5 tys. notebooków trafi do agentów Nationale Nederlanden

Komputer przenośny stanie się wkrótce podstawowym narzędziem pracy 5 tys. agentów Towarzystwa Ubezpieczeń na Życie Nationale Nederlanden Polska SA (NN). Dane przesyłane z notebooków do oddziałów dostarczą kierownictwu więcej informacji o bieżącej działalności firmy.

Komputer przenośny stanie się wkrótce podstawowym narzędziem pracy 5 tys. agentów Towarzystwa Ubezpieczeń na Życie Nationale Nederlanden Polska SA (NN). Dane przesyłane z notebooków do oddziałów dostarczą kierownictwu więcej informacji o bieżącej działalności firmy.

Przyszłość na wyświetlaczu

Przedstawiciele NN podkreślają, że projekt rozpoczęty przed dwoma laty nie polega tylko na udostępnieniu agentom "narzędzi do prezentacji wykresów". Projektowi ISIS jest podporządkowanych wiele zmian w całej firmie - począwszy od infrastruktury informatycznej, po zmiany wprowadzone do procesu sprzedaży. System, który od tygodnia jest testowany w jednym z warszawskich oddziałów NN, pozwoli na oczach klienta stworzyć i zaprezentować przystosowaną do konkretnych potrzeb polisę. "Do tej pory przedstawialiśmy symulacje na papierze podczas drugiej wizyty u klienta. Obecnie, dużo szybciej, będziemy mogli przedstawić dokładny obraz finansowej sytuacji klienta i jego potrzeb " - mówi Jim McPolin, szef projektu wdrożenia systemu ISIS w Nationale Nederlanden Polska. John Wylie, prezes TUnŻ Nationale Nederlanden Polska SA, liczy, że niebawem do zawarcia umowy z klientem wystarczy jedno, co najwyżej dwa spotkania. Aplikacja NN pozwala zebrać i przesłać niezbędne do wystawienia polisy dane do systemu centralnego towarzystwa.

Projekt spowoduje na pewno wzrost wydatków ponoszonych przez NN na informatykę. Dziś przeznacza się na nią ok. 10-12% budżetu. John Wylie oczekuje, że wydatki poniesione na uruchomienie systemu zwrócą się w ciągu dwóch, maksymalnie czterech lat. Zmiana technologiczna jest planowana co 3 lata.

Oprogramowanie na potrzeby Grupy ING, do której należy Nationale Nederlanden, stworzyła w Anglii firma Cap Gemini. W Polsce jako integrator wystąpił Net Technology. Notebooki zostaną zakupione od Della. Do końca roku otrzyma je ok. 3 tys. agentów.

Bez modyfikacji

Komputery są specjalnie konfigurowane na potrzeby NN już w irlandzkiej fabryce Della. Nie mają stacji dyskietek i czytnika CD-ROM. Zmiany w konfiguracji mogą być dokonywane zdalnie przez pracowników Departamentu Informatyki. Uaktualnienia oprogramowania znajdującego się na komputerach będą odbywać się po połączeniu z budowaną siecią rozległą Nationale Nederlanden, która ma połączyć istniejące obecnie 89 placówek. Docelowo na 120 agentów ubezpieczeniowych ma przypadać jeden pracownik obsługi serwisowej. Na etapie wdrożenia pilotowego jeden konsultant musi rozwiązać problemy 30 użytkowników.

Agenci będą mogli połączyć się z komputerem centralnym Nationale Nederlanden na dwa sposoby: umieszczając komputer w stacji dokującej w jednym z przedstawicielstw lub łącząc się modemem z siecią NN. Jedna stacja dokująca przypada na 8 agentów, zaś modem ma każdy agent. Według przedstawicieli towarzystwa, agenci docelowo będą łączyć się dwa razy dziennie - rano i wieczorem - przesyłając dane o przeprowadzonych rozmowach z klientami czy spisanych wnioskach.

Komputery zakupione przez Nationale Nederlanden Polska mają również cztery poziomy zabezpieczeń, uniemożliwiające korzystanie z nich i dostęp do danych osobom niepowołanym. Zabezpieczać ma przed tym sprzętowe szyfrowanie danych na dysku twardym i liczne hasła. Notebooki i torby zostaną oznaczone logo Nationale Nederlanden. Wszystkie te zabezpieczenia sprawią, że będą one stanowiły niewielką wartość dla złodzieja.