"Życie w Galicji"

Wrzesień obfitował w dużą liczbę bankietów i konferencji. Na początku otwarty został JTT Kraków. Nie oddział, lecz nowa firma z kolejnym numerem. Jak to w Galicji, wszystko odbywa się wolniej, stąd ponad godzinne opóźnienie nie wywołało jakichś gwałtownych sprzeciwów, a umożliwiło lepsze poznanie się uczestników imprezy. Dla agencji PR moja sugestia: zwykle rozmowy kuluarowe odbywają się PO imprezie, nowością dla mnie były przed konferencją. Nie chcę odbierać chleba kolegom, więc nie będę zajmował się meritum. Nie mogę się jednak oprzeć wrażeniu, a zwłaszcza upublicznieniu tego wrażenia, że JTT, która ma chyba średnią wieku zatrudnionych jest zarazem bardzo sztywna i nadmiernie oficjalnie "dorosła" we wzajemnych i zewnętrznych relacjach. Aż chciałoby się powiedzieć - więcej luzu chłopcy!

Wrzesień obfitował w dużą liczbę bankietów i konferencji. Na początku otwarty został JTT Kraków. Nie oddział, lecz nowa firma z kolejnym numerem. Jak to w Galicji, wszystko odbywa się wolniej, stąd ponad godzinne opóźnienie nie wywołało jakichś gwałtownych sprzeciwów, a umożliwiło lepsze poznanie się uczestników imprezy. Dla agencji PR moja sugestia: zwykle rozmowy kuluarowe odbywają się PO imprezie, nowością dla mnie były przed konferencją. Nie chcę odbierać chleba kolegom, więc nie będę zajmował się meritum. Nie mogę się jednak oprzeć wrażeniu, a zwłaszcza upublicznieniu tego wrażenia, że JTT, która ma chyba średnią wieku zatrudnionych jest zarazem bardzo sztywna i nadmiernie oficjalnie "dorosła" we wzajemnych i zewnętrznych relacjach. Aż chciałoby się powiedzieć - więcej luzu chłopcy!

Dla równowagi mogę więc stwierdzić, że biznesowe i techniczne osiągnięcia JTT są rzeczywiście godne odnotowania oraz pochwały i jeśli firmie uda się nie popaść w kult wodza (już widoczny) to może ona pokonać Optimusa w walce o przewodzenie w ich segmencie rynku.

Po powrocie z Krakowa poleciałem na kolację do Dublina na zaproszenie 3Com. Lot poświęciłem na przeczytanie nowego Computerworlda, który był w nowym formacie i kolorze. Gratuluję.

Jeśli chodzi o zawartość, to najciekawsze było stwierdzenie T. Szewczyka, że zapaść w sprzedaży PC wynika z wprowadzenia zryczałtowanego podatku dochodowego.

Robię teraz badania rynku, których wyniki odpowiedzą czy rzeczywiście taki spadek nastąpił, czy to tylko przesunięcie popytu. Jeśli nastąpił spadek, to musi być tego jakaś przyczyna. Ale jaka tego jeszcze nie wiem.

Do nowego układu graficznego mam natomiast jedną generalną uwagę i prośbę. Zechciejcie koledzy uwzględnić moje minus 2 dioptrie, zwłaszcza w tabelkach pisanych maczkiem. Jestem pewien, że reprezentuję liczne grono czytelników CW, którzy mają ten sam problem i nie zawsze się do niego przyznają.

Dublin - stolica pięciomilionowej Irlandii nie należy do najbogatszych miast w Europie. Zbudowano ją z tanich, kwadratowych i niskich domów. Nastrój znacznie poprawia się po degustacji piwa Guiness i zupełnie nieznanych irlandzkich whisky. Pije się je bez lodu. Irlandczycy twierdzą, że gdyby whisky trzeba było pić z lodem, to lód byłby od razu w butelce.

Nazajutrz oglądaliśmy fabrykę kart sieciowych 3Com. To co mnie najbardziej zainteresowało, to system polityczno-gospodarczy jaki Irlandia stworzyła dla inwestorów w branży IT. Rząd zadbał i gwarantuje tereny o jasnej własności, infrastrukturę zapewniającą wodę, gaz i elektryczność na odpowiednio wysokim poziomie. A przede wszystkim 10% podatek dochodowy do 2005 r., zwrot kosztów edukacji pracowników i stabilną politykę podatkową. Efektem tego jest zatrudnienie 1/3 pracowników irlandzkich w branżach najnowszej technologii w zakładach Intela, Della, Microsofta, Appla, Quantum i 3Com.

Często zadawaliśmy sobie pytanie: dlaczego nie u nas? Jedyna logiczna odpowiedź, która przychodziła nam na myśl, że Irlandczycy proponują napięcie 250 Volt, co u nas mimo najszczerszych chęci nie byłoby jednak możliwe.

Po powrocie otrzymałem wiele informacji o nowej wojnie cenowej wśród PC-tów i jeśli mogę wyciągnąć z tego wnioski to takie, że rodzimi składacze będą mieć odczuwalne kłopoty. Nie wiem czy wojna cenowa była tego bezpośrednią przyczyną, ale za ogromny ewenement uważamy przegranie przez Optimusa kolejnego przetargu w Urzędzie w Nowym Sączu. A skoro o Galicji mowa to zastanawiające jest pytanie, kto stanie się głównym właścicielem Systemu 3000, jeśli Elektrim zdoła takiego znaleźć.

Nie jest tajemnicą, że polskim rynkiem dystrybucyjnym od pewnego czasu interesują się firmy CHS i Actebis, które chyba jeszcze w tym roku podejmą decyzje. Nie spodziewam się zarazem szybszego wejścia na nasz rynek dwóch potentatów jak Ingram i Merisel. Największym hitem jesiennego sezonu ma być jednak nowa organizacja dystrybucji Epsona w Polsce.

Wszystkim nowym dystrybutorom i ich klientom życzę wszystkiego dobrego na nowej drodze życia.


TOP 200