą część kontraktów wśród banków średniej wielkości. Na brak zamówień nie może też narzekać Sygnity, zwłaszcza mając takiego klienta jak NBP.

Same banki też biorą się za świadczenie usług teleinformatycznych... jako wirtualni operatorzy MVNO. Jak się nieoficjalnie mówi, śladem mBanku, który pierwszy postanowił zainteresować się telefonią komórkową, chcą pójść co najmniej trzy inne banki.

Giełda nadziei

Hossa nie ominęła branży IT. Co czwarta spółka debiutująca na warszawskiej giełdzie w 2006 r. była związana z teleinformatyką. Do ośmiu firm, które przeprowadziły w ubiegłym roku publiczną ofertę akcji, w tym roku dołączyło już sześciu kolejnych reprezentantów branży IT. Łącznie na giełdzie notowane są akcje ponad 30 firm informatycznych. Do końca 2007 r. będzie ich jeszcze więcej, o ile plany giełdowe zrealizują ci, którzy od dłuższego czasu zapowiadają wejście na parkiet, m.in. BPSC, Lumena, Wola Info, Surfland, i kolejne spółki z Grupy Asseco.

Najczęściej wymienianym celem, dla którego spółki IT decydują się na giełdę, jest pozyskanie pieniędzy na przejęcia, w tym również poza Polską. Od maja 2006 r. do maja 2007 r. wartość indeksu TECHWIG (skupiającego 50 spółek, w większości wywodzących się z branży teleinfomatycznej) wzrosła o ok. 19%.

HP w nowym rozdaniu

Dziewiąty rok z rzędu HP jest największą firmą IT w Polsce. Mimo skromnego wzrostu przychodów HP uciekł głównym konkurentom - spadek zanotowały Grupa Prokom i IBM Polska. Pierwszy rok z nowym sternikiem w osobie prezesa Pawła Czajkowskiego to przede wszystkim czas zmian kadrowych na stanowiskach kierowniczych. Odszedł szef działu usług Jacek Stochlak, którego zastąpił młodszy Artur Wieretiło, specjalista od outsourcingu. Dyrektorem handlowym HP został Włodzimierz Kawecki, wieloletni współpracownik Pawła Czajkowskiego, nie tylko z czasów w HP Polska. Po tych i kilku innych nominacjach widać wyraźnie przeświadczenie zarządu o tym, że na dyrektorskie stanowiska warto awansować ludzi z firmy. Godne uwagi, bo to wcale nie jest powszechna praktyka na tym rynku.

Internetowy boom

Rynek internetowy znowu kwitnie. Obecnie liczba szerokopasmowych łączy internetowych sięga 2 mln (jest ich prawie dwukrotnie więcej niż przed rokiem). Z Internetu korzysta 13 mln Polaków. Wartość rynku usług dostępu do Internetu wyniosła w 2006 r. ponad 2,2 mln zł. Te liczby opisujące wykorzystanie Internetu w dalszym ciągu nie pozwalają nam aspirować do czołówki krajów europejskich, ale na pewno ostatni rok przyniósł duży postęp.

Organizacja Internet Advertising Bureau oszacowała wartość transakcji przeprowadzonych w Polsce z użyciem Internetu w 2006 r. na 5 mld zł. Sam serwis aukcyjny Allegro.pl obsłużył transakcje o wartości 2,5 mld zł. Rośnie rynek reklamy internetowej - 215 mln zł.


TOP 200