10 lat NetWorld i... Telekomunikacja

Tego, co w ostatnich 10 latach dokonało się w telekomunikacji (nie tylko w Polsce), nie można określić inaczej jak rewolucją. Objawiła się ona radykalnymi zmianami w sprzęcie, sieciach, okablowaniu, oprogramowaniu i usługach teleinformatycznych. Także w sposobach testowania i diagnozowania infrastruktury komunikacyjnej. W telekomunikacji zmieniło się po prostu wszystko i my byliśmy tego świadkami.

Tego, co w ostatnich 10 latach dokonało się w telekomunikacji (nie tylko w Polsce), nie można określić inaczej jak rewolucją. Objawiła się ona radykalnymi zmianami w sprzęcie, sieciach, okablowaniu, oprogramowaniu i usługach teleinformatycznych. Także w sposobach testowania i diagnozowania infrastruktury komunikacyjnej. W telekomunikacji zmieniło się po prostu wszystko i my byliśmy tego świadkami.

Systemy zamiast central

Przez dekadę śledziliśmy, co działo się i jakie nastąpiły zmiany na światowym rynku telekomunikacyjnym, który wg wielu jest motorem całej gospodarki. Także jak zmieniała się telekomunikacja w Polsce oraz czy udało się nam zaadaptować w kraju nowoczesne technologie komunikacyjne.

Jak ocenialiśmy stan krajowej telekomunikacji w tamtym czasie? Oto nasze prognozy sprzed 10 lat (wrzesień 1994 r.): Pod koniec 1993 r. liczba abonentów sieci stacjonarnej w Polsce wynosiła 4,4 mln, a wskaźnik nasycenia sięga 11,5% (połowa 1994 r.), natomiast w 2000 r. ma on osiągnąć 23%. W istniejących sieciach telefonicznych dominują rozwiązania analogowe, a zatem zasadniczy kierunek rozwoju będzie związany z przechodzeniem na systemy cyfrowe. Nie zmienia to faktu, że przez najbliższe kilkanaście lat będą to nadal duże fragmenty sieci analogowej.

Rzeczywistość pokazała, że nie była to trafna prognoza. Od tego czasu zmieniło się wszystko. Dzisiejsza krajowa sieć telekomunikacyjna jest wyłącznie oparta na torach światłowodowych (nie licząc połączeń radiowych), 100% węzłów komutacyjnych stanowią systemy cyfrowe coraz częściej oparte na serwerach, a pojedyncze - nadal jeszcze funkcjonujące w terenie - niewielkie centrale analogowe mają zakończyć swą karierę w 2005 r. Wtedy było to nie do pomyślenia, że liczba stacjonarnych abonentów telefonicznych w ciągu kilku lat wzrośnie powyżej 11 mln, a komórek będzie w użytku więcej niż telefonów stacjonarnych.

Istotny postęp w cyfryzacji sieci telekomunikacyjnej i efektywnym komutowaniu krajowych połączeń zapewniły dopiero cyfrowe centrale, instalowane w Polsce w dużych ilościach przez trzech producentów: Alcatela z systemem A1000 S12 (A4400 dla PABX), Lucent Technologies z systemem 5ESS 2000 (Definity G3 dla PABX) oraz Siemensa EWSD (Hicom dla PABX). Ich uzupełnieniem były dostawy abonenckich centralek cyfrowych DGT 3450 z firmy DGT - jedynego krajowego producenta sprzętu telekomunikacyjnego.

A przecież właśnie z cyfrową infrastrukturą telekomunikacji wiążą się wszystkie udogodnienia w usługach telekomunikacyjnych, które już dawno przestały służyć jedynie do przekazu głosu. Teraz są to rozbudowane systemy komputerowe, wyposażone we własną inteligencję i świadczące różnorodne usługi dodatkowe z wykorzystaniem sieci inteligentnych. Pierwszą wzmiankę o sieci inteligentnej (IN) podaliśmy równo 10 lat temu, w pierwszym numerze naszego miesięcznika z 1994 r.: Obecnie renomowane firmy telekomunikacyjne, takie jak AT&T, Alcatel oraz NT (Northern Telecom), produkują i dostarczają bloki funkcjonalne, umożliwiające budowę sieci inteligentnych IN. Sieciami IN zajmuje się również Nokia. Przewiduje się, że w Polsce niektóre usługi z zakresu sieci inteligentnych będą sukcesywnie wprowadzane w latach 1995-2000.

Nowoczesne produkty przełączania, efektywne sposoby transmisji wielofalowej i kompletne platformy optyczne stały się podstawą wdrażania sieci następnej generacji NGN, opartej na ruterach, technologiach DWDM i przełączaniu całkowicie optycznym. Kluczowym elementem sieci NGN stały się rozproszona inteligencja sieci, jednolity sposób zarządzania siecią transportową MPLS oraz rutowanie kanałów falowych w dziedzinie wyłącznie optycznej MP S. Sieci takie zapewniają ponadto zarządzanie modułami transportowymi o dużej przepływności (10 Gb/s lub 40 Gb/s).

Światłowód potęgą transportu

O tym, że światłowody zmieniły oblicze telekomunikacji, nie trzeba nikogo przekonywać. Od pierwszych eksperymentalnych przekazów świetlnych minęło dobrze ponad 100 lat, a praktycznie dopiero niedawno rozwinęła się komunikacja optyczna z zastosowaniem przewodzącego światło włókna krzemowego. Na świecie światłowodowe systemy transmisyjne z pierwszej połowy lat 90. charakteryzowały się przepływnością 2,5 Gb/s i odległościami między kolejnymi układami regeneracji ok. 150-200 km.

O tym, co w tej dziedzinie działo się w Polsce, pisaliśmy w 1995 r.: O przełomie w rozwoju sieci dalekosiężnej - obsługującej ruch międzymiastowy i międzynarodowy - będzie można mówić po uruchomieniu magistralnej linii Północ-Południe (1500 km), magistrali Wschód-Zachód (1400 km) przekazanej do eksploatacji w lipcu 1994 r. oraz budowanych 16 cyfrowych liniach radiowych o łącznej długości 3000 km. Te magistrale połączą liniami światłowodowymi wszystkie trzy polskie centrale międzynarodowe. Do czasu ich uruchomienia przepływności traktów międzymiastowych nie przekraczały 140 Mb/s (PDH) i 155 Mb/s w sieciach SDH.

Przekaz analogowy przez wiele lat był podstawą komunikacji na duże odległości, do czasu, kiedy łącza cyfrowe z modulacją PCM (Pulse Code Modulation) zaczęły umożliwiać zwiększanie efektywności przekazu długodystansowego. Pierwsze amerykańskie łącza cyfrowe PCM 24 o przepływności 1,544 Mb/s (1962 r.) i europejskie PCM 30 - 2,048 Mb/s (1968 r.) zapoczątkowały długą drogę cyfryzacji sieci telekomunikacyjnych, z zastosowaniem komputerów we fragmentach sieci telekomunikacyjnej. Istotnym krokiem w tym rozwoju było wprowadzenie transportu optycznego na dużych odległościach.

Komórki spowszedniały

Niespotykany w tym okresie rozwój mobilnej łączności komórkowej pierwszej (NMT) i drugiej (GSM) generacji radykalnie zmienił sposób korzystania z bezprzewodowych usług telekomunikacyjnych. Patrząc wstecz, niektóre informacje podawane w tamtych czasach wydają się dziś zabawne.


TOP 200