AWS vs Microsoft Azure vs Google Cloud. Najlepsze IaaS dla biznesu

Dostawcy największych platform chmurowych dla biznesu: Amazon Web Services, Microsoft Azure i Google Cloud Platform, zażarcie biją się o klientów, ze szczególnym uwzględnieniem dużych organizacji. Który z nich robi to najskuteczniej i najlepiej dopasowuje się do potrzeb współczesnego biznesu?

Cloud computing szturmem zdobył uznanie współczesnego biznesu – coraz więcej i więcej firm przenosi swoje zasoby i aplikacji do chmury, traktując to jako metodę zwiększenia elastyczności efektywności firmowych systemów, przy jednoczesnym obniżaniu kosztów wdrożenia i eksploatacji.

Dostarczanie infrastruktury w modelu usługowym okazało się idealnym rozwiązaniem dla biznesu, oferując komplet niezbędnych dla użytkowników firmowych usług i komponentów. W tym modelu operator usługi, czyli zewnętrzna firma, utrzymuje całą infrastrukturę, zawierającą sprzęt, oprogramowanie, serwery oraz rozwiązania storage i administruje nią w imieniu klienta. Użytkownik nie płaci za sprzęt czy poszczególne aplikacje – zwykle uiszcza po prostu opłatę za zasoby, z których realnie korzystał w okresie rozliczeniowym, najczęściej w postaci abonamentu, choć są również inne warianty rozliczeń.

Zobacz również:

Początkowo model IaaS budził nieco obaw – chodziło m.in. o bezpieczeństwo danych i niezawodność systemów powierzanych stronom trzecim, jednak większość z nich została rozwiana, m.in. za sprawą wyśrubowanych wymagań stawianych przed dostawcami przez regulatorów, a także zwykłą, zdrową konkurencję.

To sprawiło, że w ostatnich latach rynek wystrzelił – wedle najnowszych analiz firmy Gartner, w ubiegłym roku na usługi IaaS wydano 31 mld dolarów, czyli o prawie 7,5 mld więcej niż rok wcześniej.

Głównymi graczami na rynku są Amazon Web Services, Microsoft Azure oraz Google Cloud Platform. AWS ma obecnie ok. 38% rynku usług chmurowych, co oznacza m.in. że w segmencie IaaS, wedle najnowszych danych, zgarnia prawie 50% przychodów, Microsoft – 18%, zaś Google – 9%. Stawkę uzupełnia chińska firma Alibaba z wynikiem 6%. Nie oznacza to jednak, że wskazanie lidera „jakościowego” jest proste, bowiem Microsoft i Google jak szaleni odrabiają straty do AWS, prześcigając się w oferowaniu coraz to nowych funkcji i usług w ramach swoich platform. Która z firm z wielkiej trójki wypada zatem najlepiej? Ocena wymaga wyodrębnienia kilku podstawowych kryteriów.

Porównanie platform IaaS. Funkcje i usługi

Wybranie tego a nie innego dostawcy usługi chmurowej nie jest tylko kwestią ceny – to raczej kwestia potrzeb i specyfiki danego klienta oraz tego, jak dana usługa się w nie wpisuje. Często zdarza się, że duże organizacje jednocześnie korzystają z wielu różnych chmur, lokując w nich różne elementy swojej infrastruktury.

Faktem jednak jest, że pomiędzy trzema omawianymi firmami możemy zaobserwować pewne różnice w filozofii i podejściu do usług, które wyraźnie odróżniają je od siebie i które wielu klientom mogą ułatwić wybór.

Zasadniczo, AWS, Microsoft Azure oraz Google Cloud Platform oferują dość zbliżone zestawy usług związanych z przetwarzanie i przechowywaniem danych oraz funkcjami sieciowymi. We wszystkich znajdziemy te same elementy, typowe dla chmury: daleko idącą samoobsługę, natychmiastowe dostarczanie klientom działających systemów, automatyczne skalowanie, a także usługi z dziedziny bezpieczeństwa czy zarządzania tożsamością.

Największy zestaw usług oferuje jednak Amazon Web Services, w którego portfolio znajdziemy ponad 140 różnych usług z dziedziny przetwarzania i przechowywania danych, baz danych, analityki, sieci, tworzenia aplikacji, bezpieczeństwa, etc. Ostatnio wszyscy dostawcy intensywnie rozwijają jednak swoje katalogi, dodając do nich m.in. rozwiązania z takich dziedzin, jak uczenie maszynowe, internet rzeczy czy serverless computing. Chmury stają się coraz bardziej wszechstronne – klienci mogą używać ich zarówno jako wysoce wydajnego środowiska dla swoich systemów, jak i np. jako platformy do tworzenia aplikacji mobilnych.

AWS udostępnił usługę Amazon Machine Learning, umożliwiającą m.in. trenowanie modeli sztucznej inteligencji już w kwietniu 2015, a później rozszerzył swoje portfolio m.in. o rozwiązania z dziedziny rozpoznawania grafiki (AWS Rekognition) oraz przetwarzania tekstu na mowę (Polly).

Google oferuje z kolei Cloud Machine Learning Engine, pozwalający na tworzenie modeli w oparciu o open source’ową bibliotekę deep learning TensorFlow, a także całą gamę gotowych do użytku interfejsów API obsługujących m.in. rozpoznawanie języka naturalnego, tłumaczenie czy analizę obrazów. Microsoft też nie zasypia gruszek w popiele, udostępniając użytkownikom Azure Machine Learning Studio, wszechstronne narzędzie do tworzenia, testowania i wdrażania algorytmów oraz równie bogaty jak w przypadku Google’a zestaw API.

Wszyscy trzej gracze nie zapominają również o popularnych kontenerach – każdy z nich oferuje już wsparcie dla popularnych usług z tej dziedziny, takich jako np. Kubernetes (to zresztą projekt wspierany przez Google), service mesh czy Docker. Standardem stało się również ułatwianie klientom korzystania z rozwiązań innych firm – m.in. poprzez umożliwianie im uruchamiania różnych zewnętrznych aplikacji i usług w ramach infrastruktury chmurowej.

Porównanie platform IaaS. Przetwarzanie danych, usługi storage, bazy danych i sieci

W przypadku AWS podstawową ofertę z dziedziny przetwarzania danych stanowią instancje EC2, które mogą być jednak wysoce konfigurowalne i łączone z wieloma opcjonalnymi rozwiązaniami. Firma oferuje również cały zestaw usług pokrewnych, takich jak np. Elastic Beanstalk do tworzenia aplikacji, usługę EC2 Container, AWS Lambda czy Autoscaling.

W Microsoft Azure centralnym i kluczowym elementem oferty są maszyny wirtualne oraz towarzyszące im narzędzia służące np. do wdrażania aplikacji w chmurze – Cloud Services oraz Resource Manager – a także, rzecz jasna, usługa Azure Autoscaling.

Klienci Google’a korzystają z kolei z Compute Engine, który dostarcza maszyny wirtualne hostowane w centrach danych koncernu. Maszyny można uruchamiać błyskawicznie, oferowane są z trwale powiązaną przestrzenią dyskową, gwarancją stabilnej wydajności i możliwością szczegółowego konfigurowania, tak by każdy klient mógł dopasować je do swoich potrzeb.

Wszyscy dostawcy oferują również relacyjne bazy danych: Azure SQL Database, Amazon Relational Database Service, Redshift oraz Google Cloud SQL, a także bazy NoSQL, czyli Azure DocumentDB, Amazon DynamoDB oraz Google Bigtable.

Jeśli chodzi o rozwiązania storage, w przypadku AWS mamy Simple Storage, Elastic Block Storage, Elastic File System, a także narzędzia do importu i eksportu danych, backupu i archiwizacji (Glacier), a także Storage Gateway, czyli rozwiązanie integrujące pamięć masową w chmurze z zasobami w lokalnej infrastrukturze firmy.

Oferta Microsoftu w tej dziedzinie to usługi Azure Storage, Azure Blob block, a także rozwiązania Table, Queue oraz File storage. Firma dostarcza również narzędzia do backupu, przywracania i migracji danych (odpowiednio: Azure Backup, Site Recovery, Import Export). Także w ofercie Google znajdziemy podobny zestaw narzędzi i usług, wszystkie firmy gwarantują też doskonałe parametry sieciowe, automatyczny load balancing oraz narzędzia do podłączania do chmury firmowych zasobów. Z tym ostatnim bezpośrednio łączą się…

Porównanie platform IaaS. Rozwiązania z dziedziny chmury hybrydowej

Jednym z wyraźniej zauważalnych trendów w świecie usług chmurowych jest umożliwianie klientom łatwego tworzenia środowisk wielochmurowych i hybrydowych, co pozwala im wygodnie łączyć chmurę z zasobami lokalnymi, a także tworzyć systemy składające się z usług dostarczanych przez różnych dostawców usług cloud.

Przez długi czas liderem w tym segmencie pozostawał Microsoft, którego Azure Stack był dla wielu firm podstawową platformą do uruchamiania środowisk hybrydowych i zarządzaniami nimi. Ale konkurenci również nie próżnują – w ubiegłym roku na imprezie re:Invent Amazon zaprezentował swój pomysł na hybrydową chmurę, czyli usługę Outposts, a niedawno do wymienionej dwójki dołączył również Google, przedstawiając rozwiązanie o nazwie Anthos. Jest to de facto połączenie platformy Google Cloud Services z Google Kubernetes Engine, GKE On-Prem oraz konsolą do zarządzania Anthos Config Management.

Porównanie platform IaaS. Kwestia ceny

Niezależnie od oferowanego zestawu funkcji, ważnym czynnikiem decydującym o wyborze tej czy innej platformy chmurowej jest cennik. Tym bardziej, że jak przedstawiliśmy powyżej, ów zestaw funkcji jest w przypadku konkurentów dość zbliżony. Ceny zresztą w ostatnim czasie wyraźnie spadają, co również ma oczywiście związek z silną konkurencją na rynku.

Najogólniej rzecz ujmując, koszty korzystania z ofert czołowych dostawców cloud są dość zbliżone i stosunkowo łatwo porównywalne, szczególnie od końca 2017 r., kiedy to Amazon nieco zmodyfikował swój cennik i upodobnił go do modelu praktykowanego przez Google i Microsoft. Oczywiście, każdy z głównych graczy na rynku stosuje też cały zestaw rabatów i ofert promocyjnych. Dlatego optymalnym sposobem na porównanie ich oferty jest skorzystanie z udostępnianych przez każdą z firm kalkulatorów wyceny, umożliwiających w miarę precyzyjne porównanie cen zestawu usług optymalnego dla naszych potrzeb (patrz: ramka obok).

Co istotne, każda z platform oferuje również jakąś formę darmowego testu swoich rozwiązań – warto z niego skorzystać zanim zdecydujemy się na wybranie tego czy innego produktu.

Porównanie platform IaaS. Klienci

Informacja o tym, kto jeszcze korzysta z danej usługi, niekoniecznie musi być kluczowa podczas wybierania platformy chmurowej – ale dla niektórych organizacji wiedza o tym, kto jeszcze zaufał danemu dostawcy lub na czyjej infrastrukturze działa jakiś system, może być bardzo cenna.

Pod tym względem najlepiej wypada AWS. Amazon pozyskał ogromne grono renomowanych klientów. Dość wspomnieć, że to właśnie AWS buduje prywatną chmurę dla amerykańskiej Centralnej Agencji Wywiadowczej i że to w tej chmurze działa najpopularniejsza usługa wideo na żądanie na świecie, czyli Netflix. To, że AWS jest liderem, nie jest przypadkiem – platforma ma największe zasługi w dziedzinie przekonywania firm do migracji do chmury. Wśród jej klientów znajdziemy obecnie m.in. AstraZeneca, NewsCorp, AirBnB, Aon, Channel 4, Financial Times, Dow Jones, Kurt Geiger, Lonely Planet, Nasdaq, Nike, Nisa Retail, Pfizer czy Royal Opera House.

Microsoft wypada pod tym względem nieco gorzej – faktem jednak jest, że firma również pozyskała spore grono rozpoznawanych i cenionych klientów, w tym m.in. Pearson, Ford, NBC News czy Easyjet. Możemy się jednak spodziewać, że ich lista będzie się w najbliższym czasie szybko wydłużać, ponieważ, jak wynika z ujawnionej niedawno wewnętrznej korespondencji firmy, Microsoft skupia się obecnie na promowaniu Azure m.in. poprzez przygotowywanie ofert skrojonych pod potrzeby konkretnych, pojedynczych klientów, a nie tylko określonych branż czy specjalizacji.

Z oferty Google’a również korzysta spore grono popularnych dostawców usług i aplikacji – w tym muzyczny gigant Spotify, brytyjski bank HSBC, firma Snap (dostawcy usługi Snapchat, który jednak częściowo opiera swoją infrastrukturę również na chmurze AWS), Home Depot czy Disney.

Porównanie platform IaaS. AWS – zalety i wady

Do bezdyskusyjnych atutów AWS zaliczyć należy ogromny wybór usług i aplikacji, wielkie doświadczenie firmy w tym segmencie, a także fakt, że jej oferta jest skrojona pod gusta klientów korporacyjnych i idealnie wpisuje się w potrzeby zarówno developerów, jak i szefów IT. Ważnymi zaletami jest również wysoka konfigurowalność wszystkich rozwiązań, dostępność narzędzi z dziedziny monitorowania zasobów i wdrażania/egzekwowania polityk, bezpieczeństwa i podtrzymania niezawodności. Wielu klientów docenia z pewnością również ogromny ekosystem usług i aplikacji firm trzecich, dostępnych dla klientów AWS, a także elastyczność i otwartość na współpracę z rozwiązaniami innych producentów.

Gdybyśmy mieli wskazać obszar, w którym AWS wyraźnie pozostaje za konkurentami, byłaby to strategia budowy chmur hybrydowych – aczkolwiek ostatnimi czasy firma zaczyna uzupełniać braki w tej dziedzinie. Problemem może też być paradoksalnie wspomniany wcześniej ogromny wybór usług i rozwiązań – jest ich tak wiele, że wybór odpowiedniego a także zarządzanie nimi bywają niekiedy dość kłopotliwe.

Porównanie platform IaaS. Microsoft Azure – zalety i wady

Kluczowym atutem oferty Microsoftu jest niezwykle silna pozycja firmy w wielu organizacjach – jej produkty chmurowe w naturalny, prosty sposób łączą się i współpracują z oprogramowaniem, które w biznesie jest dziś standardem (Windows Server, System Center czy Active Directory), co ułatwia migrację i zarządzanie całością. Warto też wspomnieć o atrakcyjnej ofercie PaaS (Platform as a Service) – takie rozwiązania oferuje również AWS, aczkolwiek oferta firmy z Redmond wydaje się bardziej dopracowana i atrakcyjna.

Istotną dla potencjalnych klientów wadą są problemy z niezawodnością. Platforma Azure zaliczyła w tym roku szereg mniej i bardziej poważnych awarii. I choć nie są one obce również konkurentom, to jednak te Microsoftu sprowokowały analityków Gartnera do zasugerowania klientów, by krytyczne systemy przywracania danych i systemów utrzymywali raczej gdzie indziej.

Po stronie wad Azure użytkownicy platformy wymieniali również m.in. drobne problemy ze wsparciem technicznym, dokumentacją, szkoleniami (takie zastrzeżenia pojawiły się w przygotowanym przez firmę Gartner raporcie Magic Quadrant 2017). Jako problem wskazywano również ograniczone wsparcie dla innych platform, aczkolwiek zaznaczyć trzeba, że Microsoft intensywnie pracuje nad rozwiązaniem, konsekwentnie rozwijając wsparcie dla rozwiązań open source.

Porównanie platform IaaS. Google Cloud Platform – zalety i wady

Google trzeba docenić za innowacyjność i efektywne wspieranie firm, dla których chmura jest środowiskiem podstawowym i natywnym, a także za aktywność w świecie open source. Z drugiej strony, nie można nie zauważyć, że firma ma większe niż konkurenci problemy z zaistnieniem w świecie korporacyjnym.

Do tej pory strategia chmurowej platformy Google opierała się raczej na współpracy z niewielkimi, innowacyjnymi projektami – niezależnymi lub działającymi w ramach większych organizacji. Firma nie poszukiwała aktywnie dużych firm, dla których mogła by stać się strategicznym partnerem chmurowym. To się musi zmienić, jeśli Google chce liczyć na zainteresowanie swoją ofertą chmurą większej liczby tradycyjnych firm, planujących migrację do chmury. Wydaje się, że właśnie za takie działania ma być odpowiedzialny zatrudniony niedawno jako CEO platformy chmurowej GCP Thomas Kurian. Były menedżer Oracle wyjaśniał w wywiadach, że jego celem będzie wspieranie firm z wielu różnych branż, które właśnie przeprowadzają (lub planują) swoją cyfrową transformację. Metodą na osiągnięcie tego celu ma być m.in. znacznie zwiększenie zatrudnienia w działach sprzedaży oraz wsparcia klienta.

Wydaje się jednak, że firma wciąż stawiać będzie na rozwiązania z dziedziny sztucznej inteligencji i uczenia maszynowego (jako, że już dziś są one uważane za jeden z kluczowych atutów jej platformy chmurowej), a także cenione przez klientów rozwiązania analityczne jak BigQuery czy bazy danych Cloud Spanner.

Porównanie platform IaaS. Werdykt

Paradoksalnie trudno w tym miejscu wskazać platformę, o której zdecydowanie można powiedzieć: oto zwycięzca. Ale nie migamy się tu od odpowiedzi i postaramy się skrótowo wyjaśniać, dla kogo oferta danej firmy może być najlepsza.

Najogólniej rzecz ujmując, AWS wciąż pozostaje liderem segmentu, oferując najbogatszy wybór narzędzi i funkcji, choć z zastrzeżeniem, że konkurenci szybko skracają dystans. Dla dużych organizacji bogactwo funkcji i narzędzi wciąż czyni AWS najbardziej atrakcyjnym wyborem, tym bardziej, że skala działań firmy pozwala jej na agresywne cięcia cenowa i liczne promocje.

Microsoft też nie zasypia gruszek w popiele i śmiało można powiedzieć, że w przypadku firm, które już wcześniej zainwestowały w inne rozwiązania firmy z Redmond Azure może być lepszą opcją.

Jest też i Google, którego platforma już teraz doskonale wpisuje się w potrzeby pewnej specyficznej grupy klientów – tych, którzy wykorzystują w swoich systemach Kubernetes czy narzędzia z dziedziny uczenia maszynowego. Zasadniczo jednak firma ma sporo do nadrobienia w kwestii wsparcia dla klientów korporacyjnych – jest jednak duża szansa, że pod nowym przywództwem działu chmurowego proces ten będzie przebiegał bardzo sprawnie.


TOP 200